12:34 16 Sierpień 2018
Na żywo
    Rosyjskie ślicznotki.

    „Historia jest ważna, ale my budujemy przyszłość”

    © Sputnik . Aleksandr Nevezhin
    Opinie
    Krótki link
    Grażyna Garboś
    5360

    Niedawno w Kaliningradzie odbył się okrągły stół z udziałem rosyjskich i polskich działaczy społecznych na temat „Współczesne relacje rosyjsko-polskie”.

    Zebrali się ludzie, którym poprawa tych stosunków bardzo leży na sercu. Przewodniczący organizacji „Kaliningrad-Świnoujście-Olsztyn" Władimir Raszewski bardzo trafnie podkreślił: „Wszystko, co jest negatywne w relacjach między Rosją a Polską: wojny, waśnie, tragedie powinno być przedmiotem badań historyków… Niech oni się zajmą tymi kwestiami, a my swoją pracę powinniśmy budować na pozytywnych momentach".

    W czasie dyskusji mówiono o wielu takich pozytywnych przykładach. Ekspert ministerstwa rozwoju municypalnego i polityki wewnętrznej obwodu kaliningradzkiego Galina Maksymczuk opowiedziała o jednym z nich — rozwoju współpracy między rosyjskim miastem Ładuszkin i polskimi Młynarami. Wiele słów uznania poświęciła burmistrzowi Młynar panu Markowi Misztalowi.

    Rozmowę z panem burmistrzem zaczęłam, więc od tego, jakie były początki tej owocnej współpracy, od pierwszych spotkań i podpisania listu intencyjnego.

    — Nasz pierwszy kontakt z panią Galiną Maksymczuk miał miejsce w październiku 2015 roku, gdzie na konferencji w Elblągu miałem przyjemność poznać ją za pośrednictwem pani Małgorzaty Samusjew, która reprezentuje Stowarzyszenie Gmin RP Euroregion Bałtyk. Oczywiście mamy duży plus, bo Młynary i Ładuszkin dzieli trochę ponad 60 kilometrów i to jest niebywały atut.

    To sprawia, że wszystkie projekty, które realizujemy, a realizujemy ich wiele, mają dodatkową szansę bytu. Mała odległość jest wręcz atutem, a dobra współpraca i relacje między naszymi miastami przyczyniają się do tego, że bez problemu możemy się nawzajem odwiedzać.

    Sam list intencyjny był podpisany w grudniu, najpierw po stronie polskiej, potem w styczniu po stronie rosyjskiej w mieście Ładuszkin, gdzie naprawdę bardzo ciepło nas przyjęto.

    2016 rok, to był taki rok sprawdzianu. Podpisaliśmy porozumienie o ramach wspólnych działań dwóch samorządów. I uważam, że te nasze działania realizowaliśmy w sposób bardzo sprawny i efektywny. Już wcześniej wspomniałem o wzajemnym odwiedzaniu się. Spotkaliśmy się w Ładuszkinie na 9 maja, Dzień Pobiedy. Następnie była wymiana młodzieży szkolnej. Na początku może rozwinięta nie na wielką skalę, ale to skłoniło nas do napisania wspólnego projektu w ramach Polsko-Rosyjskiego Pojednania i do Warszawy złożyliśmy wniosek za pośrednictwem szkoły i dostaliśmy dofinansowanie wysokości 26 tysięcy złotych.

    Nowe rosyjskie banknoty o nominale 200 rubli
    © Sputnik . Maksim Blinov
    Dzięki temu zarówno młodzież szkolna z gminy Młynary jak i młodzież z miasta Ładuszkin mogła ocenić walory turystyczne naszych regionów, zapoznawać się z kulturą. W ramach tego projektu byliśmy, na przykład, w urzędzie marszałkowskim na spotkaniu z Marszałkiem. Tych działań mamy wiele.

    Najbardziej ciekawą imprezą po stronie polskiej jest przegląd kultur mniejszości narodowych. Od 2016 roku przyjeżdżają zespoły z Ładuszkina i uświetniają nasze uroczystości. Oprócz tego uczestniczą w dożynkach gminnych i na pewno dodaje kolorytu — to bogactwo strojów rosyjskich, zawsze rozśpiewana młodzież. Zresztą Rosja z tego słynie, że jej mieszkańcy pięknie śpiewają. To przyczynia się do tego, że te nasze uroczystości są bardziej atrakcyjne.

    My z kolei jeździmy do Ładuszkina — na początku września na dni miasta, potem na dni muzyki na początku października, albo dni morza w marcu. Tych wspólnych przedsięwzięć w ciągu roku jest wiele. To jest to, co się wydarzyło, ale mamy też wiele nowych pomysłów. Przykładowo, w tym roku już złożyliśmy wniosek do warmińsko-mazurskiego urzędu marszałkowskiego o projekt pod nazwą „Aktywny zdrowo — międzynarodowo". Chcemy, aby drużyny piłkarskie zarówno z Młynar jak i z Ładuszkina rozegrały na naszym stadionie miejskim mecz międzynarodowy i to wydarzenie będzie miało miejsce 19 maja. Oczywiście wszystkich chętnych zapraszam!

    — Wspomniał Pan o wizycie w Ładuszkinie 9-go maja. Wówczas podczas uroczystości powiedział Pan do zebranych: „Co by się nie działo na górze, w Warszawie, zwykli Polacy będą pamiętać 1945 rok, będą pamiętać, kto ich wyzwolił i uratował przed piecami Auschwitz…". Te słowa były bardzo ważne dla Rosjan, o czym mówiła Galina Maksymczuk w czasie obrad okrągłego stołu w Kaliningradzie. No, a uwzględniając ogólny nieprzyjazny wobec Rosji trend w Polsce, powiem, że to odważne słowa…

    — Jedno jest pewne: była II wojna światowa i tę wojnę wywołały Niemcy hitlerowskie. Co nam zostaje? My żyjemy po tym 1945 roku. Minęło już ponad 70 lat od tamtych wydarzeń. Wielu rzeczy my nie wiemy, ale trzeba pamiętać o jednym.

    My mamy tworzyć przyszłość, nie zapominając o historii. A przyszłość, jeśli ma być dobra, to musi być oparta o wyciągniętą rękę. Chyba to jest najważniejsze.

    Zobacz również:

    „Polacy szukają wrogów blisko, a przyjaciół daleko"
    Polityczne napięcie rośnie. Obroty handlowe też
    Polacy wśród największych nabywców rosyjskiej ropy
    Donald Tusk: „Mam serce i rozum po polskiej stronie"
    Polski i czechosłowacki design 1958-1968
    Polski i czechosłowacki design 1958-1968
    Polska była konsultowana ws. akcji w Syrii
    Tagi:
    kultura, historia, współpraca, polityka, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz