Widgets Magazine
20:05 18 Wrzesień 2019
Protesty rolników w Polsce przeciwko sankcjom

Jacek Wilk: „Najgłupsze, co możemy zrobić, to nie rozmawiać"

© Sputnik . Filip Klimaszewski
Opinie
Krótki link
Autor
Jałtańskie Międzynarodowe Forum Ekonomiczne 2018 (15)
4373
Subskrybuj nas na

Raj podatkowy w Kaliningradzie, sankcje, polskie towary na Wschodzie, stosunki polsko-rosyjskie - o tym wszystkim i nie tylko korespondentka Sputnika rozmawiała z politykiem Jackiem Wilkiem na polach Jałtańskiego Forum Ekonomicznego 2018.

— Czy był Pan wcześniej na Krymie?

— Jestem pierwszy raz, w ogóle pierwszy raz w Rosji.

— Tak poza polityką — jak wygląda dzisiaj półwysep?

— Nie miałem jeszcze możliwości zwiedzić go dokładniej, ale z tego co już widziałem, wygląda bardzo ładnie, zresztą Polska ma poniekąd trochę sentymentu do Krymu, bo sonety krymskie Adama Mickiewicza (śmiech) każdy pamięta, nie tylko ze szkoły, tak że fajnie jest skonfrontować to z rzeczywistością. Widzę, że jest bardzo ładnie, widać, że tu wszystko się rozwija w ogromnym tempie. Jeżeli Krym ma być terytorium wolnej strefy ekonomicznej, to myślę, że ma świetne perspektywy ze względu na swoje położenie, dynamiczny biznes, kontakty, więc trzeba się temu przyglądać i w Polsce brać dobry przykład — jeżeli ten model biznesowy będzie tutaj odpowiednio zastosowany i będzie przynosił efekty, to nie ma powodu, żeby nie kopiować pewnych dobrych rozwiązań.

Uczestnicy Forum w Jałcie
© Sputnik . Sergey Malgavko
— W Dumie Państwowej jest rozważany projekt utworzenia strefy offshore w Kaliningradzie. Jak Pan sądzi, czy to może zaciekawić polskich biznesmenów, by zwrócić uwagę na Rosję?

— Zdecydowanie tak. Polska miała, przynajmniej do pewnego momentu, bardzo ożywione relacje handlowe z obwodem kaliningradzkim, oczywiście w większości to dotyczyło zwykłych ludzi, którzy przyjeżdżali, jeździli w dwie strony, Rosjanie przyjeżdżali do Polski po zakupy, Polacy też jechali tam, żeby trochę zwiedzić, cośtam kupić, więc ten handel, głównie przygraniczny, kwitł bardzo mocno. Natomiast teraz zostało to bardzo mocno ograniczone, i to jest moim zdaniem błąd, bo Kaliningrad jest właśnie taką „strefą próbną" tych relacji handlowych, gospodarczych, to było idealne miejsce dla Polski, no bo blisko, w żaden sposób nie zagrażające (oczywiście wojska są rozmieszczane, ale to nie ma tutaj większego znaczenia). Kaliningrad doskonale nadaje się na taką strefę buforową między Polską i Rosją, powinniśmy być zainteresowani tym, żeby tamta gospodarka była jak najbardziej dynamiczna i miała też np. różne ułatwienia podatkowe, bo prawda jest taka, że jeżeli towary przestają przekraczać granicę, to zaczną przekraczać ją czołgi (śmiech).

— Gospodarka ciągnie za sobą politykę i jeśli ta wymiana będzie się toczyła, to politycy w końcu pójdą za gospodarką i ten klimat sankcji, niepewności złagodnieje. Czy zgodzi się Pan z tym?

— Sprawa w Polsce jest bardzo prosta, należy postawić sobie pytanie: czy nasze towary mają większe szanse zbytu na Zachodzie, czy na Wschodzie? Pomalutku sprzedajemy coraz więcej na Zachodzie, ale jednak to są rynki bardzo trudne. Polska gospodarka nie jest aż tak bardzo konkurencyjna, żeby sobie radzić tak jak np. Niemcy, no niestety mamy jeszcze takie zacofanie technologiczne pewne, niestety rząd nie bardzo ułatwia prowadzenie działalności gospodarczej, utrudnia przepisy, wprowadza nowe podatki, tak że z całą pewnością polskie towary i usługi mają dużo lepsze szanse na zbyt na Wschodzie właśnie, i polscy przedsiębiorcy są zawsze zainteresowani. I sankcje na handel z Rosją bardzo źle się na Polsce odbiły, negatywnie, także wśród przedsiębiorców prostych, takich np. jak rolnicy, producenci rolni, żywności czy przetworzonych towarów spożywczych, dlatego że tracąc ten rynek, stracili ogromną część przychodów. Dla osób zajmujących się handlem, zbytem, jest oczywiste, że te relacje ze wschodem powinny być jak najlepsze, i ma Pani rację, im lepsze z danym krajem mamy stosunki gospodarcze, tym ostrożniejsi są politycy w kwestii psucia tych relacji, bo jest presja oddolna, żeby nie szkodzić gospodarce.

— A Rosja, sytuacja Rosjan ogólnie — jak się mówi o tym na zewnątrz? Bo to co mówi się w mediach, czyli o Rosji bardzo ostro, negatywnie, uważam, że jest to trochę naciągane…

— To jest retoryka wręcz absurdalna, przynajmniej jak dla mnie. Uważam, że mamy taki moment w historii, że chyba po raz pierwszy nie mamy z Rosją żadnych sporów granicznych, terytorialnych, w kwestiach mniejszości narodowych — czyli w zasadzie nie pozostaje nic innego, jak tylko polepszać te relacje, nie ma jakichś zatargów, no teoretycznie jest zatarg o katastrofę, ale komisja rządowa, która działa już od kilku lat, nie znalazła żadnego dowodu na to, żeby to był jakiś zamach, więc już ktokolwiek rozsądny przestał wierzyć, że tam mogło dojść do jakiegoś zamachu. Czas to zakończyć, bo to jest absurdalne i przywrócić normalne relacje z Rosją.

To nie jest tak, że ja jestem jakimś miłośnikiem np. ustroju politycznego, bo np. historia Rosji jest inna niż historia Polski, ustroje są inne, to jest oczywiste i trzeba szanować te różnice, wewnętrzne sprawy każdego kraju, natomiast w tych sferach, w których możemy się dogadać, szanując sfery, w których każdy ma własne zdanie, trzeba współpracować. Nie ma sensu nie współpracować w tych sferach tylko dlatego, że w innych mamy różniące się od siebie poglądy. Ta polityka ciągłego mówienia o zagrożeniu ze strony Rosji bez jakichkolwiek prób rozmowy jest bez sensu. Uważam, że najgłupsze, co możemy robić, to nie rozmawiać. A tak właściwie teraz się dzieje, że ja tych rozmów za bardzo nie widzę, i to jest ogromny błąd, z każdym trzeba rozmawiać. Ja byłem i na Ukrainie wcześniej, teraz jestem tutaj, to jest po prostu poznawanie opinii drugiej strony — bez tego nie ruszymy się z miejsca ani na krok.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Jałtańskie Międzynarodowe Forum Ekonomiczne 2018 (15)

Zobacz również:

DRL szykuje pozew przeciwko oficerom NATO
Świadek inscenizacji ataku chemicznego w Dumie przyjedzie do Hagi?
Media: Były agent FSB mógł otruć Skripala
Tagi:
stosunki polsko-rosyjskie, mały ruch graniczny, Jałtańskie Międzynarodowe Forum Ekonomiczne, Jałta, Krym, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz