20:35 20 Listopad 2018
Na żywo
    Agnieszka Podsiadlik i Leszek Kazimierski na premierze „Twarzy” w Moskwie

    „Rosyjskie kino to wyjątkowe doświadczenie dla aktorki z Polski"

    © Sputnik . Wiktoria Daniłowa
    Opinie
    Krótki link
    Wiktoria Daniłowa
    0 251

    Jubileuszowy Międzynarodowy Moskiewski Festiwal Filmowy nabrał rozpędu. Wieczorem na schodach kina „Oktiabr", którego okna wychodzą na pięknie oświetlony Nowy Arbat, nie było, gdzie szpilki wsadzić. Na widowni zresztą też. Z całą pewnością kino znajduje się obecnie na szczycie popularności w Rosji.

    Wśród masy zagranicznych filmów widzowie rosyjscy wyróżniają kino produkcji polskiej — bliskie im duchowo, demaskujące podobne problemy w społeczeństwie. To miłość z wzajemnością: polscy filmowcy od dawna są częstymi gośćmi rosyjskiej stolicy. Cała plejada wybitnych reżyserów — Krzysztof Zanussi, Krzysztof Kieślowski i Andrzej Wajda… za swoich czasów każdy z mistrzów zabrał do Polski złotą statuetkę świętego Jerzego — główną nagrodę konkursu.       

    Na tegorocznej edycji festiwalu polską kinematografię reprezentuje od razu 10 filmów, przedstawiających szeroki wachlarz tematów społecznych. To dokumentalna „Opera o Polsce" Piorta Stasika, „Ptaki śpiewają w Kigali" państwa Kos-Krauze i „Amator" z Jerzym Stuhrem.

    Ale zdaje się, że na jeden film fabularny czekano bardziej niż na inne. W Moskwie został zaprezentowany w sekcji „Czas kobiet", a wcześniej narobił hałasu podczas ostatniego Berlinale. Mowa o „Twarzy" Małgorzaty Szumowskiej. 22 kwietnia w kinie „Oktiabr" przedstawiła go jedna z głównych bohaterek dramatu, aktorka Agnieszka Podsiadlik. Udało mi się porozmawiać z nią przed pokazem:

    — Witamy na 40-jubileuszowym Festiwalu Filmowym w Moskwie! Czy to jest Pani pierwsza wizyta w Rosji?

    — Nie, właściwie to jest moja 3 wizyta w Rosji. Obydwa wcześniejsze razy graliśmy spektakle teatralne.  To był festiwal „Złota maska". Wówczas w Moskwie i w Petersburgu prezentowaliśmy spektakl „Między nami dobrze jest".

    Liczni widzowie zaczynają wypełniać salę
    © Sputnik . Wiktoria Daniłowa
    Liczni widzowie zaczynają wypełniać salę

    I to było super: zawsze mam tutaj dobre przyjęcie, trafiam na miłych ludzi, mam dobre wspomnienia z tego czasu.  A teraz po raz pierwszy prezentuję film na festiwalu. Niewiele miałam czasu, żeby coś pozwiedzać: można powiedzieć, że od wczorajszego przyjazdu siedzę w kinie i oglądam filmy, co też mi sprawia ogromną radość.

    — Z czym kojarzą się Pani słowa „rosyjskie kino"? Zarówno współczesne, jak i stare?

    Jury 40. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Moskwie
    © Sputnik . Ekaterina Chesnokova
    — Mam wiele skojarzeń jeśli chodzi o klasykę kina. Mam na myśli Andreja Tarkowskiego, ale jeśli chodzi o współczesne kino, na pewno Zwiagincew. Jestem ogromną fanką jego poprzedniego filmu „Lewiatan". Byłam pod ogromnym wrażeniem aktorstwa i realizacji.

    Jak widzę, tutaj na festiwalu kino cieszy się ogromną popularnością. Widzę mnóstwo widzów z całego świata. Byłam już na kilku seansach — sale są wypełnione po brzegi, nie można dostać biletów. To jest radość dla kogoś, kto robi filmy i kto je ogląda.

    — Coraz to nowe polskie nazwiska pojawiają się na plakatach kinowych w Rosji:  Paweł Deląg, Michalina Olszańska, Mateusz Damięcki. Czy nie rozważała Pani możliwości pójścia w ślady aktorów, którzy grają w kinie rosyjskim?

    Agnieszka Podsiadlik udziela wywiadu korespondentce kanału Kultura
    © Sputnik . Wiktoria Daniłowa
    Agnieszka Podsiadlik udziela wywiadu korespondentce kanału Kultura

    — Bardzo chętnie zagrałabym w rosyjskiej produkcji, bo myślę, że to jest szczególne doświadczenie właśnie dla aktorki z Polski. Mamy wiele wspólnego, jeśli chodzi o wrażliwość, kinematografię, ale też widzę duże różnice w podejściu do kina i bardzo mnie to ciekawi.

    — Cztery lata temu na festiwalu polskiego kina „Wisła" w Moskwie został świetnie przyjęty film „Bogowie" Łukasza Palkowskiego. Wówczas również padało pytanie, czy po przeszczepie serca osoba potrafi zachować tożsamość? „Twarz" jednak jest nieco inna: wywołuje o wiele głębsze wrażenie, opowiada o problemach, tkwiących w społeczeństwie. Czy według Pani, rosyjska publiczność potrafi należycie zrozumieć ten film?

    — Warto zastanowić się, co to znaczy „należycie"? Mam wrażenie, że ten film porusza tak wiele różnych tematów na wielu poziomach, że nie ma jedynej dobrej, należytej interpretacji. Dla mnie ten film jest rodzajem baśni, przypowieści, krzywego zwierciadła, w którym możemy się przejrzeć. Jest to film o relacjach w rodzinie, tak że myślę, że jest tutaj wiele tematów, które mogą być interesujące dla widzów również w Rosji.

    Plakaty filmowe na parterze kina Oktiabr w Moskwie
    © Sputnik . Wiktoria Daniłowa
    Plakaty filmowe na parterze kina Oktiabr w Moskwie

    Moskiewska publiczność świetnie przyjęła dzieło Małgorzaty Szumowskiej. Co jakiś czas widownia wybuchała salwami śmiechu, a w następnym momencie milkła na znak współczucia z głównym bahaterem filmu. Na widowni znajdował się również zastępca dyrektora Instytutu Polskiego w Moskwie pan Leszek Kazimierski, który opowiedział o swoich wrażeniach w wywiadzie telefonicznym:

    — Naprawdę z bardzo dużym podziwem podchodzimy do poziomu wiedzy rosyjskiego odbiorcy, co się tyczy Polski, polskiej kultury, w tym szczególnie polskiego kina. Po reakcji widzów, którą mogłem obserwować, widać, że alegorie, które są przedstawiane na naszych obrazach, są dobrze rozumiane przez widownię rosyjską.

    Napis Sobibór na przystanku obok byłego hitlerowskiego obozu koncentracyjnego
    © Sputnik . Anton Denisov
    Dużo jest rzeczy, które są podobne, chociażby biorąc pod uwagę kwestie historyczne. Czego już nie można powiedzieć o krajach Europy Zachodniej, które do bloku państw socjalistycznych nie należały, ponadto, jeżeli do tego dorzucimy też kwestie mentalności słowiańskiej reakcja widzów według mnie była pozytywna. Zresztą, brawa na koniec projekcji były tego dowodem.

    Podczas rozmów z rosyjskimi widzami widać, że nazwiska polskich twórców filmowych są jak najbardziej dobrze znane.  Zresztą widać to też po spotkaniach, które organizujemy jako Instytut Polski w Moskwie z polskimi reżyserami i operatorami. Chociażby z panem Krzysztofem Zanussim. Na brak chętnych na spotkania nie mogliśmy narzekać. Wręcz przeciwnie — zawsze była pełna widownia, trzeba było dokładać krzeseł.

    • Główne nagrody Festiwalu w wykonaniu firmy jubilerskiej Chopard
      Główne nagrody Festiwalu w wykonaniu firmy jubilerskiej Chopard
      © Sputnik . Wiktoria Daniłowa
    • Statuetka świętego Jerzego - główna nagroda konkursu
      Statuetka świętego Jerzego - główna nagroda konkursu
      © Sputnik . Wiktoria Daniłowa
    1 / 2
    © Sputnik . Wiktoria Daniłowa
    Główne nagrody Festiwalu w wykonaniu firmy jubilerskiej Chopard

    Zobacz również:

    Polskie kino podbija serca rosyjskich widzów
    Polskie kino coraz bardziej atrakcyjne dla Rosjan
    Rosyjskie kino na Sputniku: Rozbójnicy z Bremy
    Światowe kino zawitało do Moskwy
    Polskie kino jest na szczycie popularności w Rosji
    Tagi:
    nagroda, współpraca, aktorka, film, kino, Moskiewski Festiwal Filmowy, Agnieszka Podsiadlik, Małgorzata Szumowska, Moskwa, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz