12:35 16 Sierpień 2018
Na żywo
    Theresa May

    Brytyjskie polowanie na „ruskie boty"

    © AFP 2018 / Daniel Leal-Olivas
    Opinie
    Krótki link
    Władimir Korniłow
    6441

    Rosyjskie boty i trolle zwiększyły swoją aktywność w związku z wydarzeniami w Syrii i otruciem Skripalów. W każdym razie tak wynika z oficjalnego oświadczenia brytyjskiego rządu, z jakim wystąpiła sama Theresa May.

    Urzędnicy z Whitehall, czyli rządowej administracji, potrafią nawet dokładnie określić, o ile wzrosła aktywność botów: o cztery tysiące procent.

    Praktycznie wszystkie brytyjskie media opublikowały te oświadczenia, nie poddając ich żadnej analizie i nie sprawdzając „faktów". W materiale „Rosja rozprzestrzenia „fejkowe" wiadomości za pośrednictwem botów w Twitterze po otruciu w Salisbury" gazeta The Guardian przywołuje przykłady „kont zarejestrowanych w Rosji": „Jeden bot, @Ian56789, z 7 kwietnia publikował dziennie 100 wpisów i w ciągu 12 dniu objął swoim zasięgiem 23 milionów użytkowników… Inny, @Partisangirl — 61 milionów użytkowników i 2300 wpisów w takim samym okresie". Zdaniem The Guardian to „rosyjskie boty", czyli programy komputerowe, które automatycznie rozsyłają informacje o określonym charakterze.

    W rzeczywistości to ludzie z krwi i kości, którzy ponadto nie mają żadnego związku z Rosją. I dziennikarze The Guardian, jak i innych brytyjskich mediów, nie zadaliby sobie wiele trudu, sprawdzając tę informację.

    Konto @Ian56789, które rząd wspomina w swoim raporcie, należy do emeryta, obywatela Zjednoczonego Królestwa. Nie trudno było się z nim skontaktować, co też uczyniłem. Ian dowiedział się, iż uznany został za „rosyjskiego bota" właśnie ode mnie. Ja wysłałem mu linka do artykułu w The Guardian.

    Ian opowiedział, że niedawno, jednocześnie z pojawieniem się raportu Whitehalla, został zablokowany przez administrację Twittera. Jak powiedział, nikt się z nim nie kontaktował — ani autorzy raportu, ani Twitter, ani dziennikarka The Guardian. W rezultacie szumu podniesionego przez czytelników Iana, którzy potwierdzili jego tożsamość, konto zostało odblokowane, a administracja Twittera przeprosiła.

    To już nie przyszło dziennikarzom do głowy. Nawet po tym, jak „rosyjski bot" osobiście pojawił się w studiu kanału Sky News, to znaczy „odwirtualizował się", jak przyjęto mówić w Internecie.

    Poprosiłem Heather Stewart, autorkę ww. materiału w The Guardian, o wyjaśnienie, dlaczego dwóch użytkowników Twittera uznano za „rosyjskie boty". Brytyjska dziennikarka odpowiedziała krótko: „To analiza rządowa, nie moja", czym wywołała burzę krytyki w Internecie. Dziennikarce ukazano na to, że nie jest przecież stenografistką rządu, że przylepiając ludziom etykietki, gazeta powinna była najpierw podjąć próbę skontaktowania się z nimi i sprawdzenia faktów.

    Tym bardziej że innym „rosyjskim botem" (@Partisangirl) okazała się australijska dziennikarka i blogerka syryjskiego pochodzenia Maram Susli. Z łatwością można to było ustalić w Wikipedii lub na jej osobistym blogu na YouTubie. Ponadto, nawet na Twitterze konto młodej kobiety przeszło weryfikację, to znaczy zostało sprawdzone pod kątem autentyczności, o czym świadczy charakterystyczny znaczek.

    Londyn: protesty przeciwko bombardowaniu Syrii
    © Sputnik . Alex McNaughton
    Gazeta The Times, która podjęła szturm przeciwko wszystkim osobom publicznym, które ośmielają się krytykować politykę Zachodu względem Syrii, w artykule zatytułowanym „Trolle Skripala zmobilizowały się, żeby rozprzestrzeniać „wiadomości" o bombardowaniach" wskazała na „highly likely" rosyjskiego trolla, który podaje się za „aktywistkę z Finlandii" Citizen Halo. Powołując się na przedstawiciela amerykańskiego Atlantic Council Bena Nimmo, gazeta powiązała fałszywą jakoby „Finkę" z „rosyjską machiną dezinformacji".

    Oczywiście autor artykułu nie pomyślał o skontaktowaniu się z Citizen Halo, o czym Finka poinformowała w wywiadzie dla Sputnika. „Rosyjski troll" opowiedziała, że przyszła na świat w miejscowości Jyväskylä (centralna Finlandia), gdzie mieszka do tej pory. W swoim nagraniu adresowanym do użytkowników ona także musiała „odwirtualizować się" i ogłosić: „Nie jestem rosyjskim trollem, lecz babcią z Finlandii, zdecydowaną przeciwniczką wojny. Co można było łatwo sprawdzić, bo na Twitterze istnieję od ponad dziewięciu lat".

    Jak powiedziała nam Citizen Halo, jakiś miesiąc temu zwracała się do niej redaktorka The Times Deborah Haines z pytaniem: „Ekspert zidentyfikował Panią jako rosyjskiego trolla. Czy to prawda?". Sądząc po przedstawionych nam zrzutach ekranu, blogerka zaraz to zdementowała. Gazeta jednak twierdzi, że Citizen Halo nie zareagowała na zapytanie.

    Jak widać ofiarami „polowania na rosyjskie boty" padali głównie blogerzy, którzy z Rosją nie mieli czasem nic wspólnego. Po prostu ich opinia nie podoba się redaktorom i „kremlinologom" z Atlantic Council. Dostaje się też jednak Rosjanom. Znana pianistka Walentina Lisica mieszkająca za granicą i występująca w Sieci pod nickiem Łastik i Abyrwałg opowiedziała Sputnikowi, że Deborah Haines zwracała się też do niej. Ostatecznie Walentina publicznie zażądała, by nie prześladowano jej w sieci za „myślozbrodnię".

    Niektórzy blogerzy ujęci w raporcie brytyjskiego rządu i artykułach zachodniej prasy przekazali nam, że konsultowali się z prawnikami na temat złożenia pozwów do sądu za oszczerstwa. Gazety, które przyczepiły prawdziwym ludziom etykietkę „bota" nie spieszą się z przeprosinami. Przecież trzeba będzie wówczas otwarcie przyznać, że rząd Jej Wysokości jawnie okłamał swoich współobywateli, ślepo dowierzając wątpliwym raportom amerykańskiego Atlantic Council. A jeśli okłamali w tej sprawie, to mogli okłamać w „sprawie Skripala" i „ataku chemicznego" w Syrii.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    „Przyjdzie dzień, kiedy Zachód zechce naprawić stosunki z Syrią” (komentarz na wyłączność)
    Niemieckie media państwowe: atak chemiczny w Syrii mógł być inscenizacją
    Świadek inscenizacji ataku chemicznego w Dumie przyjedzie do Hagi?
    Tagi:
    media, Siergiej Skripal, Syria, Wielka Brytania, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz