00:51 19 Czerwiec 2019
Unia Europejska. Polska

Polacy prędzej zmienią rząd, niż wyjdą z Unii Europejskiej

© AP Photo / Gregor Fischer
Opinie
Krótki link
Leonid Sigan
14827

Bruksela chce zmienić zasady wydawania pieniędzy z budżetu Unii Europejskiej. Bierze się pod uwagę dochód, imigrację, bezrobocie młodych, a nawet ochronę środowiska. Czy Polska może na tym stracić?

O tym rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z byłą europosłanką, profesor Joanną Senyszyn.

— Polska niewątpliwie na tym straci, ponieważ za rządów PiS Polska lekceważy unijne wartości. Unia postanowiła przestać być dojną krową, z której korzystają wszyscy bez wykonywania zobowiązań. PiS niestety nie chce wykonywać wielu unijnych zobowiązań. Tak było w przypadku praworządności, która w Polsce jest obecnie zagrożona, i to jest powszechna opinia w Unii Europejskiej. Tak było w przypadku wycinki Puszczy Białowieskiej, gdzie Polska nie przestrzegała dyrektywy środowiskowej Komisji Europejskiej. A skoro Polska nie chce się stosować do unijnych zasad, to powinna była się liczyć z tym, że będzie w jakiś sposób ukarana. To dla nas, obywateli, jest bardzo przykre, dlatego że to my, Polacy, korzystamy z unijnych środków. Dzięki temu rolnicy mają dopłaty, dzięki temu jeździmy lepszymi środkami komunikacji publicznej i po lepszych drogach. Ale należało się spodziewać, że zostaną dokonane zmiany. Unia po pierwsze będzie miała mniej środków ze względu na Brexit i będzie chciała racjonalniej te środki wydatkować i promować kraje, które kochają Unię, cenią sobie przynależność do UE i stosują się do jej zasad i wyznają unijne wartości.

— Czy to znaczy, że w unijnej kasie w latach 2021-2027 po prostu będzie mniej pieniędzy na skutek Brexitu?

— Tak, niewątpliwie będzie mniej pieniędzy. Będzie mniej do podziału i zostaną wprowadzone nowe zasady tego podziału. Będzie połączenie dawania środków z oceną danego kraju pod względem praworządności.

— Jaki wpływ, według Pani profesor, może mieć w Polsce zmniejszenie funduszy, które teraz jeszcze płyną z Unii?

Napis Sobibór na przystanku obok byłego hitlerowskiego obozu koncentracyjnego
© Sputnik . Anton Denisov
— Niewątpliwie to nie będzie się Polakom podobało. I trudno się dziwić. Przecież chcielibyśmy dostawać z Unii, jak zresztą każdy kraj, jak najwięcej środków, zwłaszcza że potrzeby mamy ogromne. Niestety nie zawsze środki unijne są wykorzystywane zgodnie z ich przeznaczeniem. Pod tym względem PiS ma dużo na sumieniu. Środki, które na przykład miały być wykorzystane na opracowanie pomocy chorym, pomocy dla niepełnosprawnych, zostały wykorzystane na promocję antyaborcyjną, i w ramach tego programu za urodzenie chorego dziecka ma być przyznawane 4 tysiące złotych. Unia będzie teraz dokładnej sprawdzać wydatki, będzie żądać zwrotu środków, które zostały wydane niewłaściwie. I to nas bezpośrednio dotknie. Tak jak kiedyś mówił Jerzy Urban, rząd się zawsze wyżywi. Jeżeli będą mniejsze unijne środki, to to dotknie polskiej gospodarki i bezpośrednio Polaków. To jest dla nas bardzo niekorzystna sytuacja.

— Ale polexit chyba nie grozi?

— Uważam, że jest wręcz niemożliwy. Aczkolwiek to na pewno jest marzenie PiS-u. PiS chętnie wyprowadziłby Polskę z Unii Europejskiej, ale uważam, że Polacy do tego nie dopuszczą. I prędzej zmienią rząd i większość sejmową na prounijną, niż zgodzą się na opuszczenie Unii.

Zobacz również:

Czarnobyl nową Doliną Krzemową?
Znaleziono sobowtóra Trumpa (foto)
USA nie wierzą, że Rosja „zdobyła" ich Tomahawki
Tagi:
dotacje, Brexit, Prawo i Sprawiedliwość, UE, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz