00:45 21 Sierpień 2018
Na żywo
    Zakład produkcji rurociągów w Czelabińsku

    Niespodzianka dla Kijowa. Po co Gazpromowi Nord Stream 3?

    © Sputnik . Siergiej Guniejew
    Opinie
    Krótki link
    Maksim Rubczenko
    5691

    W celu zaspokajania rosnącego zapotrzebowania Europy na rosyjski gaz spółka „Gazprom" gotowa jest do ułożenia na dnie Bałtyku jeszcze jednego rurociągu - Nord Stream 3. Biorąc pod uwagę ostre dyskusje natury politycznej wokół projektu Nord Stream 2, podobne rozmowy mogą wyglądać na co najmniej przedwczesne.

    Jednak już wkrótce zapotrzebowanie Europejczyków na rosyjski gaz bardzo się zwiększy wskutek spadku własnego wydobycia i zamknięcia starych elektrociepłowni pracujących na węglu, czy też elektrowni atomowych w Niemczech i Francji, a także wzrostu zużycia gazu przez przedsiębiorstwa przemysłowe.

    „Gazprom" zaczął rozmowy o nowym rurociągu na tle kryzysu w zakresie tranzytu błękitnego paliwa przez Ukrainę. Obowiązujący aktualnie kontrakt na dostawy i tranzyt, zawarty między rosyjskim koncernem gazowym a spółką „Naftogaz Ukrainy" wygasa w 2019 roku i, jak podkreślił wiceprezes zarządu rosyjskiej korporacji gazowniczej Aleksander Miedwiediew, nie zostanie przedłużony „w żadnym wypadku".

    Skoro kontraktu nie da się zerwać w trybie jednostronnym, 10 kwietnia „Gazprom" wystosował do arbitrażu w Sztokholmie dokumenty w sprawie jego rozwiązania. W trakcie procesu sądowego, który może potrwać 1,5 czy dwa lata, rosyjska spółka będzie musiała zapewniać tranzyt przez Ukrainę w wielkości 110 miliardów metrów sześciennych.

    Następnie, według Aleksandra Miedwiediewa, „Ukraina musi uzasadnić atrakcyjność gospodarczą tranzytu przez swoje terytorium". Wiceprezes „Gazpromu" dał do zrozumienia, że Kijów będzie miał bardzo trudne zadanie. Po pierwsze, dostawy gazu do Europy z nowych złóż na Jamalu przez Nord Stream są o wiele bardziej korzystne niż przez Ukrainę, gdyż trasa północna jest 1,5 raza krótsza. Po drugie gazociągi Ukrainy wymagają radykalnej i kosztownej modernizacji.

    Siedziba Gazpromu w Moskwie
    © Sputnik . Mikhail Fomichev
    Według ocen ekspertów spółki do spraw audytu Mott MacDonald zaledwie pilne wydatki na utrzymanie funkcjonowania gazociągów wymagają inwestycji w kwocie 4,8 miliarda dolarów. Całkowita rekonstrukcja kosztować ma blisko 9 miliardów. Dla porównania można dodać, że budowa Nord Stream 2 będzie kosztować „Gazprom" 8 miliardów dolarów.

    Jeśli Ukraina zaoferuje odpowiednie taryfy, biorące pod uwagę zarówno opłakany stan techniczny systemu do transportu gazu, jak też długość trasy transportu, oraz, jak to sformułował Aleksander Miedwiediew, „przesunięcie naszego centrum wydobycia gazu dalej na północ", „Gazprom" gotów jest do zachowania tranzytu gazu po 2019 roku w wielkości od 10 do 15 miliardów metrów sześciennych gazu w skali rocznej.

    Jednak Kijów uważa, że to za mało. „Ukraina nie zgodzi się na takie wielkości" — oświadczył 11 kwietnia minister energetyki kraju Igor Nasalik. — Dla naszego kraju jest to niekorzystne! W takich okolicznościach będziemy musieli jeszcze inwestować swoje środki w pompowanie tego gazu". Według ocen Kijowa tranzyt rosyjskiego gazu jest korzystny dla Ukrainy jedynie w przypadku wielkości przekraczających 40 miliardów metrów sześciennych rocznie.

    Wyciek ropy
    © Sputnik . Ramil Sitnikow
    Jak zwykle w celu osiągnięcia swego celu strona ukraińska sięga po szantaż i pogróżki. Po otrzymaniu informacji o prawdopodobieństwie budowy jeszcze jednego Nord Stream, główny dyrektor handlowy ukraińskiego Naftogazu Jurij Witrenko w audycji kanału telewizyjnego „112 Ukraina" oświadczył, że wstrzymanie tranzytu rosyjskiego gazu zwiększy prawdopodobieństwo wybuchu szeroko zakrojonego konfliktu między Ukrainą a Rosją. Nieco wcześniej deputowany do Rady Najwyższej Ukrainy Anton Gieraszczenko powiedział w audycji tegoż kanału telewizyjnego o konieczności „zachowania uzależnienia Rosji od Kijowa w sprawach tranzytu gazu". Jak podkreślił Gieraszczenko, w celu udaremnienia prawdopodobieństwa rezygnacji Rosji z transportu paliwa przez terytorium Ukrainy Kijów zwrócił się z prośbą do Stanów Zjednoczonych, by te nastraszyły Moskwę nowymi sankcjami.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Rosja wyprzedziła USA w rankingu efektywności rządów
    Jedna z najbardziej niebezpiecznych stron w internecie zamknięta
    Co się dzieje ze Słońcem i czy zagraża to Ziemi
    Tagi:
    gazociąg, Nord Stream, Naftohaz, Gazprom, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz