Warszawa+ 20°C
Moskwa+ 20°C
Na żywo
    Boliwijska reżyserka i aktorka Carla Ortiz w Syrii

    „Widziałam, jak Białe Hełmy dzielą centra operacyjne z an-Nusrą"

    © Zdjęcie : Carla Ortiz
    Opinie
    Krótki link
    16800

    Boliwijska reżyserka, aktorka i społeczniczka Carla Ortiz, świadek wojny w Syrii, opowiedziała Sputnikowi o pracy Białych Hełmów i o tym, jak ingerencja co poniektórych państw zachodnich utrudnia Syryjczykom zaprowadzenie w kraju pokoju.

    W czasie wywiadu Carla Ortiz przebywała w Waszyngtonie, do którego udała się w celu zaprezentowania senatorom i kongresmenom dowodów od syryjskich obywateli oraz własne nagrania, żeby „zrozumieli, że sankcje [Zachodu wobec Syrii] szkodzą nie rządowi Baszara Asada, lecz ludziom żyjącym od siedmiu lat w stanie wojny, która pochłonęła pół miliona ofiar".

    Wszyscy zapominają o ludzkim wymiarze tej wojny. Rząd kraju może się komuś podobać bądź nie, ale czy warto z tego powodu wywoływać siedmiomilionową falę uchodźców? W szpitalach dzieci nie mogą być poddane leczeniu nowotworów bo sankcje zakazują wwóz podstawowych substancji chemicznych niezbędnych do leczenia. Czy logiczne jest mówienie, że prezydent Syrii znajduje substancje chemiczne nie dla ratowania dzieci, lecz dla ich wykorzystania w miejscach, gdzie już zwyciężono z pomocą zwykłej broni? To po prostu nie ma sensu. Należy kwestionować fakty i podejmować działania dla dobra tego kraju — powiedział Ortiz.

    Boliwijska reżyser objechała znaczną część Syrii, żeby nakręcić dokumentalny film „Głos Syrii" w celu pokazania dramatu konfliktu z punktu widzenia głównych ofiar, których doświadczenie i historia zadają kłam temu, co zwykle pokazują na temat wojny media mainstreamowe.

    Najbardziej zdumiały ją ulice Aleppo, na których odkryła, że szkoły były wykorzystywane w charakterze centrów operacyjnych powiązanej z Al-Kaidą organizacji terrorystycznej an-Nusra i Białych Hełmów. Członkowie tej organizacji nazywają się ochotnikami, twierdzą, iż celem ich pracy jest obrona i niesienie pomocy obywatelom na terenach kontrolowanych przez buntowników występujących przeciwko rządowi.

    „Widziałam, jak Białe Hełmy dzieliły budynki z ekstremistami an-Nusry bez jakichkolwiek problemów. Jeśli jesteś zwykłym obywatelem, świadkiem tego, co ci ekstremiści robili z twoim narodem i rodziną, jak dopuszczali się gwałtu na twoich córkach i jak odcinali głowy ludziom, nigdy nie zgodziłbyś się na to, żeby cokolwiek z nimi dzielić" — powiedziała Ortiz.

    Carla postanowiła nawiązać kontakt z obywatelami, którzy dobrowolnie zgłosili się do pracy w tej organizacji. „Wielu mówiło mi, że z początku myśleli, iż będą ratować ludzi, ale potem zrozumieli, że część pomocy rzeczywiście trafia do zbrojnych grup, które tylko nazywają się umiarkowanymi" — powiedziała Carla. 

    Ludzie na ulicach zapewniali ją też, że Białe Hełmy „nie ratują obywateli", że „odmawiają udzielania pomocy dzieciom w szpitalach", i że w czasie walk o Aleppo „pracowali ramię w ramię" z organizacją an-Nusra.

    „Mocarstwa, które jakoby biorą na siebie rolę światowego żandarma, powinny lepiej zrozumieć, kim są ci, którzy nagrywali wideo o rzekomych atakach chemicznych" — wyjaśniła Ortiz. One wręcz przeciwnie, „cynicznie wspierają dezinformację, żeby umożliwić dalsze naloty, które niszczą kraj usiłujący walczyć z terroryzmem, za który ponosi odpowiedzialność cały Zachód, dlatego że broń dostarczana umiarkowanym grupom zawsze trafia do rąk ekstremistów".

    Ortiz uważa, że jedynym sposobem na to, by położyć kres wojnie w Syrii jest słuchanie Syryjczyków, a nie przedstawicieli obcych mocarstw, które domagają się coraz większej uwagi.

    Nawet zwolennicy syryjskiej opozycji apelują o zakończenie wojny, która przelała zbyt dużo krwi. Musimy szerzyć alternatywne informacje, żeby pomóc temu narodowi. Musimy przestać myśleć, że Syria jest zbyt daleko. Syryjskie dziecko niczym się nie różni od naszych dzieci — powiedziała Ortiz.

    „Terroryzm w tym kraju dotyczy także nas samych. Spójrzmy na siebie do lustra i odpowiedzmy sobie na pytanie, czy chcemy być ludźmi, którzy zmienili historię, żeby móc opowiedzieć wnukom o swoim wkładzie w budowę lepszego świata, czy też chcemy przemilczeć i zachować obojętność" — zakończyła Ortiz.

    Zobacz również:

    Trzecia wojna światowa: O krok od tragedii
    Źródło: USA szykują nową prowokację z bronią chemiczną w Syrii
    Zachodnia koalicja rozpoczyna nową operację w Syrii
    Tagi:
    wojna w Syrii, Białe Hełmy, Dżabhat an-Nusra, Carla Ortiz, Aleppo, Boliwia, Zachód, Syria
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz