03:35 11 Grudzień 2018
Na żywo
    Prezydent USA Donald Trump

    Kto Trumpowi zabroni?

    © AFP 2018 / Jim Watson
    Opinie
    Krótki link
    Irina Czajko
    3381

    Nieprzewidywalność prezydenta Donalda Trumpa negatywnie wpływa na światową politykę?

    Przeniesienie ambasady USA do Jerozolimy
    © Sputnik . Alexey Vitvitsky
    Jednym z gorąco dyskutowanych tematów przez światowe media jest sytuacja na Bliskim Wschodzie. Już drugi dzień trwają zamieszki w Strefie Gazy na granicy z Izraelem. Liczba ofiar śmiertelnych wśród Palestyczyków rośnie. Są zabici i ranni, w tym wiele osób niepełnoletnich. W tym kontekście nasuwa się pytanie: czy problem wzajemnego zrozumienia między mieszkańcami Palestyny i Izraela można rozstrzygnąć "kowbojskimi" metodami? O perspektywach rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie korespondentka radia Sputnik Irina Czajko rozmawiała z byłym posłem na Sejm profesorem Tadeuszem Iwińskim.

     — Jak Pan profesor ocenia ostatnie dramatyczne wydarzenia w Strefie Gazy?

    — To jest bezpośredni efekt decyzji prezydenta Trumpa o przeniesieniu amerykańskiej ambasady z Tel Avivu do Jerozolimy. Mamy liczne ofiary. Kiedyś znany rosyjski orientalista i arabista, który w latach 90. był szefem rosyjskiej dyplomacji, a nawet przez nieco ponad rok premierem, Jewgienij Primakow, który rezydował jako dziennikarz w Kairze, napisał książkę „Egipt prezydenta Nassera".  Więc można by dzisiaj parafrazując to, co się dzieje, powiedzieć: Bliski Wschód prezydenta Trumpa.

     — Donald Trump, który jest człowiekiem bardzo impulsywnym, kieruje się być może tylko jedną zasadą: zrobię to, co będą chciał, bo kto mi tego zabroni?

    — Donald Trump występował i występuje przeciwko polityce swojego poprzednika Baracka Obamy. Na przykład uznał, że porozumienie z Iranem jest nieważne. Kluczowe porozumienie sześciu państw, w tym pięciu wielkich mocarstw i Niemiec z lipca 2015 roku, które gwarantowało zniesienie sankcji wobec Iranu w zamian za zaprzestanie prób nuklearnych, za zaprzestanie wzbogacania izotopów głównie uranu i w mniejszym stopniu plutonu. No i Trump dotrzymał swojej obietnicy. Ale to jest dolewanie oliwy do ognia. To jest szalenie ryzykowne. Nie wiadomo, co się może stać.

    Przywódca Turcji Recep Tayyip Erdogan.
    © REUTERS / Murat Cetinmuhurdar/Presidential Palace
     — Swój sprzeciw wobec sytuacji w Strefie Gazy wyraziły Niemcy i Francja. A prezydent Turcji oskarżył Izrael o państwowy terroryzm i ludobójstwo. Jak długo może potrwać ten pożar?

    — Jestem pesymistą. Powtarzam, te dwa miliony ludzi w Gazie znajduje się w beznadziejnej sytuacji. Tam były próby kopania wiele razy tuneli. Ja po jednym dniu obserwowania miałem dosyć. W tym sensie, że widzi się ten dramatyzm. Przecież z Gazą jest połączenie tylko drogą morską. Splecenie tych rozmaitych zagrożeń i niebezpieczeństw jest ogromne. A tu jeszcze zaostrzenie stosunków między USA a Iranem. Mało jest tak skonfliktowanych krajów, jak właśnie te dwa państwa. I porozumienie sprzed trzech lat dawało szansę na regulację. I Irańczycy się stosowali do tego porozumienia. I teraz jedno z tych sześciu państw, najważniejsze, się wycofało i będzie rozciągało swoje sankcje na firmy, które w jakikolwiek sposób współpracują z ekipą w Teheranie. To jest sytuacja pełna niebezpieczeństw, w której nie ma dobrego wyjścia. Gdzie się nie dotknąć, jakiego aspektu, to jest dramat, to jest sytuacja, z której trudno będzie znaleźć wyjście.

     — 15 maja w rozmowie telefonicznej prezydenci Rosji i Francji omówili temat wycofania USA z porozumienia nuklearnego  z Iranem. Obaj potwierdzili swoją wierność realizacji tego porozumienia. Czy stanowisko Rosji i Francji będzie miało wpływ na prezydenta Trumpa?

    — To nie jest pewne. Rosja tutaj miała szczególną rolę dlatego, że budowała i buduje elektrownię w Buszer. Macron akurat ma niezłe stosunki z Trumpem, ale trudno przewidzieć dalsze kroki. Jeśli sankcje będą przywrócone i obejmą również firmy, które mają współpracę z Teheranem, to pod tym względem nie jestem optymistą. Kluczowym elementem dla polityki Trumpa jest nieprzewidywalność. Moim zdaniem sytuacja na Bliskim Wschodzie jest najgroźniejsza od dobrych kilku lat.

    Zobacz również:

    Trzecia wojna światowa: jądrowa czy ekonomiczna?
    Korea Północna likwiduje poligon jądrowy
    Soros ucieka z Węgier. Co poszło nie tak?
    Tagi:
    Donald Trump, Izrael, Iran, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz