01:51 18 Czerwiec 2018
Na żywo
    Marszałek Sejmu Radosław Sikorski z żoną, dziennikarką Anne Applebaum i dziećmi

    Co myśmy właściwie takiego zrobili pani Applebaum?

    © AP Photo / Czarek Sokolowski
    Opinie
    Krótki link
    Konrad Rękas
    271347

    W swoim ostatnim występie w TVN pani Applebaum (obnosząca swojego dawnego Pulitzera z antyrosyjskości stosowanej jak puklerz mający osłonić każdą kolejną bzdurę) nie odbiegła też bynajmniej od kuchni poetyckiej PiS-owskich hunwejbinek pokroju pań Kani i Przełomiec.

    Można projekt europejski lubić, można go krytykować — ale po prostu należy przyznać, że to Rosja jest obecnie jego naturalnym sojusznikiem.

    KTO JEST PRAWDZIWYM WROGIEM EUROPY?

    To nie Rosja zabrania Europie handlować z Iranem.

    To nie Rosja chce zablokować szlak handlowy Europa — Chiny.

    To nie Rosja jest naturalnym wrogiem Europy, będąc wszak tejże Europy naturalnym uzupełnieniem.

    Z kolei to Rosja zawiera z europejskimi partnerami obustronnie korzystne umowy energetyczne, to Rosja proponuje wzmocnienie pozycji euro przez przejście we wzajemnych rozliczeniach na europejską walutę, to Rosja wreszcie jako jedyna w dzisiejszych czasach wydaje się zachowywać dyplomatyczny zdrowy rozsądek, wskazując realne drogi wyjścia z impasu, w jakim znalazł się światowy porządek jednostronnej dominacji amerykańskiej nad Europą.

    Ta zaś wydaje się dochodzić do ściany, po serii kolejnych konfliktów między europejskimi stolicami a Waszyngtonem, w wyniku polityki gróźb i wymuszeń ze strony prezydenta Donalda Trumpa, a także mając coraz bardziej oczywistą, wymierną i coraz wyższą cenę, przedkładaną do zapłacenia społeczeństwom Europy.

    OSTATNI MOMENT NA HARACZ

    Jeśli dodamy do tego oczywisty kryzys samej Unii Europejskiej, której formuła wyraźnie się przeżyła, której brak czytelnej strategii na okres po roku 2020 i która boryka się z coraz mocniejszym kryzysem tożsamościowym, miotając między powtarzanymi do znudzenia, a niczego w istocie nierozwiązującymi hasłami „pogłębiania i/lub rozszerzania" — wówczas dopiero możemy w pełni zrozumieć przełomowość obecnego momentu historycznego.

    Amerykańska smycz zawinęła się wokół europejskiej szyi, coraz silniej się zaciska i dławi (także skowyt oporu), ale jednocześnie zaczyna się przecierać.

    Polscy i amerykańscy wojskowi na ćwiczeniach NATO Anakonda w Polsce
    © AP Photo / Alik Keplicz
    Europa musi odnaleźć się w świecie post-amerykańskim i dla wszystkich, z Amerykanami włącznie — staje się coraz bardziej oczywiste, że ta chwila samouświadomienia jest coraz bliższa. Finansowe i przemysłowe elity USA czują więc, że czasu na wymuszanie haraczów od Europy mają coraz mniej, przestają więc go marnować na „sojusznicze" pozory, występując w pełnej krasie gangsterki bez zbędnej charakteryzacji.

    Właściwie ostatnim narzędziem propagandowym, wciąż jeszcze używanym przez Waszyngton i znajdującym posłuch już wprawdzie nie w uszach społeczeństw Zachodu, ale w mainstreamowych publikatorach i wśród zdegenerowanych, wykorzenionych elit — jest straszak rosyjski.

    Coraz głupszy, coraz prymitywniejszy, coraz płytszy i żenujący, co ostatecznie ukazała żałosna „afera nowiczokowa" — ale wciąż przynajmniej w jednym miejscu na świecie wywołujący jakieś tam, z góry założone echa.

    Jedynym krajem, w którym wciąż łyka się te głupoty — pozostaje, niestety Polska.

    PAPIEŻYCA ANNE

    Opowiadanie Polakom głodnych kawałków o rosyjskim zagrożeniu to biznes sprawdzony, łatwy i do prowadzenia przez byle idiotę i świra, czyli dla każdego niemal przedstawiciela cyrku mającego obecnie nieograniczony dostęp do mediów publicznych w Polsce.

    Rusofobiczny kult ma jednak nie tylko swoich szamanów i znachorów, ale i rzezaków (jak Antoni Macierewicz), zawsze gotowych do składania krwawych ofiar amerykańskim bogom, proroków (skupionych zwłaszcza w IPN oraz ośrodkach pseudo-analitycznych MON i MSZ) oraz arcykapłanki (nie, wbrew pozorom nie znane gęby PiS-owskiej telewizji, to nie ten poziom, to co najwyżej świątynne pomywaczki).

    Jarosław Kaczyński
    © AFP 2018 / WOJTEK RADWANSKI
    Właśnie bowiem w roli papieżycy anty-rosyjskości (choć to posada bardzo dziś pożądana w Polsce) stara się zawsze występować Anne Applebaum, primo voto Sikorska - żywy dowód, że jeśli chodzi o narobienie szkodliwych głupstw w polityce zagranicznej, środowisko PiS-u i PO, rzekomi „patrioci" i fałszywi „Europejczycy" grają konsekwentnie w jednej, niepolskiej drużynie.

    Dlatego co najmniej odkąd żona p. ex-min. Sikorskiego ogłosiła, że nazizm jest dobry dla Ukrainy, a więc i dla świata — warto ją czytać oczekując dalszych podobnych odkryć na poziomie nowatorstwa przynajmniej płaskoziemców, amerykańskiego Departamentu Stanu lub innych wiodących ośrodków naukowych Nowego Wspaniałego Świata.

    W swoim ostatnim występie w TVN pani ministrowa (obnosząca swojego dawnego Pulitzera z antyrosyjskości stosowanej jak puklerz mający osłonić każdą kolejną bzdurę) nie odbiegła też bynajmniej od kuchni poetyckiej PiS-owskich hunwejbinek pokroju pań Kani i Przełomiec.

    Maria Przełomiec, Agnieszka Wołk-Łaniewska, Leonid Swiridow i Zofia Bąbczyńska-Jelonek na lotnisku w Apatytach
    © Zdjęcie : Zofia Bąbczyńska-Jelonek
    Maria Przełomiec, Agnieszka Wołk-Łaniewska, Leonid Swiridow i Zofia Bąbczyńska-Jelonek na lotnisku w Apatytach
    Cóż, w końcu mąż p. Applebaum nie tylko był przecież ministrem podczas poprzedniego epizodu PiS-owskiego, ale nawet przez jakiś czas cieszył się opinią delfina Kaczyńskiego

    Przekaz wydobyty z takich głębi intelektualny musi więc być prosty, by nie powiedzieć prymitywny. Aspirująca wszak do pozycji współczesnego „głosu Ameryki" w polskich domach — red. Applebaum odkryła oto w sobie nagle ogromnej… pro-europejskości, wylewając swoje (?) żale na rzekome zagrożenia dla projektu europejskiego mające oczywiście swoje źródło w Rosji.

    Powtórzmy — tezy takie stawia funkcjonariuszka polityki informacyjnej mocarstwa, które grozi europejskim firmom eliminacją z rynków tylko za podejmowanie suwerennych decyzji biznesowych, które uzurpuje sobie prawo do wmuszania europejskim (w tym polskim) klientom drogich i nisko parametrowych surowców energetycznych, które wreszcie samo zamyka swój rynek dla europejskiej produkcji, jednocześnie wymuszając na europejskiej gospodarce udział w geopolitycznej wojence Ameryki z Rosją, co już kosztowało europejskie firmy i budżety państwowe ponad 30 miliardów euro (wg danych Austrian Institute of Economic Research —WIFO)!

    Sama tylko Polska na tej absurdalnej z punktu widzenia polskiego interesu narodowego polityce straciła już co najmniej 3 miliardy euro — właśnie dzięki słuchaniu takich troskliwych i przyjazd rad pani Applebaum i jej podobnych.

    PLAN ANTY-POLSKI

    Z opowieści pani ministrowej wyłania się zresztą standardowy dla wizji amerykańskiej obraz Polski jako kraju zadaniowanego: po pierwsze — do prowokowania Rosji i to bez względu na ponoszone koszty, po drugie — do wzmacniania amerykańskiej presji na Europę i przypominania jej o obowiązku bezwarunkowej podległości Waszyngtonowi i po trzecie wreszcie — do finansowania i bezkrytycznego podtrzymywania najważniejszego obecnie amerykańskiego eksperymentu na skraju Europy, czyli banderowskiej, nazistowsko-oligarchiczno-kolonialnej Ukrainy.

    Marsz z okazji rocznicy utworzenia dywizji SS Galicja, Lwów
    © Sputnik . Стрингер
    Applebaum mówi to zresztą wprost, powtarzając, że sensem istnienia Polski ma być zapewnienie Kijowowi „przyjaciela w Europie", oczywiście obciążając przy tym Rosję odpowiedzialnością za to, że nawet w kręgach europejskiego establishmentu mało już kto chce mieć cokolwiek wspólnego ze skompromitowanym i złodziejskim reżimem Poroszenki.

    Polska nie bacząc na własną rację stanu, na kwestie finansowe, obronne, etniczne, historyczne — ma rzucać wszystko i chuchać na ukraińskie interesy, bo pani Applebaum podpowiada, że to będzie na złość na Rosji!

    No nie dość, że pani z Pulitzerem zapewnia, że samobójstwo jest najlepszym lekarstwem na ból głowy, to jeszcze naprawdę ma swoich polskich widzów i czytelników za skończonych idiotów.

    Co myśmy właściwie takiego zrobili pani Applebaum, że tak nami pogardza i tak nas nienawidzi?

    ODNALEŻĆ KORZENIE EUROPY

    Pani ministrowa przy tym wszystkim rozwodzi się długo nad podłością — oczywiście antypolską! — prezydenta Putina, wyliczając wśród win jego administracji m.in. domniemane czy prawdziwe porozumienie z tymi ruchami w Europie, które koncentrują się na obronie narodowych interesów poszczególnych państw, jednocześnie krytykując brukselską biurokrację przy zdecydowanym odwołaniu do wspólnych korzeni europejskiej cywilizacji.

    Pytanie brzmi — czy pani Applebaum jest pewna, że akurat w ten sposób najskuteczniej obrzydzi Putina i Rosję Polakom?

    Radosław Sikorski
    © AFP 2018 / Attila Kisbenedek
    W istocie bowiem sama podpowiada nam gdzie można w takim razie i należy kierować się z oczekiwaniem wsparcia w naturalnym dla Polski dążeniu do zredefiniowania europejskości i miejsca Polaków we współczesnej i przyszłej Europie.

    Europa, aby być Europą — musi przypomnieć sobie własne wartości. I tylko w takim przypadku, tylko taka — może być przydatna dla Polski.

    A jeśli Ameryka, ustami takie Applebaum histerycznie przed kontynuowaniem tego procesu ostrzega — oznaczać to może tylko, że przebiega on planowo i w dobrą stronę.

    Po prostu, jeśli coś doradza Polakom ktoś taki, jak pani ministrowa Sikorska i w jakiejś sprawie jednym głosem mówią TVP i TVN, PiS i PO, pseudo-prawica i łże-lewica — to zwykły zdrowy rozsądek i doświadczenie całej III RP podpowiadają, że mądrze i po polsku zrobić coś dokładnie przeciwnego.

    Ot tak, dla bezpieczeństwa i na wszelki wypadek.

    Konrad Rękas, polski publicysta

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    „Warszawy nie widać z kremlowskiego gabinetu Putina"
    Sikorski: Putin śni o nowej Jałcie
    Ławrow: Stosunki z Polską należy traktować filozoficznie
    Rusofobia daje radość z życia
    Leszek Miller: Rusofobia w Polsce stała się doktryną państwową
    "Polska utrudnia pracę naszym specjalistom"
    Anne Applebaum: Wizyta prezydenta, który kłamie
    Radek Sikorski się dąsa: Europa to żona z klasą
    Rusofobia MADE IN POLAND. Część II
    Radosław Sikorski jest „dumnym właścicielem radzieckiego motocyklu z przyczepką”
    Tagi:
    polityka, rusofobia, TVN, Rząd RP, MSZ RP, Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Maria Przełomiec, Donald Trump, Radosław Sikorski, Anne Applebaum, Jarosław Kaczyński, Władimir Putin, Petro Poroszenko, Chiny, Europa, Wielka Brytania, USA, Rosja, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz