18:52 20 Czerwiec 2018
Na żywo
    Flagi UE i Rosji

    Dzięki Trumpowi Europa znów „polubiła” Rosję

    © Sputnik . Vladimir Sergeev
    Opinie
    Krótki link
    Igor Silecki
    5441

    Niezachwiany jak mogłoby się wydawać sojusz między UE a USA zaczyna się jednak coraz bardziej chwiać. W Europie coraz częściej mówi się o konieczności uniezależnienia od Waszyngtonu, a kanclerz Niemiec i prezydent Francji prowadzą negocjacje z Władimirem Putinem.

    Jakie konsekwencje może mieć taki zwrot sytuacji? Jest to temat rozważań publicysty Sputnika Igora Sileckiego.

    Punktami krytycznymi w stosunkach Europy i USA było Porozumienie nuklearne z Iranem, składki na cele obronne oraz cła handlowe. Nie mniej sporne pozostają kwestie budowy gazociągu Nord Stream-2 i sankcje przeciwko Rosji — pisze Igor Silecki.

    Prezydent USA Donald Trump wprowadził niedawno zaporowe cła na europejską stal i aluminium. Europa zapowiada działania odwetowe, jeśli Waszyngton nie zmieni swojego stanowiska. Jednak prezydent Trump jak wiadomo jest niezwykle upartym politykiem — i jeśli już coś postanowił, to nic, nawet ostry sprzeciw sojuszników nie odwiedzie go od jego zamiarów.

    Flaga Iranu
    © AP Photo / Ronald Zak
    Najlepszym przykładem stosunku amerykańskiego przywódcy do Europejczyków jest jednostronne zerwanie Porozumienia nuklearnego z Iranem i ogłoszenie przywrócenia sankcji wobec republiki islamskiej. Kanclerz Niemiec Angeli Merkel i prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi, którzy po takiej wiadomości pośpieszyli do Waszyngtonu nie udało się wyperswadować tego pomysłu Trumpowi. Na dodatek postawił on swojego rodzaju ultimatum, żądając, by Europa zrezygnowała z gazociągu Nord-Stream2: z jego punktu widzenia Europejczykom wystarczy amerykańskie LNG, no i co z tego że jest droższe?

    Cała ta urządzona przez Trumpa światowa kołomyja prowadzi do rezultatów, których można się było przecież spodziewać. Nawet europejskie elity nie są już do końca przekonane, że Rosja stanowi dla nich zagrożenie: lepiej już przyjaźnić się z Moskwą, niż z tym showmenem zza oceanu. „I po co go słuchaliśmy i wprowadzaliśmy sankcje?" — zastanawiają się politycy w Berlinie i Paryżu. Podobne odczucia mają również inne stolice Starego Świata, może za wyjątkiem kilku państw Europy Wschodniej.

    Panorama Rzymu
    © Sputnik . Alexander Vilf
    A we Włoszech nie tylko się zastanawiają, ale również oficjalnie ogłaszają — kontynuuje Igor Silecki. Przy czym tak głośno, że znów pojawia się zapomniane już pytanie: czy Unia Europejska się rozpadnie czy będzie jednak funkcjonować? Z punktu widzenia Rosji byłoby lepiej, gdyby przetrwała, gdyż jest to nie tylko duży sąsiad, ale i najważniejszy rynek zbytu dla rosyjskich nośników energii.

    Losy Europy są dla Rosjan ważne również dlatego, że Unia Europejska znalazła się obecnie na rozdrożu i musi wybrać pomiędzy uległością wobec Waszyngtonu, a walką o własną niezależność.

    Pragmatycy podkreślają ponadto, że gospodarki wszystkich państw są ze sobą obecnie ściśle związane. I jeśli w Europie wybuchnie panika gospodarcza lub prawdziwy kryzys — z bankructwem, niewypłacalnością czy hiperinflacją — to jego skutki będą odczuwalne na całej planecie.

    Niedawno pojawiła się również kwestia wyjścia ze strefy euro Włoch — trzeciej po względem wielkości gospodarki wspólnoty. I nie ma wcale pewności, że Unii Europejskiej, nie mówiąc już o wspólnej europejskiej walucie uda się przetrwać taką katastrofę. Kryzys we Włoszech zaczął się zaraz po tym, jak w rezultacie wyborów parlamentarnych do władzy w kraju doszła koalicja eurosceptyków. Dwie partie — „Liga Północna" i „Ruch Pięciu Gwiazd" doszły do porozumienia i opracowały wspólny program, który zakłada natychmiastowe zniesienie antyrosyjskich sankcji, a także bardzo twarde negocjacje z Brukselą. Sprawa została postawiona na ostrzu noża: albo Bruksela pozwoli Włochom zwiększyć deficyt budżetowy, albo Rzym pali za sobą mosty i wychodzi ze strefy euro — przypomina politolog Rusłan Ostaszko.

    «Wywołało to oczywiście przerażenie w Niemczech i we Francji, europejscy urzędnicy byli zszokowani taką możliwością i skorzystali z ostatniej dostępnej możliwości wywarcia nacisku na Włochy — przekonali prezydenta kraju, by zrezygnował z zatwierdzenia nowego rządu. Mogłoby się wydawać, że jest to zwycięstwo Unii Europejskiej nad demokratycznie wybranymi włoskimi politykami — ale zamiast zwycięstwa powstał kryzys" — podkreślił ekspert.

    Chodzi o to, że Włochy są republiką parlamentarną i prezydent pełni przede wszystkim funkcje ceremonialne. Przywódca włoskiego państwa  Sergio Mattarella zezwolił na formowanie rządu eurosceptykom, ale później wycofał się z tej decyzji, ponieważ znalazł się tam minister finansów, który nie spodobał się europejskim urzędnikom. Tak więc nawet w takim kraju jak Włochy z niezależnością również bywa nie wszystko tak, jak powinno.

    Kolejne miesiące będą bardzo ważne nie tylko dlatego, że wyjście Włoch ze strefy euro może doprowadzić do jej rozpadu. Sytuacja na rynku włoskich obligacji państwowych, opiewających na setki miliardów euro wywołuje już nie tyle lęk, co prawdziwą panikę. A to jest już gotowy przepis na kryzys, który może  opanować nie tylko Europę, ale i cały świat — podsumowuje Igor Silecki.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Czy już czas się bać nieprzewidywalnego gospodarza Białego Domu?
    Co tak bardzo niepokoi Ukraińców?
    Wizyta Macrona w USA: prezydent Francji musi „wypełnić się treścią"
    Gra sankcjami, czyli gdzie wbić Ameryce gwóźdź
    Tagi:
    Sputnik, Emmanuel Macron, Donald Trump, Angela Merkel, UE, Włochy, Iran, Francja, Niemcy, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz