18:51 20 Czerwiec 2018
Na żywo
    Kompleks biznesowy Moskwa-cityPekka Viljakainen

    „Polacy są bardzo zorientowani na biznes, ale na wydarzeniach startupowych ich nie widać”

    © Sputnik . Vladimir Sergeev © Sputnik . Valeriy Melnikov
    1 / 2
    Opinie
    Krótki link
    Redakcja Sputnik Polska
    334

    Doradca prezydenta Funduszu Skołkowo Pekka Viljakainen w rozmowie ze Sputnikiem podzielił się swoimi przemyśleniami na temat polskiego startupu, rozwoju projektów innowacyjnych i przejmowania gospodarki przez Chiny.

    — Co Pan myśli o startupach w Polsce?

    — Przez pewien czas zajmowałem się biznesem we Wrocławiu i Szczecinie, od kilku lat nie pracuję w Polsce. Ale z pewnością mogę powiedzieć: polskie startupy są silne w branży IT i rolnictwie. W roku na rok sfera IT rozszerza się dzięki niskim płacom w porównaniu z innymi krajami UE. Swoboda przemieszczania się pozwala polskim specjalistom znajdować komfortowe dla siebie warunki poza granicami kraju. Pracują nad niemieckimi, francuskimi, fińskimi projektami.

    Przed Polską stoi trudne zadanie, zamiast sprzedawać specjalistów, stworzenia przemysły własnych produktów.

    Nie podoba mi się to, że przedstawiciele polskiego startupu nie uczestniczą w dzisiejszym forum Startup Village Skołkowo w Moskwie. Ale i na największym europejskim startupie festiwalu Slush w Helsinkach, nie przypominam sobie, aby byli. Podczas gdy inni członkowie UE: Szwecja, Łotwa, Estonia aktywnie prezentowali swoje osiągnięcia. Ze swojego doświadczenia wiem, że Polacy są bardzo zorientowani na biznes, ale na wydarzeniach startupowych na razie ich nie widać. Szczerze mówiąc, przyczyny nieobecności nie są mi znane. Mogę jedynie przypuszczać, że dotychczas ta kultura nie jest tam rozwinięta.

    Nie podoba mi się to, że ani na dzisiejszym forum Startup Village Skołkowo w Moskwie, ani na Slush w Helsinkach (największe wydarzenie startupowe w Europie), nie widziałem przedstawicieli polskiego startupu. Właśnie na tych międzynarodowych platformach są obecna takie kraje, jak Szwecja, Łotwa, Litwa, Estonia itp.

    — Czy wziąłby Pan na siebie odpowiedzialność i dźwignął polski startup?

    — Dlaczego nie? Ale na razie dla mnie, Fina, wciąż są niezrealizowane projekty w Rosji. Chciałbym wyjaśnić jedną bardzo ważną kwestię. Często mówi się, że między Rosjanami i Polakami są nierozstrzygnięte spory, ale osobiście się z tym nie zgadzam. Skołkowo, Technopark jest moim dzieckiem. Stałem u jego źródeł. Jeśli polski startup chce tu pracować, coś zaproponować lub promować, wejść na większy rynek, zawsze cieszymy się z tego. Nie mamy barier i ograniczeń związanych z polityką i innymi czynnikami.

    Polskie startupy mogą odebrać moją wypowiedź jako oficjalne zaproszenie do Moskwy. 

    — Jeśli chodzi o Wschód: już teraz Chiny odgrywają ważną rolę w globalnej gospodarce, wielu przewiduje całkowitą chińską dominację za kilka lat. A jakie miejsce zajmie Rosja? Czy dogoni Chiny?

    — Jeśli porównywać z Chinami, na pewno nie. Pod względem wielkości gospodarki jest 10 razy większa od rosyjskiej: więcej ludności w kraju, większa siła nabywcza. Jednak w niektórych obszarach w sferze innowacji Rosja może wyprzedzić. Niepokoi mnie nie tyle wyścig ze Wschodem, a z Zachodem. Główna konkurencja pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. Sama natura konkurencji rozszerza się. I mówienie o tym, że Chiny będą atrakcyjnym i wspaniałym miejscem nie jest aktualnie do końca właściwe. W każdym razie, dopóki istnieją takie wydarzenia, jak Startup Village, Rosja będzie rozszerzać swoje możliwości.

    Zobacz również:

    Putin: Zależy nam na zjednoczonej i rozwiniętej Unii Europejskiej
    Rosji grozi utrata Petersburga?
    10 dni do Mundialu (wideo)
    Tagi:
    startup, Pekka Viljakainen, Poland, Russia, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz