04:34 19 Sierpień 2018
Na żywo
    Rury przeznaczone do budowy Gazociągu Transatlantyckiego

    Azerbejdżan konkurentem Rosji na rynku gazowym UE?

    © AFP 2018 / Gent Shkullaku
    Opinie
    Krótki link
    0 302

    Czy Strumień Turecki konkuruje z Południowym Korytarzem Gazowym?

    Igor Juszkow, wiodący ekspert Funduszu Narodowego Bezpieczeństwa  Energetycznego w wywiadzie dla Sputnika.

    — Na tureckim rynku konkurują. Do Turcji popłynie nim około 8 mld metrów sześciennych. Ten odcinek, który obecnie uruchomiliśmy, w zasadzie dotrze do granicy Turcji. Gaz nie jest jeszcze dostarczany. Gdy tylko drugi odcinek zostanie uruchomiony, wówczas nową rurą popłynie gaz. Ale w rzeczywistości są też pułapki, polegające na tym, że w samym Azerbejdżanie pojawiły się problemy z wydobywanymi objętościami. Czyli spodziewano się, że złoże Shah Deniz będzie na tyle efektywne, że zapełni cały ten gazociąg TAP/TANAP, siły przesyłowe wyniosą 16 mld metrów sześciennych przy granicy z Turcją. Ale europejski odcinek do Włoch zostanie uruchomiony dopiero do 2020 roku. Dlatego na tych rynkach na razie nie konkurujemy z Azerbejdżanem – powiedział Juszkow.

    — Problem z Azerbejdżanem polega na tym, że złoże Shah Deniz już jest eksploatowane, a na innych wydobycie zaczyna spadać. Okazuje się, że zawarto umowy eksportowe, a wydobycie spada. Dlatego w 2017 roku Azerbejdżan zdecydował się na podpisanie umowy z Gazpromem na kupno gazu. Jeśli w 2017 roku nabył niezbyt duże ilości, bo kontrakt został podpisany dopiero w listopadzie (0,3 mld), to w pierwszym kwartale 2018 roku Gazprom już sprzedał 0,8 mld metrów sześciennych. To już znaczny wzrost. Jeśli to się utrzyma, to Gazprom sprzeda około 3,5 mld metrów sześciennych rocznie. Okazuje się, że z tych 8,6 mld, które popłyną do Turcji, połowa to rosyjski gaz – wyjaśnił ekspert.

    Iran
    © AP Photo / Vahid Salemi
    — Tutaj pojawia się ważne pytanie, czy Azerbejdżan wypełni nowe rury. W gruncie rzeczy może je wypełnić, ale nie jest do końca jasne czyim gazem, bo sobie będzie kupować rosyjski, a swój eksportować. Czyli rosyjski gaz i tak będzie nadal rósł – dodał.

    — Oczywiście istnieje bezpośrednia konkurencja, ponieważ dostarczymy do Turcji 15,5 mld metrów sześciennych nową nitką Strumienia Tureckiego, ale będzie to ten gaz, który obecnie płynie przez terytorium Ukrainy… — powiedział ekspert.

    — Jeśli Azerbejdżan nie ma wystarczającej ilości gazu, czy Południowym Korytarzem Gazowym popłynie turkmeński lub irański gaz?

    — Raczej nie, niż tak. Tutaj mamy do czynienia z pewną specyfiką: Turkmeni sami nie mówią o europejskim odcinku gazociągu. Cały swój gaz sprzedają do Chin, a nie mają dodatkowych objętości, a ponadto zamyślili superawanturniczy projekt – Turkmenistan – Afganistan – Pakistan – Indie. Nie mają już nadziei, że zbudują Gazociąg Transkaspijski. Nie ma już prawdopodobnie mowy o podłączeniu turkmeńskiego gazu, a irański gaz  obecnie w zasadzie trafia do Turcji na potrzeby wewnętrzne. Dostarczają tam około 8 mld metrów sześciennych rocznie. Ale czy będą dostarczać takie ilości na razie nie wiadomo, bo gdy trafią pod sankcje nie będzie pieniędzy na inwestowanie w zagospodarowanie złoża. I jeszcze kwestia utrzymania wolumenu dostaw. A ponadto Turcy będą aktywnie targować cenę z Iranem.

    Turcja nie może bezpośrednio przekształcić się w węzeł gazowy. Bo węzeł gazowy powstaje, gdy płyną duże ilości gazu oraz posiada się punkt, gdzie ten gaz zmienia prawo własności, gdzie się nim handluje. W pełni rozwinięty węzeł gazowy jest też miejscem, gdzie dochodzi do transakcji spot, czyli dociera tam gaz, kupujący i już na miejscu negocjują cenę. Nie ma tego w przypadku Turcji. Zakłada się, że biec będzie przez nią wiele rurociągów z  Azerbejdżanu, Rosji, teoretycznie z Turkmenistanu i Iranu. Ale w rzeczywistości to tylko tranzyt, czyli prawo własności zmieni się w innych krajach, z reguły na rynkach konsumentów. Czyli jednego punktu dostawy i odbioru gazu na terytorium Turcji nie będzie, ale otrzyma ona status jednego z największych w regionie krajów tranzytowych gazu. I jest to dla niej bardzo ważne, bo będzie od niej zależeć znaczna część Europy. Popłynie przez nią gaz, będzie trzeba się z nią liczyć oraz dobrze zarobi na tranzycie. Ponieważ nawet jeśli 10 mld metrów sześciennych popłynie do Bułgarii, Grecji i Włoch, to znaczne wielkości, to miliony dolarów. Turcja z powodzeniem wykorzystuje swoją pozycję geopolityczną i staje się wąskim gardłem, tj. wszystkie gazociągi przejdą przez jej terytorium.

    Przetwórstwo gazu w obwodzie charkowskim, Ukraina
    © Sputnik . Sergei Kozlov
    Zmiana stanowiska Bułgarii w sprawie Strumienia Tureckiego

    — Bułgaria zawsze chciała zbudować gazociąg. Mówiła o tym. Co innego, że straciła niezwykłą szansę w historii, gdy otrzymałaby ogromny gazociąg o sile przesyłowej 63 mld metrów sześciennych, płaciliby jej kilka miliardów rocznie za to, że przebiega przez nią rura. Gazprom zbudowałby to za swoje pieniądze i dał dużą zniżkę na zakup gazu. Ale z powodu tego, że nie jest samodzielnym politycznie krajem, przyjechali tam wówczas amerykańscy senatorowie, wywarli na nią presję, w wyniku czego zrezygnowała z budowy gazociągu. Jednak obecnie sytuacja zmieniła się w tym względzie, że część tego gazu trafi do Gazociągu Północnego 2 i Bułgarzy widzą, że ten rurociąg prawdopodobnie powstanie, pozwolą na niego. A jeśli zostanie zbudowany, czyli będzie to precedens, czyli można budować gazociąg z Rosji i jest to projekt ekonomiczny, a nie polityczny, więc można sobie też wybudować rurociąg, jeśli nie o przepustowości 63 mld metrów sześciennych, to przynajmniej 15.  A Bułgarzy chcą, aby przynajmniej z Turcji ten gazociąg nie skierowano do Grecji, a do Bułgarii, a dalej po starej trasie Gazociągu Południowego poprzez Serbię, Węgry i do Austrii, a być może do Mołdawii i Rumunii itd. Czyli Bułgarzy chcą mieć choć jakikolwiek udział w tej historii i próbują swoimi rękoma zdobyć jakoś ten gazociąg. Plus rzucić przynętę, jeśli w Europie będzie rosnąć zapotrzebowanie na gaz, siły przesyłowe Gazociągu Północnego 2 i Strumienia Tureckiego nie wystarczą, czyli trzeba będzie budować nową rurę – przełóżmy ją bezpośrednio po dnie Morza Czarnego do Bułgarii, jak początkowo planowano w przypadku Gazociągu Południowego. 

    Zobacz również:

    Dokąd ciągnie UFO?
    Media: Węgierskie siły powietrzne postawione w stan gotowości z powodu Ukrainy
    Londyn: Demonstracja przeciwko kontroli Izraela nad Jerozolimą
    Tagi:
    Gazociąg Północny - 2, gaz, Gazociąg Południowy, Russia, Azerbejdżan, Turcja, Rosja, Bułgaria
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz