03:40 22 Czerwiec 2018
Na żywo
    Parlament Europejski

    Precedens w UE: a w roli głównej Polska

    © AP Photo / Andreas Pechar
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    31119

    UE do tej pory nie miała zwyczaju ingerowania w wewnętrzne sprawy państw...

    Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z ekonomistą, byłą europosłanką profesor Joanną Senyszyn.

    — Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans zapowiedział swoją wizytę w Polsce na 18. czerwca. Temat możliwych rozmów — reforma wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Jak Pani profesor widzi tę sprawę?

    — To jest bardzo trudne, dlatego że UE do tej pory nie miała zwyczaju ingerowania w wewnętrzne sprawy państw. Ale reforma wymiaru sprawiedliwości w Polsce narusza unijne zasady. W związku z tym teraz interwencja Komisji Europejskiej jest konieczna. I Komisja podejmuje działania, aby w pierwszej kolejności skłonić polski rząd, polski Sejm do zmiany tej niekorzystnej tendencji, która została utrwalona w ustawach o reformie sądownictwa, o sądach powszechnych, o zniszczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Przecież Trybunał Konstytucyjny, kiedy został praktycznie przejęty przez PiS, przestał w ogóle funkcjonować. KE ma świadomość, że działania rządu Morawieckiego są powolne. Oto przykład — opublikowanie wyroków Trybunału, które nastąpiło prawie z kilkuletnim opóźnieniem, jest od razu z adnotacją, że to są sprawy już nieaktualne. A więc ta publikacja miała charakter formalny. To jest taka próba mydlenia oczu zarówno społeczeństwu, jak i KE, i UE. Myślę, że organy Unii Europejskiej nie dadzą się nabrać. W Polsce jest zaburzony trójpodział władzy i w związku z tym Unia musi interweniować.

    — Czy realne jest uruchomienie procedury artykułu 7. Traktatu o UE i jeśli tak, to co to oznacza dla Polski?

    — Jeżeli zostanie uruchomiony, to oznacza to przede wszystkim wstyd, dlatego że do tej pory w stosunku do żadnego z krajów ten artykuł nie był uruchomiony. Takich bezpośrednich konsekwencji dla obywateli z tego tytułu nie będzie. Natomiast jest to kompromitacja rządu PiS i utrata zaufania, którym cieszyła się Polska, utrata pozycji, jaką Polska miała w Unii. Jeżeli kraj trzeba upominać, jeżeli w stosunku do niego trzeba wszczynać procedury, to znaczy, że w tym kraju nie dzieje się dobrze. A to jest temat bardzo przykry dla Polaków.

    Przecież 86 procent Polaków jest za tym, żeby Polska była w Unii. Jesteśmy najbardziej entuzjastycznym narodem w Unii Europejskiej. Polacy cieszą się z tego, że są w Unii, i chcą być dumni ze swojego kraju. Chcą, żeby kraj był poważany, szanowany w Unii, żeby miał odpowiednią pozycję, chociażby odpowiednią do naszej wielkości. Natomiast PiS robi wszystko, żeby nasz kraj ośmieszać. I oczywiście praworządność w Polsce jest naruszana, a zatem uruchomienie tej procedury jest możliwe.

    — Drugim torem idzie kwestia przyszłego unijnego budżetu po roku 2020. Czyli znowu uzależnienie transferów od praworządności. Co na tym polu się dzieje?

    — Unia nie chce już być tylko dojną krową i chce, żeby państwa członkowskie w zamian za korzyści, jakie mają z przynależności do UE, realizowały unijne wartości. Ponieważ Polska nie wszystkie unijne wartości chce realizować, w związku z tym Unia postanowiła się bronić. A Polska łamie prawo, i Unia chce zastosować procedury, które sprawią, że środki płynące z Unii do krajów członkowskich będą związane z przestrzeganiem praworządności. Ale musimy mieć też świadomość, że mniejsze środki dla Polski wynikają również z tego, że od 2004 roku, kiedy jesteśmy w Unii, a więc już 14 lat, nasza sytuacja znacznie się poprawiła. A są kraje biedniejsze, w których żyje się gorzej, a celem Unii jest wyrównywanie poziomu życia i rozwoju gospodarczego w krajach członkowskich. W związku z tym chce przeznaczyć więcej środków na te kraje biedniejsze. Unia postanowiła przeznaczyć więcej środków na te kraje, które dużą pomoc okazują uchodźcom.

    Zobacz również:

    „Rosja może obronić europejską cywilizację”
    Orły Nawałki w drodze do Rosji (foto)
    Rekord na Moście Krymskim
    Tagi:
    dotacje, fundusz, Unia Europejska, Joanna Senyszyn, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz