16:33 18 Grudzień 2018
Na żywo
    Krzysztof Podgórski, polski publicysta

    Nadwiślańskie urojenia rusofobów, czyli „Wojna hybrydowa"

    © Zdjęcie : Krzysztof Podgórski
    Opinie
    Krótki link
    Krzysztof Podgórski
    121042

    Znajomi pełni obaw i troski odradzający mi wyjazd. Żona żegnająca mnie wręcz ze łzami w oczach, pełna lęku o mój los. Tak reagowano, gdy wyjeżdżałem na press-tour wraz grupą polskich dziennikarzy dzięki Fundacji im. Gorczakowa do Rosji.

    Przecież „jak wszyscy nad Wisłą wiedzą", trwa wojna.

    Hybrydowa wprawdzie, cokolwiek to znaczy, ale zawsze wojna.

    Wszak nasze niezależne i obiektywne media i demokratycznie wybrani politycy,  informują nas stale, że bronimy się walecznie  przed „rosyjską agresją".

    W tych warunkach mój  wyjazd do Moskwy i Petersburga, urastał wręcz do rangi postaw heroicznych, wszak w wojenny czas jechałem do „jaskini lwa".

    INAUGURACJA PREZYDENTA PUTINA I KREML

    Pierwszy dzień pobytu był znamienny, gdyż przypadł w dniu inauguracji prezydentury, wybranego na nową kadencję Władymira Władymirowicza Putina.

    Prezydent Rosji w swym wystąpieniu nakreślił główne cele tej kadencji i warto zauważyć, że strategiczna osią tych działań ma być  przełom w sferze ekonomii i radykalna poprawa sytuacji oraz warunków życia obywateli FR.

    Agnieszka Wołk-Łaniewska, publicystka polska
    © Sputnik . Aleksandr Nastruskin
    Szereg spotkań, także tych spontanicznych na ulicach Moskwy potwierdza, że wbrew antyrosyjskiej propagandzie, prezydent Władymir Putin cieszy się powszechnym poparciem swojej wizji Rosji oraz szacunkiem dla swoje pracy na rzecz państwa, wielonarodowego, wielokulturowego i multireligijnego społeczeństwa współczesnej Rosji.

    W wystąpieniu prezydenta Rosji, o żadnej wojnie, w tym hybrydowej z Polską,  słowo nie padło.

    Wprawdzie,  co stwierdziłem osobiście, lądowisko śmigłowców prezydenckich na Kremlu osłaniają systemy przeciwlotnicze, to w obliczu współczesnych zagrożeń terrorystycznych nie dziwi.

    Jedyną „wojnę" jaką wykryłem, to wojna o czystość złotych kopuł kremlowskich soborów,  którą toczą specjalnie hodowane kremlowskie jastrzębie, polujące na brudzące gołębie.

    PRAWNUCZKA MARSZAŁKA ROKOSSOWSKIEGO

    Skoro czas wojenny, to spotkaliśmy się z pwawnuczką marszałka Polski i ZSRR Konstantego Rokossowskiego, redaktorką „Rossijskiej Gaziety" Ariadną Rokossowską.

    Mówiąca piękną polszczyzną, prawnuczka najmłodszego i w ocenie wielu historyków najzdolniejszego radzieckiego marszałka okresu II Wojny Światowej, przybliżyła nam szereg anegdot i ciekawostek z życia wielkiego przodka.

    Marszałek Rokosowski w przeciwieństwie do Żukowa i wielu innych dowódców radzieckich tego okresu, słynął nie tylko z wielkich talentów militarnych, choćby  autorska operacja „Bagration", szczęścia żołnierskiego,  ale i szacunku dla życia swych podwładnych.

    Marszałek, oficer radziecki z pochodzenia  Polak, represjonowany i torturowany przez NKWD, do końca swych dni uważał się za Polaka, miał polski mundur i zostawił ciekawe wspomnienia, które warto przeczytać.

    Pani redaktor, walczy o dobrą pamięć o swym pradziadku, wojną tego jednak nie nazywa.

    W„CENTRUM DOWODZENIA" O WOJNIE NIC NIE WIEDZĄ

    Z drżącym sercem przekraczałem progi słynnego wieżowca redakcji „Rossiya segodnya", w skład której wchodzi Agencja Sputnik. 

    Wszak  to tu, jak od lat piszą polskie media,  kryją się tysiące „trolli"  i „rosyjskich hakerów", którzy na rozkaz samego prezydenta Putina prowadzą wojny hybrydowe.

    Wojny w których odnoszą, wg zachodnich mediów, sukcesy jak wybór prezydenta Trumpa w USA.

    Dyrektor Centrum Projektów Międzynarodowych Agencji „Rossiya segodnya", Wasilij Puszkow, oprowadził nas otwarcie po redakcjach, w tym niemieckiej, amerykańskiej, chińskiej,  irańskiej, a nawet polskiej.

    Wprawdzie każda z dziesiątek redakcji jest większa niż nasz PAP, to trudno mówić o tysiącach zasiedlających wieżowce.

    Profesojnalizm, wysokiej klasy sprzęt robił wrażenie. Jednak otwartość zaprzeczała, twierdzeniom o „tajnych obiektach" i „tajnych operacjach".

    Co szokowało?

    Młodość tak pracowników jak i kadry zarządzającej, co przekłada się na entuzjazm i dynamikę pracy, co było odczuwalne. Wszechobecne było zdziwienie gospodarzy, skąd wściekłe  ataki na „Russia Today", ze strony niektórych środowisk politycznych z zachodu. Wszak wolność słowa i prawo dostępu do informacji, to kanon zachodniej demokracji.

    Skoro media zachodnie ze swym punktem widzenia obecne są w Rosji, to co jest strasznego w tym, że w ramach pluralizmu informacyjnego, społeczeństwa krajów zachodnich poznają punkt rosyjski widzenia?

    Kierownictwo „Rossiya segodnya" podkreślało, że wiele faktów i wydarzeń przekazuje tylko „Rossiya segodnya", gdyż ma korespondentów na całym globie, zatem eliminacja RT i Sputnika  ma podłoże w czystej zawiści merytorycznej i chęci wykluczenia rynkowego konkurenta.

    KOLACJA Z SZEFEM, KOCHAJĄCYM MUZYKĘ CHOPINA

    W ramach wizyty, mieliśmy zaszczyt spotkania,  a potem kolacji z Turałem Kerimowym, zastępcą szefa Agencji Sputnik.

    Przemiły, błyskotliwy, o szerokiej wiedzy,  nie przekraczający 30-ki młody człowiek, głęboko wierzący wyznawca Islamu, prowadził z nami kilkugodzinny dialog. Cięte riposty i głębokie przekonanie do wygłaszanych, niekiedy stanowczych ocen i sadów, w ramach toczonej z nami — polskimi dziennikarzami polemik, nie przesłaniały jednak głęboko humanistycznej osobowości dyrektora.

    Ten  przedstawiciel elity rosyjskiej młodego pokolenia, meloman słuchający w samochodzie muzyki Fryderyka Chopina, wygłosił kilka interesujących sądów.

    W odpowiedzi ma moje zastrzeżenie, że Rosja nigdy nie będzie Polski traktowała partnersko, choćby poprzez fakt swej terytorialnej wielkości czy faktu że jest supermocarstwem jądrowym skontrował mnie nie mniej barwnie. „Mylisz się Krzysztof całkowicie. Potężny mężczyzna, wobec subtelnej kobiety zachowuje się ze szczególną delikatnością. Czyż nie? Tak musi postępować Rosja względem Polski, jeśli chce coś osiągnąć. Rosja nigdy nie będzie się zachowywała wobec Polski tak, jak względem silnych Niemcy czy USA."

    I na koniec Tural Kierimow wyraził znamienną opinię. „Musimy doprowadzić do dialogu pomiędzy Polską i Rosją, póki żyją Ci co pamiętają normalne relacje między obu naszymi krajami. Jeśli pozostawimy to pokoleniom wychowanych w konfrontacyjnej atmosferze, ułożenie dobrosąsiedzkiego dialogu będzie niezwykle trudne o ile niemożliwe".  

    Musze przyznać, że nie podzielając do końca kilku opinii, trudno mi  się z dyrektorem było nie zgadzać. Z racji zawodowych specjalizacji, wszak od lat opisuję konflikt wojenny w Syrii, dyrektor Sputnika zaskoczył mnie dodatkowo.

    W obliczu szczegółowej wiedzy Turała, który zjeździł Syrię wzdłuż i wszerz, Jego znajomości kulisów funkcjonowania asadowskiej Syrii, bliskowschodniej filozofii prowadzenia polityki,  momentami w dyskusji z Nim wymiękałem.

    Ze smutkiem musze też skonstatować, że daleko naszym młodym politykom i ludziom mediów do szerokiej wiedzy, obycia i kultury jaka uderzała od młodzieży zarządzającej „Rossiya segodnya" (tej nazwy nie da się przetłumaczyć na język obcy — przyp. red.).  

    „MY WMIESTIE BRALI BERLIN"  

    Wg najnowszej, jedynie słusznej wykładni historii, opracowanej przez fachowców z IPN a propagowanej w PiS-landii, 9 maja to żałobny dzień „początek drugiej okupacji".

    Zatem aby nie drażnić zwycięzców II Wojny Światowej, ja „okupowany",  dla niepoznaki zamaskowałem się. Założyłem furażerkę z czerwona gwiazdą, bluzę mundurową, przypiąłem gierogiejewską lierntoczkę i udałem się podglądać sprzęt wojenny biorący udział w defiladzie na Placu Czerwonym.

    Podziwiając czołgi, rakiety i samoloty, wdałem się w dialog z Rosjanami, którzy dowiadując się że jestem Polakiem, sami z siebie solennie mnie zapewniali, że nikt przy zdrowych zmysłach na Polskę nie zamierza napadać i że cieszą się razem z „sajuznikiem", świętują zwycięstwo nad faszystami. Wszak jak mi zakomunikowano, „my wmiestie brali Berlin".

    Krzysztof Podgórski, polski publicysta
    © Zdjęcie : Krzysztof Podgórski
    Krzysztof Podgórski, polski publicysta
    Po defiladzie udałem się pod „Teatr Balszoj" gdzie spotykają się weterani Wielkiej Wojny Ojczyżnianej.

    Z racji zaawansowanego wieku jest już ich niestety coraz mniej. I tu, przeżyłem przykry moment. Nie wiedząc gdzie uciec wzrokiem, wstydziłem się za swój kraj.

    Spotkałem wysokiego szczupłego weterana, o wielu odznaczeniach.

    — Pan nie jest Rosjaninem, odezwał się z uśmiechem.

    — Nie, nie jestem,  jestem z Polski.

    — Polak?

    — Tak. 

    — Byłem w Polsce, bardzo dawno byłem w 1944, szturmowaliśmy Pragę. Warszawę Pragę, dużo padło Naszych i Waszych z rąk faszystów.

    Ścisnął mi mocniej dłoń i rzekł: „Pamiętajcie o naszych chłopakach. Oni tam zostali na zawsze".

    Moskwa. 9 Maja 2018 r.
    © Zdjęcie : Krzysztof Podgórski
    Moskwa. 9 Maja 2018 r.
    Wraz towarzyszącym kolegą, ze spuszczonymi głowami opuściliśmy Teatralną Płoszczadz, bo co odpowiedzieć staruszkowi o siwych włosach?

    Że pamiętamy rozwalając pomniki ku czci tych poległych, jak ten „Czerech śpiących"  pomnik braterstwa broni właśnie na Warszawie Pradze Północ?

     DYPLOMACJA OBYWATELSKA — OSTATNIĄ SZANSĄ?

    Niezwykle ciekawym elementem podróży, było spotkanie polskich dziennikarzy dyrektorem Fundacji wsparcia dyplomacji publicznej imienia Gorczakowa, Leonidem Draczewskim. To wybitna postać, dyplomata, były wiceminister spraw zagranicznych Rosji, były sportowiec ale nade wszystko były ambasador Rosji w Polsce.

    Mówiąc o fundacji, ambasador Draczewski wskazywał, że głównym celem fundacji jest umożliwienie spotkań i rozmów na poziomie społecznym. Ambasador wyraził żal z powodu przerwania, z polskiej inicjatywy, współpracy w ramach Polsko-Rosyjskiego Forum Dialogu Obywatelskiego. Leonid Draczewski współprzewodniczył tej inicjatywie wraz z Krzysztofem Zanussim.  Podobnie Polacy wycofali się z utworzonej podczas wizyty prezydenta Putina w Polsce w 2002 roku, a reaktywowanej w 2008. Polsko-Rosyjskiej Grupy ds. Trudnych.

    Pan ambasador jest jednak optymistą i ma nadzieję,  że wcześniej czy później współpraca ta zostanie reaktywowana. Zadeklarował, że ze strony rosyjskiej jest otwartość i gotowość do dalszych działań.

    Spotkaliśmy się również z kierownictwem Fundacji „Rosyjsko-Polskiego Centrum Dialogu i Porozumienia", która prowadzi działania w obszarze współpracy akademickiej i kulturalnej. Obie fundacje zapraszają polskie organizacje pozarządowe i środowiska akademickie do aplikowania o środki na projekty służące rosyjsko-polskiemu dialogowi czy dyplomacji publicznej. Szczegółowe warunki znajdują się na stronach internetowych obu fundacji i warto tam sięgnąć wszystkim, którym obce są antyrosyjskie obsesje i „hybrydowe wojny". 

    Rosjanie czekają na partnerów pośród polskich organizacji pozarządowych i akademickich. Są środki na wsparcie tych, którzy stworzą projekty, opierające się na dialogu, na tym co łączy oba narody i pozwala się im wzajemnie poznawać.

    Po podróży, z której miałem nie wrócić, stwierdzam: na wschodzie bez zmian, obywatele Federacji Rosyjskiej są do Polski i Polaków nastawieni życzliwie. Wojny nie ma i "nie budziet", nawet tej przez rusofobów upragnionej, hybrydowej. 

    Krzysztof Podgórski, polski publicysta

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Cmentarz Piskariowski w Petersburgu: Wieczny znicz i całe morze goździków
    „Pożyteczna idiotka Putina" też ma swoje zdanie
    Reportaż z kraju barbarzyńców
    Polacy w Pałacu Zimowym. Obraz z Ermitażu
    ABW strzela w tył głowy. Bez sądu i śledztwa
    Górna Czeczenia, Hoj: Życie tu wróci
    Wstyd w Imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
    Ja szpieg, ty szpieg, on szpieg. Je suis Kirił Wyszynski
    Polska Ambasadorka: Idą ludzie i słyszymy: „O! Polacy!"
    Warszawa-Moskwa-2017: Ja szpieguję, ty szpiegujesz...
    Polska Ambasadorka: Jestem Polką, Rosjanką, Ukrainką i Osetyjką
    Tagi:
    Nieśmiertelny Pułk, Wielka Wojna Ojczyźniana, współpraca, II wojna światowa, wojna hybrydowa, rusofobia, Fundacja im. Aleksandra Gorczakowa, Rossijskaja Gazieta, PAP, Instytut Pamięci Narodowej, RIA Nowosti, ABW, MIA Rossiya Segodnya, RT, Sputnik, Turał Kerimow, Ariadna Rokossowska, Leonid Draczewski, Konstanty Rokossowski, Georgij Żukow, Krzysztof Zanussi, Władimir Putin, Sankt-Petersburg, Kreml, Berlin, ZSRR, Syria, USA, Rosja, Warszawa, Moskwa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz