13:35 18 Październik 2018
Na żywo
    Putin z psem

    Dlaczego Tusk i Schetyna straszą Polaków Putinem?

    © Sputnik . Алексей Дружинин
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    7551

    W Polsce elity polityczne nadal grają zgraną rusofobiczną kartą.

    Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z Januszem Niedźwieckim, prezesem Stowarzyszenia Europejska Rada na rzecz Demokracji i Praw Człowieka.

     — Nie wiem, czy to zbieg okoliczności, ale fakt jest faktem. W sobotę szef Rady Europejskiej Donald Tusk w „Gazecie Wyborczej" ostro scharakteryzował Jarosława Kaczyńskiego. Pozwolę sobie zacytować:„ Kto osłabia Unię lub liczy na jej rozpad, obiektywnie rzecz biorąc, kibicuje Rosji. Pewnie niespodziewanie dla samego siebie Kaczyński stał się jednym z liderów proputinowskiego obozu politycznego w Europie". Czy powołanie się na tzw. obóz proputniowski ma być swego rodzaju straszakiem dla przyszłego elektoratu?

    — W moi odczuciu Donald Tusk wpisuje się w narrację promowaną od dłuższego czasu przez jego obóz polityczny. Mianowicie, jakoby Jarosław Kaczyński mimowolnie wpisywał się w narrację Rosji, mającą na celu rozbić jedność UE. Problem z tą narracją jest dwojaki.

    Po pierwsze, jeżeli przyjrzeć się działaniom Rosji, to Rosja nie jest zainteresowana rozbijaniem UE, ponieważ Unia nie zagraża jej interesom. A po drugie sama Unia jest przeciwwagą dla USA i to moim zdaniem oznacza, że Rosja po cichu będzie Unię wspierać. Oczywiście nie bezrefleksyjnie, nie za wszelką cenę, ale w ramach własnych konkretnie pojmowanych interesów.

    We wszystkich posunięciach dyplomatycznych Rosji widać, że w jej interesie nie jest niszczenie Unii Europejskiej. Za to na pewno w interesie Rosji jest Unia Europejska bardziej zbalansowana, której kierunku nie będą dyktować wąskie grona umiejscowione w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Francji.

    Donald Tusk w tej wypowiedzi powiela narrację, którą obóz liberalny w Polsce promuje, że jakoby autorytarne praktyki PiS, autorytarny styl sprawowania rządów miał jakieś związki, bądź był w jakiś sposób w interesie Rosji. Trudno się zgodzić z taką tezą zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę, że to właśnie PiS sprowadził do Polski amerykańskich żołnierzy i intensywnie pracuje nad tym, aby Amerykanie na stałe umiejscowili tutaj swoje bazy. To jest największym problemem dla Rosji, ponieważ przesunięcie wojsk amerykańskich w tej części świata będzie między innymi skutkowało koniecznością zwiększenia nakładów na obronność w samej Rosji.

     — Zbieg okoliczności, o którym wspomniałem powyżej, polega na tym, że prawie jednocześnie w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej" obecny lider Platformy Grzegorz Schetyna twierdzi, cytuję: „ PiS jest współczesną wersją targowicy. Realizują politykę, która służy Putinowi". Dlaczego właśnie teraz ci politycy przy każdej okazji powołują się na imię prezydenta Federacji Rosyjskiej i czemu ma służyć ta demonizacja Putina?

    — Jest to żenujący przykład tego, w jaki sposób uprawia się politykę populistyczną w Polsce. I opozycja, i obóz rządzący na przemian okładają się maczugą, którą jest zarzut o rzekomej bądź domniemanej współpracy z Putinem, bądź też podejmowanie działań, które są rzekomo w interesie Rosji. To świadczy tylko o jednym, że rusofobia w Polsce urosła do takiego stopnia, iż wszystkie wiodące siły polityczne postanowiły odcinać kupony od tego zjawiska, a tym samym oskarżać swoich oponentów o różnego rodzaju związki, kolaborację bądź działanie w interesie Rosji i Putina.

    Putin w tym układzie gra symboliczne ucieleśnienie wszystkiego, co w Rosji złe. Nikt do końca nie wie, na czym by to miało polegać, ale wiadomo w propagandzie uprawianej tak prymitywnie nie ma to najmniejszego znaczenie. Warto spojrzeć na jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Wszystkie te wypowiedzi są serwowane na użytek wewnętrzny i czuje się przygotowania do zbliżających się wyborów samorządowych i późniejszych wyborów europejskich. Trudno je traktować jako rzetelne wypowiedzi niosące za sobą jakieś fakty. Są to raczej wypowiedzi na użytek wyborczy, aby przypodobać się określonym grupom elektoratu.

    PO stara się walczyć o tę rusofobiczną, ale liberalną część, którą poniekąd odebrał im PiS. W tym celu formułuje takie wypowiedzi. One nie mają nic wspólnego z prawdą. Ubolewam osobiście, iż w sytuacji, kiedy większość Europy budzi się z tej rusofobicznej drzemki i zaczyna dostrzegać takie twarde fakty, że antagonizowanie i pogłębianie konfliktu z Rosją nikomu nie jest na rękę poza USA, ale mocno uderza w interesy samej Europy, zwłaszcza w interesy gospodarcze, że w tej sytuacji w Polsce elity polityczne nadal grają zgraną rusofobiczną kartą.

    Zobacz również:

    UE przedłużyła sankcje dla Krymu i Sewastopola
    Kijów: Wrogowie Nord Stream 2 - łączcie się
    New York Times: Ameryka Trumpa zagraża przyszłości świata
    Tagi:
    Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Jarosław Kaczyński, Grzegorz Schetyna, Donald Tusk, Władimir Putin, Unia Europejska, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz