06:43 18 Październik 2018
Na żywo
    Prezydent USA Donald Trump i prezydent Rosji Władimir Putin podczas przerwy w posiedzeniu roboczym liderów gospodarek APEC

    „Amerykański prezydent usiłuje schlebić Putinowi”

    © Sputnik . Michael Klimentyev
    Opinie
    Krótki link
    1210

    W kontekście zaplanowanego na lipiec spotkania prezydentów USA i Rosji korespondent Sputnika omówił rosyjsko-amerykańskie stosunki z byłym ambasadorem USA w Rosji, zastępcą sekretarza stanu ds. politycznych i byłym ambasadorem w ONZ, Indiach, Izraelu i Jordanii Thomasem Pickeringiem.

    Sputnik: Jak ocenia Pan na dany moment stosunki między USA i Rosją?

    Thomas Pickering: Są one bardzo trudne i ewentualne spotkanie, do którego najprawdopodobniej dojdzie, będzie dobrą możliwością sprawdzenia, czy możemy zmienić pogarszające się stosunki między USA i Rosją.

    Sputnik: Jaki nastrój ma Donald Trump i jego administracja w przededniu tego spotkania?

    Thomas Pickering: Myślę, że Trump powrócił ze szczytu w Singapurze z uczuciem spełnionego długu. Północnokoreański lider uprzedził, że kwestia natychmiastowej rezygnacji Korei Północnej z broni jądrowej nie będzie przedmiotem dyskusji w Singapurze. To będzie długa i trudna droga, ale myślę, że w jego osobistym pojmowaniu tego, co robi, zmusiło go to do ponownego zwrócenia się do Putina, żeby zobaczyć, czy da się coś zmienić.

    Sputnik: Czego Trump oczekuje od tego spotkania?

    Kreml
    © Sputnik . Антон Денисов
    Thomas Pickering: Pan Trump jest bardzo nieprzewidywalny, ale ja podejrzewam, że kwestia Korei Północnej wciąż stoi na porządku dziennym. Kwestia broni jądrowej i stosownych procedur mających na celu zmniejszenie jej ilości w celu umocnienia polityki powstrzymywania nuklearnego jest bardzo ważna dla wszystkich, powinna stać na porządku dnia obydwu liderów. Żaden z nich nie chce, żeby do wybuchu doszło przypadkowo, na skutek nieporozumienia. I początek procesu — oni zajmują się tym problemem teraz — będzie rzeczywiście ważnym krokiem do przodu.

    Sputnik: W czasie spotkania G7, wypełnionego niespotykanymi od lat sprzecznościami (…) Trump mówił o możliwym powrocie Rosji do G7. Rosja nie przyjęła tego z entuzjazmem, mówiąc, że jest zainteresowana innymi formatami współpracy. Tym nie mniej Trump powiedział, że życzyłby sobie powrotu Rosji. Co Pan o tym sądzi?

    Thomas Pickering: Myślę, że pan Trump w jakimś sensie czuje, że jeśli może schlebić potencjalnemu trudnemu partnerowi, to zrobi to. I myślę, że mamy tu do czynienia z taka sytuacją. Na szczycie G7 wszystkich to drażniło i nie spotkało się z pozytywną reakcją amerykańskiego społeczeństwa, poza tym Rosja także wypowiedziała się negatywnie na ten temat. Wszystko wskazuje na to, że jednym z głównych problemów Trumpa jest rozumienie polityki zagranicznej, jego nieumiejętność wyciągania lekcji z historii, której, zdaje się, zupełnie nie zna, czego efektem jest to, że od czasu do czasu wpada w pułapki i natyka się na podwodne kamienie, o których istnieniu nawet nie podejrzewa.

    Zobacz również:

    Putin o spotkaniu Trumpa i Kim Dzong Una
    Amerykańskie cła importowe: gdzie dwóch się bije, trzeci korzysta
    Putin spotka się z Trumpem w Wiedniu?
    Tagi:
    Thomas Pickering, Donald Trump, Władimir Putin, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz