10:19 23 Październik 2018
Na żywo
    Chabry w polu

    Oczy tej Pięty jak dwa błękity...

    © Sputnik . Jurij Kawer
    Opinie
    Krótki link
    Agnieszka Wołk-Łaniewska
    23433

    Poseł Pięta nie miał świadomości, jak wielkie ryzyko podejmuje polityk nawiązując stosunki seksualne z kobietą niebędącą jego żoną - albowiem w świecie posła Pięty pohańbiona w ten sposób kobieta nie leci z dowodami do brukowca, tylko niczym Anna Karenina rzuca się pod pociąg.

    A mnie jest żal posła Stanisława Pięty.

    Pięta naprawdę jest ofiarą — choć nie d…, czy jakichś mrocznych sił za nią stojących, tylko własnego światopoglądu. Ale przecież nie od dziś wiemy, że katolicyzm jest wybitnie upośledzający.

    Agnieszka Wołk-Łaniewska
    © Zdjęcie : Leonid Swiridow
    Polityk, który zaistniał w życiu publicznym dzięki głoszeniu ortodoksyjnej katomoralności, wezwaniom do „modlitwy o światło Ducha Świętego" oraz pognębienia „degeneratów, dewiantów, zboczeńców i pedofilów", którzy „chcą zniszczyć religię, rodzinę i podważyć prawo naturalne" — powinien był liczyć się z tym, iż wiadomość, iż zdradzał żonę z partyjną aktywistką, której na dodatek obiecywał małżeństwo — uraduje jego niezliczonych wrogów politycznych.

    Oczywiście dziś wszyscy antypisowcy zaklinają się, że nie obchodzi ich życie osobiste posła Pięty, tylko mechanizmy protekcji i nepotyzmu, które ujawniły się w jego obietnicach załatwienia Izabeli Pek roboty w Orlenie — ale to przecież najczystszej wody hipokryzja.

    Tak naprawdę, wszyscy umierają z radości na myśl o pisiorze, który chędożył modelkę topless występującą pod scenicznym pseudonimem „Czarna Pantera" i obiecywał jej zrobić sześcioro dzieci. No i trudno się dziwić, bo to naprawdę piękna historia.

    Ale właśnie dlatego uważam, że wszyscy zachowujemy się podle.

    Postępowanie Stanisława Pięty wobec Izabeli Pek — jego całkowity brak poczucia zagrożenia, nierozwaga w składaniu obietnic, dziecięca niefrasobliwość, z którą siał za sobą ślady niewierności małżeńskiej na wszelkiego rodzaju komunikatorach, a także w książce wejść i wyjść hotelu poselskiego — dowodzą, że  jest on posłem szczególnej troski, zasługującym na specjalne traktowanie.

    Żeby nie było wątpliwości: nie twierdzę, że poseł Pięta jest niedorozwinięty umysłowo. Na takie twierdzenie nie mam dowodów. Natomiast niewątpliwie jest niedorozwinięty społecznie.

    Personel hotelu na recepcji
    © Fotolia / Robert Kneschke
    Jarosław Kaczyński
    © AFP 2018 / WOJTEK RADWANSKI
    Poseł Pięta nie zdawał sobie sprawy z zagrożenia, jakie stanowią kobiety w XXI wieku, albowiem jego rozwój mentalny jest na poziomie wieku XIX.

    Poseł Pięta nie miał świadomości, jak wielkie ryzyko podejmuje polityk (a zwłaszcza ultraprawicowy polityk narodowo-katolickiej partii rządzącej) nawiązując stosunki seksualne z kobietą niebędącą jego żoną — albowiem w świecie posła Pięty pohańbiona w ten sposób kobieta nie leci z dowodami do brukowca, tylko niczym Anna Karenina rzuca się pod pociąg.

    W Piętowym umyśle kobiety są istotami bezwolnymi i naiwnymi, pozbawionymi inicjatywy i przebiegłości, marzącymi wyłącznie o domu i dzieciach.

    Dlatego Pięta nie obawiał się obiecywać powabnej Izabeli małżeństwa, planować z nią sześciorga dzieci, a nawet poznać jej matki — żywił bowiem przekonanie, że zarówno inicjatywa, jak i kontrola w tej interakcji należy wyłącznie do niego. Poseł Pięta zdaje się żyć w dystopijnej rzeczywistości popularnego serialu „Opowieść podręcznej", w którym ultrakonserwatywna rewolucja przekształca Stany w teokratyczną dyktaturę, gdzie kobiety traktowane są jako zasób naturalny, jedynym celem ich istnienia jest rozród, a wszelka samodzielność, z czytaniem książek włącznie, jest zwalczana z najwyższą surowością.

    Jednak, obiektywnie rzecz biorąc, taka rzeczywistość nie istnieje. Nawet w Polsce.

    Skąd zatem u posła Pięty ten głęboki i fatalny w skutkach błąd poznawczy? Kto odpowiada za upadek wschodzącej gwiazdy polskiej ultraprawicy? 

    Nie bójmy się to powiedzieć: Kościół katolicki. To Kościół katolicki, szczególnie w naszym krajowym wydaniu, przekonuje biednych, naiwnych mężczyzn, że nie muszą bać się kobiet, bo naturalny porządek świata czyni je uległymi. To Kościół  odpowiada za nieszczęście mężów stanu takich jak Stanisław Pięta, czy Łukasz Zbonikowski — inny rycerz niepokalanej w szeregach PiS, brutalnie zaatakowany przez kobietę. W tym przypadku żonę, która przyłapawszy go na zdradzie, rozpuściła gębę do mediów, wytoczyła mu proces o przemoc domową i jeszcze ujawniła jego zapiski o tym, iż żona winna być „niewysoka, z płaską głową, żeby można było na niej postawić szklankę z piwem".

    Poseł Zbonikowski wprawdzie ostatecznie został przywrócony w prawach członka i łaskach prezesa, ale niedyskrecje jego małżonki niewątpliwie podkopały jego świetnie rozwijającą się karierę. Wiele wskazuje na to, że koszty błędu poznawczego Pięty będą jeszcze wyższe.

    U schyłku drugiej dekady XXI wieku większość mężczyzn — przynajmniej na tzw. Zachodzie, do którego z uporem się zaliczamy — ma świadomość, że kobiety są śmiertelnie niebezpieczne.

    Kościół ukazał Pięcie wizje innego, lepszego świata — świata bez dżęderu, miejsca, gdzie zgodnie z prawem natury chłopy rządzą, a baby słuchają — i całkiem zmącił jego miły umysł.

    Agnieszka Wołk-Łaniewska, publicystka polska, Warszawa

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Seks dla piłkarza w czasie MŚ: szkodzi czy nie?
    Mierni i podli
    Polski Sejm zagłosował „za życiem”
    Duda ze sklejki: Historia bywa niesprawiedliwa
    Pawłowicz oburzona kabaretem. „Jestem miła, ładna i uśmiechnięta!"
    Dlaczego kobiety przestają uprawiać seks?
    Radek i seks. Amerykański
    Ukraińskie koleje radzą: jak uprawiać seks w pociągu
    Prof. Pawłowicz: cyrk bez zwierząt to nie cyrk!
    Tagi:
    poseł, kościół, seks, skandal, Katolicyzm, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Stanisław Pięta, Zachód, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz