22:36 16 Lipiec 2018
Na żywo
    Dziewczyny na Międzynarodowej Wystawie Samochodowej 2016 w Moskwie

    Dywersyfikacja globalnego rynku motoryzacyjnego

    © Sputnik . Vitaliy Belousov
    Opinie
    Krótki link
    0 190

    Jak poinformowała agencja Bloomberg, powołując się na raport Komisji Europejskiej, UE rozważa możliwość lustrzanej odpowiedzi na ewentualne amerykańskie cła na import nowych samochodów.

    W raporcie mowa jest o tym, że amerykańskie taryfy na europejskie auta oraz części doprowadzą do wielomilionowych strat w obrocie handlowym i dotkną praktycznie wszystkich państw członkowskich.

    Komentarz docenta Wydziału Geografii Gospodarczej i Politycznej włoskiego Międzynarodowego Instytutu Lorenzo de`Medici Fabio Parenti w rozmowie ze Sputnikiem.

    Sputnik: Jakie konsekwencje może mieć wojna celna między USA a UE dla przemysłu motoryzacyjnego i handlu? Kto najbardziej na tym ucierpi?

    Fabio Parenti: Jeśli niedawna obietnica wprowadzenia ceł na europejskie samochody zostanie zrealizowana, konsekwencje będą kolosalne, ale cła na stal i aluminium pochodzące z UE i innych krajów będą miały minimalny wpływ na europejski eksport: straty wyniosą jedynie 1%  całego europejskiego eksportu.

    Dla Stanów Zjednoczonych ważne jest rozpowszechnienie wiadomości wśród wyborców Trumpa o reindustrializacji USA, zaczynając od przemysłu ciężkiego, dealerów przemysłowych Stanów Zjednoczonych, gospodarki, która ma za sobą długie lata deindustrializacji.

    Z punktu widzenia Amerykanów jest to częściowo uzasadnione. Tymczasem strona europejska twierdzi, że narusza to zasady WTO, w mgnieniu oka niszczy stosunki historyczne, ekonomiczne i polityczne ze Stanami Zjednoczonymi.

    Prezydent USA Donald Trump
    © AFP 2018 / Mandel Ngan
    Sputnik: Czy środki odwetowe będą miały wpływ na konsumentów?

    Fabio Parenti: Po obu stronach Atlantyku ucierpią w różny sposób. Konsumenci muszą się spodziewać wzrostu cen, ale powiedziałbym, że nie jest to bezpośredni skutek, bo niektóre firmy nie zmienią swoich cen, zwłaszcza te, które wcześniej sprzedawały, na przykład, wysokiej jakości, bardzo dochodowe amerykańskie towary w Europie.

    Sputnik: Czy istnieje poczucie, że należy rozważyć tworzenie innych dużych partnerstw?

    Fabio Parenti: Strona amerykańska podjęła racjonalną decyzję odejścia od tej przeładowanej strategii, zrewidowania i przemyślenia modelu globalizacji, w pewnym sensie jednostronnego. Ale, najwyraźniej, po promowaniu modelu globalizacji z wolnym handlem i rozwojem sieciowej gospodarki oraz interesów makroregionalnych na poziomie krajowym pozostali partnerzy USA będą szukać alternatywy i już rozważają różnych partnerów.

    Заседание Совета Европы в Брюсселе
    © Sputnik . Alexei Vitvitsky
    Przede wszystkim są to Chiny, z ich licznymi trudnościami i napięciami. Wiele firm i państw rozważa jako alternatywę „Jeden pas i jedna droga” (dla projektów USA). Niemcy i Włochy mają nowe podejście do stosunków między UE i Stanami Zjednoczonymi. Napięcie w handlu jest jedynie oznaką radykalnej zmiany równowagi sił na poziomie światowym. W taki sposób wiele państw szuka alternatywy, nie koniecznie całkowicie zastępując USA jako głównego partnera i rynek, który jest w stanie pochłonąć duża część międzynarodowego popytu, ale dywersyfikować. To okres, gdy każdy region, oprócz tradycyjnych sojuszy, stara się zróżnicować swoje stosunki międzynarodowe, a przede wszystkim gospodarcze.

    Sputnik: Czy może Pan krótko skomentować wojnę handlową między USA a Chinami? Jak wpłynie ona na gospodarkę światową?

    Fabio Parenti: Patrząc na skonsolidowane dane, okazuje się, że Chiny stają się historycznie i tradycyjnie, jak USA, rynkiem, który jest w stanie pochłonąć międzynarodowy popyt. Tworzenie napięcia i niemożność znalezienia rozwiązania lub kompromisu z Chinami w średnioterminowej perspektywie wpłynie bardziej na Stany Zjednoczone niż na Chiny.

    Wówczas, jeśli USA i Chiny nie zdołają znaleźć właściwego wspólnego podejścia, przyśpieszy to proces ograniczania amerykańskich wpływów jako głównego partnera, przykładu systemu międzynarodowego itp. Dlatego, moim zdaniem, Trump powinien znaleźć równowagę między swoją nową strategią, częściowo rozsądną, w dzisiejszym bardzo powiązanym wzajemnie świecie z nowymi krajami rozwijającymi się, których nie można traktować tak, jak dawniej.

    Zobacz również:

    „Śmiercionośny Su-34 to najlepszy samolot szturmowy”
    Warszawa: Sport łagodzi (nieco) obyczaje
    Czego NATO potrzebuje od Polski i krajów bałtyckich?
    Tagi:
    cło, wojna handlowa, Unia Europejska, Donald Trump, Chiny, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz