08:57 16 Lipiec 2018
Na żywo
    Platforma wiertnicza przy odwiercie, gdzie wydobywa się gaz łupkowy w USA

    Polska „zajedzie dalej” na amerykańskim gazie?

    © AP Photo / Keith Srakocic
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    11653

    Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z politologiem i publicystą Adamem Śmiechem.

    — Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo podpisało porozumienie z dwoma producentami skroplonego gazu ziemnego z USA. Kontrakty mają być długoterminowe i zapewnią jedną czwartą zużycia w Polsce. Czy to oznacza, że Polska rezygnuje z gazu jamalskiego? A jeśli tak, to, kto uzupełni trzy czwarte jej zapotrzebowania?

    — Można było się spodziewać podpisania tego kontraktu dlatego, że obecne władze zapowiadały już wcześniej pójście w tym kierunku, między innymi pan Naimski. W kierunku całkowitego odcięcia się od Jamalu, czyli w tym wypadku od gazu rosyjskiego. Gaz norweski, czy też gaz katarski to jeden z elementów do ułożenia układanki, której efektem będzie nieprzedłużenie, jak sądzę, kontraktu z Rosją. Nastąpi uczynienie z Gazociągu Jamalskiego, przynajmniej dla Polski, nazwijmy to kolokwialnie: rury bezużytecznej.

    — Gaz skroplony jest znacznie droższy od gazu dostarczanego gazociągami. I czy nie ma ryzyka z dostawami aż zza Oceanu?

    — Oczywiście. Gdy mówimy Polska, to mamy na myśli polskiego odbiorcę, czyli osoby fizyczne, które na co dzień, przez cały rok użytkują gaz w postaci chociażby przyrządzania posiłków. Albo zimą, co jest szczególnie istotne, bo są ogromne koszty ogrzewania.

    I to będzie zwiększona cena. Bo nie ulega wątpliwości, że jeżeli można się liczyć z jakimiś krótkotrwałymi bardziej atrakcyjnymi cenami, to nawet ta bardziej atrakcyjna będzie mniej atrakcyjna od ceny gazu rosyjskiego. Podobnie w pozostałych przypadkach — gazu z Norwegii lub Kataru.

    Węzeł rozdzielczy spółki PGNiG
    © AP Photo / Czarek Sokolowski
    — Ja już nie mówię o terminalach, panie redaktorze.

    — Cóż można powiedzieć? W tej chwili jest przyjęto taki kierunek polityki, który demonizuje Rosję, zagrożenie rosyjskie, przede wszystkim demonizuje prezydenta Rosji. W związku z tym obecne władze uznały, że rozwiązaniem tego problemu i w ogóle wszystkich problemów Polski będzie odcięcie się od Rosji, podczas gdy widzimy, że Zachód z jednej strony popiera sankcje, a z drugiej strony jest taka dwuznaczna polityka.

    Bo przecież wspaniałym interesem jest nawiązywanie kontaktów ekonomicznych, biznesowych z Rosją. Aż się trzęsą do tego i szukają bocznych wejść w chwili, kiedy obowiązują sankcje. Natomiast Polska jest odgórnie, na poziomie państwa odcinana. Doszło do intencjonalnego zamrożenia stosunków między naszymi krajami. Nie są one zerwane, są zamrożone.

    Można było — tutaj wracamy do przeszłości — skorzystać z oferty drugiej nitki Jamalu i przyłączenia się do pierwszego Nord Streamu. Ale tutaj zdecydowana jest dominacja polityki, kosztem ekonomiki, kosztem kieszeni polskiego odbiorcy finalnego. A ta kieszeń, jak wiemy, jest płytka.

    — Porozumienie z Amerykanami prawie zbiegło się w czasie z wizytą ministra energetyki Rosji Aleksandra Nowaka w USA i jego rozmowami z tamtejszymi firmami i oficjałami na temat rozszerzenia współpracy w zakresie gazownictwa i udziału amerykańskiego biznesu w Federacji Rosyjskiej. Jak Pan ten fakt skomentuje?

    — Wcale mnie to nie dziwi, wręcz wydaje się, gdyby nie pewien, nazwijmy to może niezbyt dyplomatycznie, kaganiec polityczny narzucony na prezydenta Trumpa przez siły, które są wokół niego. Gdyby prezydent Trump nie był związany różnymi uwarunkowaniami, to zapewne realizowałby to, co zapowiedział, jeżeli chodzi o stosunki z Rosją. I ta wizyta ministra rosyjskiego w Stanach Zjednoczonych o tym świadczy.

    USA doskonale rozumieją, że w dzisiejszym świecie, który wiadomo, że się globalizuje i jest przysłowiową globalną wioską, nie da się żyć w zupełnym odcięciu od Rosji. Mądrzy politycy wiedzą, że rozwiązaniem tego wszystkiego jest współpraca.

    Jeżeli chodzi o Polskę to pryncypialne antyrosyjskie stanowisko może nam przeszkodzić w tym, co moglibyśmy osiągnąć, gdyby nasze nastawienie było inne. W obecnym układzie politycznym niewielka jest szansa dokonania tutaj jakiejś zmiany.

    Zobacz również:

    Dania może zablokować budowę „Gazociągu Północnego 2”
    Polska wyznaczyła trasę gazociągu Baltic Pipe
    Krok milowy w budowie Gazociągu Północnego 2
    Kroi się nowy gazociąg i rurociąg naftowy?
    Bułgaria prosi Rosję o powrót do projektu Gazociągu Południowego
    Tagi:
    gazociąg, gaz, MŚ Rosja 2018, PGNiG, Gazprom, USA, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz