22:36 16 Lipiec 2018
Na żywo
    Amnesty International

    Polska na celowniku Amnesty International

    © flickr.com/ backpacker01
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    8216

    Amnesty International niepokoi sytuacja z wolnością zgromadzeń w Polsce. Czy słusznie?

    Niemiecka rozgłośnia publiczna „Deutsche Welle" zamieściła na swojej stronie internetowej raport „Amnesty International", z którego wynika, że ta szanowana organizacja jest zaniepokojona stanem wolności w Polsce, bo wolność zgromadzeń jest zagrożona, antyrządowi demonstranci są bici, szykanowani i inwigilowani. Czy ten raport można uznać za obiektywny?

    Korespondent radia Sputnik Leonid Sigan poprosił o komentarz w tej sprawie niezrzeszonego posła na Sejm Jacka Wilka.

    — Sytuacja, jeśli chodzi o wolność zgromadzeń w Polsce w ostatnich latach się pogorszyła. Mieliśmy prawo, które nikomu nie przeszkadzało, jeśli chodzi o wolność zgromadzeń. I w zasadzie wszystkich zadowalało. Mało tego, nasze sądy administracyjne wypracowały pewne podejście do wolności zgromadzeń i tak orzekały, że właściwie wypracował się taki dobry konsensus, że każdy, kto w sposób radykalny naruszał prawo, mógł demonstrować, co chciał. Teraz przyszły nowe regulacje wprowadzające różne zasady, które mocno ograniczają tę wolność gromadzenia się, pojawiły się różne wyjątki itd.

    Może nie jest jeszcze sytuacja zła, ale ja widzę tendencję, że władza w sposób wybiórczy i tendencyjny, jednym pozwala  całkowicie swobodnie demonstrować, a innym utrudnia w różny sposób, uprzykrza i sugeruje, że mogą ponosić konsekwencje prawne, jeśli będą się gromadzić, a zwłaszcza, jeśli będą protestować przeciwko temu, co robi rząd — uważa Jacek Wilk.

    Autorzy raportu Amnesty International twierdzą ponadto, że krytyczni wobec władzy sędziowie są stale pod presją polityczną. Jak według posła Wilka opisany stan rzeczy koresponduje z opinią Komisji Europejskiej o stanie praworządności w Polsce?

    Rosyjska i unijna flagi
    © Sputnik . Władimir Siergiejew
     — Sędziowie jeszcze bezpośrednio nie podlegają władzy, natomiast zmiany zwłaszcza w tych najważniejszych organach nadzorujących cały system sądownictwa, czyli w Krajowej Radzie Sądowniczej oraz w Sądzie Najwyższym idą w tym kierunku, żeby jednak mieć tam osoby bliższe władzy. Taki jest mechanizm ich wyłaniania. Duży wpływ na sposób wyłaniania Krajowej Rady Sądownictwa, jak i sędziów Sądu Najwyższego ma większość rządząca i Minister Sprawiedliwości osobiście. Tutaj niewątpliwie będzie dobór korzystny dla obecnego rządu. Ale to nie następuje szybko. To trochę potrwa. Ale ta tendencja jest widoczna i w związku z tym można się obawiać, że, niestety, presja polityczna na sądy w Polsce wzrośnie — powiedział Jacek Wilk.

    Potrójną rolę polskiego ministra sprawiedliwości, który jest jednoczeńsnie posłem na Sejm, ministrem i prokuratorem generalnym poseł Wilk nazywa "superwładzą" w jednej osobie.

    To jest niesamowite, ponieważ Minister Sprawiedliwości ma potrójną rolę, bo jest i posłem na Sejm, czyli ma władzę ustawodawczą. Jest ministrem, czyli ma władzę wykonawczą i jednocześnie jest Prokuratorem Generalnym, czyli ma nadzór nad prokuraturą, ale jednocześnie też coraz większy wpływ na sądy. Mamy do czynienia z „superwładzą" w jednej osobie, która łączy w sobie władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą, a jeszcze do tego organy ścigania, czyli właśnie prokuraturę — uważa Jacek Wilk.

    Zobacz również:

    Merkel: Działania USA są bezprawne
    Putin i Trump: spotkanie przełomów czy konsensusu?
    Tagi:
    Amnesty International, Zbigniew Ziobro, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz