Widgets Magazine
13:02 18 Sierpień 2019
Flagi USA i Chin

„USA są gotowe zniszczyć wszystko, byle Chiny ich nie dogoniły” (wywiad na wyłączność)

© AFP 2019 / Wang Zhao
Opinie
Krótki link
9650

Ekonomista Michael Every w rozmowie ze Sputnikiem skomentował możliwą wojnę handlową między UE a Chinami.

Flagi Rosji i USA
© Sputnik . Michael Klimentyev
Według „Wall Street Journal" administracja Trumpa może wprowadzić ograniczenia w stosunku do chińskich firm inwestujących w amerykańskie technologie, aby przeciwstawić się dążeniu Pekinu do stania się globalnym liderem w sferze nowych technologii.

— Pana zdaniem prezydent Trump będzie dalej działał w podobnym duchu?

— Nie jest to zaskoczeniem. Wiadomo było o tym od jakiegoś czasu. Z punktu widzenia strategicznej walki między USA a Chinami o przyszłość ekonomiczną, zwłaszcza w sferze nowych technologii, poza światową hegemonią w szerszej perspektywie, faktycznie nie rozumiem, jak można pozwolić chińskim firmom na pojawienie się w USA i przejęcie tych zaawansowanych technologii, których nie stworzyły.

— Jakiej odpowiedzi możemy spodziewać się z Pekinu?

- Pekin nie może udzielić lustrzanej odpowiedzi, bo chińskie technologie nie są sprzedawane za granice. Na tym polega problem — Chiny mogą swobodnie kupować, co chcą w takich państwach jak USA, ale nikt nie może robić tego samego w Chinach.

— Według prezydenta Trumpa środki te mają przeszkodzić Chinom w staniu się światowym liderem w sferze nowych technologii. Jeśli wejdą one w życie, jak wpłynie to na zamiary Chin?

— To bardzo je spowolni. Chiny mają dużo pieniędzy, zasobów i ogromny talent. Jednak w dużej mierze ta prędkość, z którą do tej pory się poruszały, zależała od osiągnięć (technologicznych) gigantów.

Albo kradną informacje poprzez szpiegostwo przemysłowe, albo kupują je za pośrednictwem fuzji i pochłaniania firm. Chiny mogą udawać, że zawierają transakcję M&A i przeprojektować towary, oglądając zakład, a następnie wycofać się z tej konkretnej gałęzi. Oczywiście inne podobne mechanizmy pozwalają na otrzymanie dostępu do projektów, których stworzenia zajęłoby Chinom wiele lat.

— Jeśli napięcie między Waszyngtonem a Pekinem będzie rosnąć, co inne kraje mogą zyskać na nieobecności Chin na amerykańskim rynku?

— Tutaj możliwe są opcje. Mówiąc o europejskich, japońskich lub rosyjskich firmach — wszelkich firmach oferujących nowe technologie, proponujących alternatywę, Chiny chętnie ją przyjmą. Ale w przypadku każdej struktury krajowej i każdej firmy będą musiały zadać sobie to samo pytanie, co i amerykańskie firmy, a mianowicie: co sprzedajemy Chinom i czy zostaniemy liderami w sferze tej technologii za pięć lat, jeśli to zrobimy? Nie sądzę, aby ustawiła się długa kolejka państw proponujących Chinom swoje technologie zamiast amerykańskich.

— Podczas gdy USA promują swoje twarde stanowisko  wobec Pekinu, Chiny starają się osłabić napięcie. Jakie cele próbują osiągnąć te kraje w tej kwestii?

— Chiny próbują zapobiec temu kryzysowi tylko dlatego, że mają korzyści z aktualnej struktury stosunków i aktualnego paradygmatu. Ostatnią rzeczą, jaką chcą Chiny, to zmiany. Obecna sytuacja odpowiada im.

Z kolei amerykański punkt widzenia jest całkowicie inny. Stany Zjednoczone przegrały, Trump cały czas mówi o tym. Trump użyje wszelkich dostępnych środków, aby spróbować w jakiś sposób zniszczyć istniejący paradygmat, czy to w globalnym systemie handlu, swobodnym przepływie kapitału, swobodnym przemieszczaniu towarów. Wszystko, co konieczne.

Najwyraźniej, podkreślam najwyraźniej, ponieważ możemy się wycofać, bo w tym momencie zmierzamy do tego, że USA są w stanie zniszczyć wszystko, byleby Chiny ich nie dogoniły.    

Zobacz również:

Chiny odpowiedzą na wprowadzenie przez USA nowych ceł
DWN: Zaostrzająca się wojna handlowa między USA i Chinami stanowi zagrożenie dla Europy
Tagi:
Sputnik, Donald Trump, Chiny, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz