19:22 19 Październik 2018
Na żywo
    Prezydent Polski Andrzej Duda i prezydent Ukrainy Petro Poroszenko w Charkowie

    Polska bardziej proukraińska niż sami Ukraińcy. Niepotrzebnie

    © AP Photo / Presidential Press Service Pool/Mykola Lazarenko
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    7790

    Stany Zjednocznone mogą się z Rosją porozumieć i możemy zostać z tą naszą postawą antyrosyjską, jak to się u nas we Lwowie mówiło, jak „sikający za dorożką po odjeździe dorożki". Chyba to wzbudza właśnie niepokój - mówi poseł na Sejm Janusz Sanocki w rozmowie z korespondentem radia Sputnik Leonidem Siganem.

    — Na czym polegają polskie obawy w związku ze zbliżającym się spotkaniem w Helsinkach Putin-Trump? A że one istnieją, świadczy chociażby oświadczenie szefa MSZ Jacka Czaputowicza, że możliwość resetu stosunków Rosji i USA na ich spotkaniu wywołuje niepokój. Co prawda nie powiedział, czyj i dlaczego?

    — Myślę, że nasz rząd, rządząca większość, błędnie zdefiniowała zagrożenie ze strony Rosji i zaangażowała się w różne antyrosyjskie działania na forum międzynarodowym. Bardzo popieramy np. Ukrainę we wszystkich jej żądaniach czy stanowisku wobec Rosji. Wydaje mi się, że czasem nawet bardziej radykalnie niż Ukraińcy sami to robią. Nasz rząd i Sejm protestują przeciwko zajęciu Krymu. Ale o ile wiem, Ukraina nie jest w stanie wojny z Rosją. Doszły do mnie nawet informacje, że sprzedaje jej broń i nieznany jest mi przykład ani jednego ukraińskiego żołnierza, który poległ w obronie Krymu. Dla mnie to jest niezrozumiałe.

    Niepotrzebnie się tak angażujemy antyrosyjsko i proukraińsko. Realizujemy taką koncepcję, którą jeszcze kiedyś Jerzy Giedroyć formułował za czasów, kiedy istniał Związek Radziecki. Obecnie on już nie istnieje i moim zdaniem relacje z Rosją są niepotrzebnie zaogniane. Tymczasem Ameryka ma swoje globalne interesy i chce się z Rosją dogadać np. w kwestii zagrożenia ze strony islamu, pewnej równowagi w relacjach z Chinami. Są to aspekty, w których Stany Zjednocznone mogą się z Rosją porozumieć i możemy zostać z tą naszą postawą antyrosyjską, jak to się u nas we Lwowie mówiło, jak „sikający za dorożką po odjeździe dorożki". Chyba to wzbudza właśnie niepokój. Ja nad tym boleję, bo myślę, że relacje polsko-rosyjskie powinny być dobre. W mojej ocenie nie ma żadnych powodów do jakiegoś zaogniania. Bardzo cieszy mnie to, że np. Rosjanie podczas mistrzostw świata bardzo życzliwie Polaków przyjmowali, kibicowali. Ja jestem za pokojową egzystencją między naszymi narodami.

    — No ja może przedłużę ten temat. Powodem jest wywiad-rzeka udzielony agencji Ria Novosti przez seniora marszałka Sejmu Kornela Morawieckiego, a zatem ojca obecnego premiera Polski. Ze smutkiem stwierdził on, że polski rząd, polskie media i w ogóle polskie elity w znacznym stopniu wpływają na Polaków w ich wrogim stosunku do Rosjan. Jego zdaniem taki nastrój panuje również w Rosji w odniesieniu do Polski. Kornel Morawiecki uważa, że w interesie naszych narodów, Europy i nawet świata jest polepszenie stosunków polsko-rosyjskich i bardzo by tego pragnął.

    — Znam pana Kornela Morawieckiego od wielu, wielu lat, siedzimy w Sejmie ławka w ławkę, ja siedzę za nim. Bardzo go szanuję, to bardzo przyzwoity człowiek, zresztą o ogromnej, pięknej karcie historii — wielokrotnie rozmawialiśmy na ten temat i podzielam to zdanie, rzeczywiście nie ma powodu, żeby te relacje były takie. Zdanie Kornela znam i na przykład w kwestii pomników radzieckich mieliśmy podobną opinię, a polemika, która się wywiązała, odnosiła się do mojej obrony jego stanowiska, jego artykułu.

    — Teraz wypada tylko, żeby wpłynął na swojego syna premiera.

    — (Śmiech) Wie Pan, to nie tylko pojedynczy wpływ może mieć tu znaczenie, inne czynniki również odgrywają rolę, ale ja wierzę bardzo głęboko w to, że dojdzie do polepszenia stosunków, że ten zupełnie dla mnie niezrozumiały i nieuzasadniony żadnymi faktami stan — bo oczywiście możemy mieć emocje, jak wiadomo historia polsko-rosyjska jest skomplikowana — jednak dzisiaj nie ma żadnych powodów, żeby na tych emocjach grać. Trzeba budować dobre relacje polsko-rosyjskie.

    Zobacz również:

    Ukraina chce „zalać Rosję wódką”
    Komu szkodzą antyrosyjskie sankcje
    USA i Niemcy: już nie sojusznicy?
    Tagi:
    Leonid Sigan, Janusz Sanocki, Mateusz Morawiecki, Kornel Morawiecki, Rosja, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz