11:19 17 Październik 2018
Na żywo
    Zwierzchnik Rosyjskiej Prawosławnej Cerkwi Staroobrzędowej, metropolita Moskwy i Wszechrusi Kornili

    Trzy stulecia milczenia: Rosyjska cerkiew chce rozwiązać problem staroobrzędowców

    © Sputnik . Ilya Pitalev
    Opinie
    Krótki link
    Aleksiej Michejew
    0 190

    Na łonie Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego wzrasta popularność ruchu jednowierców. Nabożeństwa odprawiane są zgodnie ze starym obrzędem zakazanym przez patriarchę Nikona.

    Dzisiaj takich parafii jest już około czterdziestu. Jak żyją współcześni „kanoniczni" staroobrzędowcy, co myślą o swoich tradycjach, dlaczego duchowny nie może jeść lodów na ulicy, a młoda kobieta musi kupować suknię ślubną w muzułmańskim sklepie?

    Petro Poroszenko w soborze w Kijpwie
    © Sputnik . Michaił Markiw
    Cerkiew Opieki Matki Bożej stojąca niedaleko torów kolejowych na brzegu Jauzy ani razu od czasu powstania w XVII wieku nie była przebudowywana. Po rewolucji cerkiew została zamknięta i spustoszona. Z początku mieściły się w niej warsztaty naprawy sprzętu elektronicznego, potem budowano tam pomniki Lenina, a w 1961 roku budynek przekazano chórowi. Teraz przy cerkwi działa Patriarsze Centrum Starej Tradycji Nabożeństw — jedna z trzech prawosławnych wspólnot stolicy, gdzie liturgie odprawiane są zgodnie ze starym obrzędem.

    Znany publicysta Michaił Tiurenkow uważa, że nie sposób określić strony winnej rozłamowi w Kościele Prawosławnym, do którego doszło za panowania cara Aleksego. Tiurenkow jest starowiercą i od dziesięciu lat uczęszcza do cerkwi Świętego Mikołaja w Studiencach na Tagance — kolejnej moskiewskiej parafii Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, gdzie nabożeństwa odprawiane są zgodnie ze starym obrzędem. Wiernych jest tutaj niewielu, za to każdy zna cerkiewny ustaw (regulamin — red.) i potrafi czytać teksty nabożeństw, a wielu potrafi też śpiewać unisono.

    Najważniejsze jest to, że nasza parafia stanowi prawdziwą rodzinę, gdzie nikt nie patrzy na klasy i rangi, i wszyscy starają się rosnąć w wierze i pomagać sobie nawzajem. I nie ma w tym ani grama zbędnego patetyzmu — mówi Michaił. 

    Co się tyczy praktyki śpiewu unisono, Michaił zgadza się z ojcem Janem: „Śpiew jednogłosowy (a nie wielogłosowy, jak w większości cerkwi prawosławnych) dużo lepiej otwiera na modlitwę i pozwala zrozumieć duchowy sens tego, co się śpiewa. Rosyjski filozof religijny Jewgienij Trubieckoj nazwał któregoś razu ikonę „spekulacją myślową w kolorach". I właśnie taką „spekulacją", a nawet „teologią w śpiewie" nazwałbym znamienite unisono" — tłumaczy Tiurenkow.

    Wspólnota Cerkwi Świętego Mikołaja podtrzymuje bliskie relacje z białoruskimi staroobrzędowcami-bezpopowcami, których część przeszła do Patriarchatu Moskiewskiego na podstawie ruchu jednowierców. Szczególnie w Mińsku i Połocku.

    Przyszłość „jedno-wiary" Michaił Tiurenkow wiąże z nauką. „Musimy więcej dowiedzieć się o tym, co tak naprawdę doprowadziło do schizmy. Nie wyszukiwać winnych, lecz przeanalizować tragedię, żeby wyciągnąć wnioski z tego, co się wydarzyło" — przekonuje Tiurenkow.

    Jestem raczej optymistą, bo widzę, że choć z wolna, ze skrzypem, ale jednak budzi się zainteresowanie przednikonowskimi tradycjami, powstają nowe wspólnoty starowierców, przy czym powstają z oddolnej inicjatywy, a nie z odgórnego polecenia. Chociaż bez potrzebnej wiedzy i rozmów na temat tego, co wydarzyło się w drugiej połowie VXII wieku, wszystko to pozostanie na poziomie „rubaszek i walonek", folkloru, estetycznych ciekawostek, a tego „jedno-wiarą" bynajmniej nazwać nie można — reasumuje rozmówca.

    Zobacz również:

    Pierwszy w historii chiński pop odprawił prawosławne nabożeństwo
    Kijów: Podpalenie kaplicy Patriarchatu Moskwy
    Ukraina: Strzelajcie do rosyjskich popów
    Tagi:
    staroobrzędowcy, Rosyjski Kościół Prawosławny, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz