01:41 21 Październik 2018
Na żywo
    Stanisław Czerczesow

    „Legionistą zostaje się na całe życie"

    © Sputnik . Grigoriy Sisoev
    Opinie
    Krótki link
    Olga Szestowa
    0 220

    Decyzja ws. trenera polskich piłkarzy zapadła - we wtorek prezes PZPN Zbigniew Boniek ogłosił, że po 30 lipca Adam Nawałka nie będzie już selekcjonerem piłkarskiej reprezentacji Polski.

    Tymczasem mnożą się plotki na temat nazwisk potencjalnych kandydatów na stanowisko trenera polskiej kadry. Niespodziewanie pojawiły się głosy, że może nim zostać obecny trener rosyjskiej reprezentacji Stanisław Czerczesow.

    Ta wiadomość ucieszyła zagorzałego fana Legii Warszawa Piotra Schillera — kibica z 40-letnim stażem.

    Główny trener reprezentacji Rosji Stanisław Czerczesow podczas meczu Pucharu Konfederacji 2017 w piłce nożnej między reprezentacjami Rosji i Nowej Zelandii
    © Sputnik . Alexei Danichev
    W wywiadzie dla radia Sputnik powiedział, że Legia Warszawa odnosiła duże sukcesy w sezonie 2015/16, kiedy Stanisław Czerczesow był trenerem tego zespołu.

    — Kiedy się zaczęła Twoja przygoda z klubem Legia Warszawa?

    — Bardzo dawno temu — to były lata 70. Poszedłem po raz pierwszy na mecz. Był to mecz pożegnalny naszego idola Kazimierza Deyny. Tak się zaczęło. Chodziłem na mecze jako dziecko najpierw z tatą, później sam. Potem zacząłem jeździć na mecze wyjazdowe i ta przygoda trwa do dziś. Jestem kibicem Legii i mam różne symbole, które są charakterystyczne dla naszego klubu. Zrobiłem sobie tatuaże Legii: na łydkach jest nasz symbol „L" ułożony z dwóch palców. Zresztą trener rosyjskiej reprezentacji często pokazuje podczas konferencji prasowych ten znak. Mam Kazimierza Deynę. Emblematy Legii mam nawet na samochodzie, którym często jeżdżę po całej Polsce.

    Jestem nauczycielem informatyki. W szkole, w której uczę mam kącik, gdzie wiszą proporczyki, szaliki, plakaty. Organizowałem kiedyś spotkania w szkole z piłkarzami Legii. Zaprosiłem bramkarza Artura Boruca i Tomasza Jarzębowskiego. Było bardzo przyjemnie — mnóstwo pytań, duże zainteresowanie. I tak właśnie staram się wpajać młodym ludziom i zaszczepiać tego bakcyla, którego połknąłem wiele lat temu.

    — Czy oglądasz MŚ-2018 w Piłce Nożnej?

    — Tak, oglądam, chociaż nie mam takiego wielkiego ciśnienia. Tak jak wcześniej powiedziałem, dla mnie przede wszystkim liczy się Legia. Nie oglądam wszystkich spotkań, bo czuję wielki przesyt. Zresztą to widać po poziomie. W moim przekonaniu to, że największe gwiazdy piłki już odpadły świadczy o tym, że mają zbyt dużo spotkań i zawodnicy są wyeksploatowani.

    Graffiti z portretem Stanisawa Czerczesowa w Petersburgu
    © Sputnik . Aleksandr Kryazhew
    Graffiti z portretem Stanisawa Czerczesowa w Petersburgu

    — Jak oceniasz występ polskiej reprezentacji?

    — Tak jak każdy Polak. Czujemy niedosyt, ja również. Niestety, ale jesteśmy chyba jedną z najsłabszych drużyn narodowych na tych mistrzostwach. Poziom i wyniki na to wskazują.

    — A co sądzisz o rosyjskiej reprezentacji?

    — Ze względu właśnie na naszego byłego trenera Legii Czerczesowa śledzę, dopinguję, kibicuję rosyjskiej reprezentacji i bardzo się cieszę, że Rosja jest tak wysoko i ma wielkie szanse jako gospodarz, by wygrać Mistrzostwa Świata. Trzymam kciuki!

    — Jak już wcześniej wspomniałeś na czele rosyjskiej drużyny stoi Stanisław Czerczesow, który swoje pierwsze trofea w roli trenera zdobył właśnie w Legii Warszawa, uzyskując z nią w sezonie 2015/16 Mistrzostwo Polski i Puchar Polski. Jak oceniasz jego pracę w Legii?

    — Uważam, że tacy ludzie właśnie, z takim charakterem i podejściem są potrzebni w Legii. Bardzo się cieszyłem, chociaż miałem pewne obawy. Ale sprawdził się: krótko trzymał piłkarzy, był bardzo wymagający, w przenośni wysyłał piłkarzy na Syberię, pokazał, gdzie jest ich miejsce, a jaka jest rola trenera. Jako kibice mamy nadzieję, że Stanisław Czerczesow do nas powróci. Jesteśmy bardzo zadowoleni z jego sukcesów i podejścia

    — Czerczesow ma sentyment do Polski i Legii, wiele razy podkreślał swoje przywiązanie do tego klubu. Jak już wspomniałeś, na wielu konferencjach prasowych prezentował „eLkę" — charakterystyczny gest, symbol kibiców Legii. Oprócz tego w Petersburgu powstał mural, gdzie Czerczesow pokazuje ten znak.

    — Tak, widziałem to na portalach społecznościowych. To bardzo miłe. Poza tym zawsze podkreślał, że będzie do końca życia sympatyzował z naszym klubem. Jeśli człowiek chociaż raz tam się pojawi to będzie legionistą do końca życia. Będziemy miło go wspominać i mam nadzieję, że kiedyś do nas jeszcze wróci.

    — BBC poinformowała tymczasem, że PZPN jest zainteresowany „usługami trenera Rosji Stanisława Czerczesowa jako potencjalnego nowego selekcjonera reprezentacji Polski". Co Ty o tym sądzisz?

    — Byłoby miło. Natomiast dla mnie byłoby ważniejsze i przyjemniejsze, gdyby został trenerem Legii. Myślę, że to dobre posunięcie. Jeśli miałby być trenerem reprezentacji Polski, to można by tylko się cieszyć. Uważam, że to właściwy i sprawdzony człowiek.

    — Dlaczego pojawiła się taka informacja? Dlaczego Adam Nawałka odchodzi?

    — Myślę, że przychodzi taki moment po porażkach klubowych naszej reprezentacji, że trzeba się zastanowić nad zmianami. Nie wiem, czy to jest dobry pomysł, żeby w perspektywie wszystkich sukcesów, które osiągnął Nawałka rezygnować z jego usług. Może to jest zbyt pochopne.

    Ktoś doszedł do wniosku, że to jest dobry moment, żeby zacząć budować wszystko od początku, bo nasi zawodnicy już nie są młodzi. Oceniam bardzo pozytywnie Adama Nawałkę w perspektywie tego, co zrobił, co osiągnął. Ja dałbym mu jeszcze szansę.

    Stanisław Czerczesow były trener Legii Warszawa
    © Sputnik . Aleksiej Witwickij
    Stanisław Czerczesow były trener Legii Warszawa

    — Wracając do tematu mistrzostw, kto jest Twoim faworytem? Jak myślisz, kto zwycięży i zdobędzie Puchar?

    — To trudne pytanie, wszystko się może zdarzyć. To jest turniej, który rządzi się swoimi prawami. Przez to, że sympatyzuję i znam Stanisława Czerczesowa to trzymam kciuki za Rosję. Należy się jej mistrzostwo świata i to tak od serca. Trener i to, że Rosja jest gospodarzem też pozytywnie wpływa na zawodników, daje takie poczucie pewności, którego nam brakowało.

    Chociaż ten ostatni mecz z Hiszpanami może nie wyglądał najlepiej, ale sborna wygrała i to jest najważniejsze. W piłce nożnej nie liczy się styl, tylko wynik końcowy. To nie jest jazda figurowa. Rosja jest w ¼, gra dalej. No i trzymam kciuki.

    Zobacz również:

    Rosja już „wygrała" Mundial
    Chcieli do Europy, a przekazali ich Rosji. Mundialowy przekręt w Grzechotkach nie wypalił
    Polscy kibice o Mundialu: „Doświadczyliśmy tej słynnej rosyjskiej gościnności”
    Na Mundialu najwięcej straci Jacek Kurski
    Forbes: Mundial uczynił Rosję jeszcze bardziej atrakcyjną dla inwestorów
    Kreml przygotował niespodziankę dla kibiców Mundialu
    Na Mundialu 2018 padł rekord
    Mundial w Rosji: nie taki diabeł straszny...
    Tagi:
    kibice, sport, piłka nożna, Legia Warszawa, Legia, Stanisław Czerczesow, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz