13:26 17 Październik 2018
Na żywo
    Ryga, Łotwa

    „Łotewska władza wystawia na cios rosyjskojęzyczne audytorium"

    © Sputnik . Vladimir Pesnya
    Opinie
    Krótki link
    2118

    Redaktor naczelny Sputnik Latvian Valentins Rożentsovs został zatrzymany w Rydze przez policję bezpieczeństwa, a następnie zwolniony. Oto, jak wyjaśnił sprawę w wywiadzie dla SPUTNIKA.

    „Wczoraj o 22:40 w Rydze po przybyciu z Moskwy zostałem zatrzymany w celu przeprowadzenia rozmowy, jak to ujęli. Protokołów nie sporządzono. Policja bezpieczeństwa interesowała się moją pracą na stanowisku redaktora naczelnego Sputnik Łotwa i pracą samego portalu na Łotwie. Całą noc spędziłem w gabinetach pracowników policji bezpieczeństwa. Zostałem zwolniony dzisiaj rano, po prawie 12 godzinach. Władze Łotwy nie uznają tego za oficjalne aresztowanie" — powiedział Rożentsovs będący obywatelem Łotwy.

    Zatrzymanie w Rydze redaktora naczelnego Sputnik Latvian jest częścią wojny informacyjnej — uważa łotewski deputowany do Parlamentu Europejskiego Mirosław Mitrofanow.

    „Między Zachodem i Rosją trwa zimna wojna. Jej częścią jest konfrontacja informacyjna" — powiedział Mitrofanow.

    Jego zdaniem celem zatrzymania było „pokazanie, jak bardzo „Sputnik" drażni łotewską władzę". „Sputnik podniósł rękę na rzecz świętą — informowanie Łotyszy w ich rodzimym języku. Łotewskie partie rządzące mogą utrzymywać się u władzy pod warunkiem braku alternatywnych informacji w języku rosyjskim" — zauważył deputowany.

    Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa oświadczyła, że przybierająca na sile walka z rosyjskimi mediami coraz bardziej wystawia na cios rosyjskojęzyczne audytorium. Jej zdaniem władze republik bałtyckich nie przestają trzymać się od dawna obranego kursu na łamanie praw rosyjskich mediów i walkę z rosyjskimi mediami.

    To nie pierwszy taki przypadek od ostatnich kilku lat. Władze Litwy wydaliły wcześniej ekipę telewizyjną korespondenta głównego rosyjskiego nadawcy telewizyjnego WGTRK Pawła Zarubina. W październiku 2015 roku władze Estonii zatrzymały na przejściu granicznym „Koidula" ekipę telewizyjną korespondenta Nikołaja Wasiliewa. W związku z tymi incydentami MSZ Rosji zauważyło wyraźne oznaki prowadzenia skoordynowanej linii przez państwa bałtyckie. Przypadki prześladowań mediów w krajach bałtyckich „dobitnie pokazują, czego są w istocie warte demagogiczne oświadczenia Wilna, Rygi i Tallinna o poszanowaniu zasad demokracji i wolności słowa".

    Nasza korespondentka Irina Czajko skontaktowała się telefonicznie z Jeleną Sutorminą z Izby Społecznej Federacji Rosyjskiej i zapytała, jak zakwalifikować incydent, którego ofiara padł kierownik łotewskiej edycji Sputnika.

    „To oburzający przypadek. Niestety nie po raz pierwszy przedstawiciele rosyjskojęzycznych mediów są celem ataków w państwach bałtyckich, w szczególności na Łotwie. A to, co wydarzyło się z kierownikiem agencji Sputnik Latvian można zakwalifikować jako naruszenie praw człowieka, wolności mediów i wolności słowa. A przy tym to zaledwie jedno z ogniw łańcucha tego rodzaju przypadków. Przypomnę, że prezydent Łotwy Raimonds Vejonis podpisał ustawę, zgodnie z którą po 2021 roku wszystkie szkoły średnie mają prowadzić nauczanie w języku łotewskim, w tym szkoły rosyjskie, a także prywatne uczelnie. Są ogólne plany ograniczenia języka rosyjskiego w państwie, a przecież około 40% mieszkańców tego kraju to użytkownicy języka rosyjskiego. Wiemy, że Łotwa boryka się dzisiaj z wieloma poważnymi problemami zarówno w sferze gospodarki, jak i w życiu społecznym. Młodzi ludzie wolą wyjeżdżać na zarobek za granicę, społeczeństwo się starzeje, rozwój państwa buksuje, że aż chce się obciążyć odpowiedzialnością za wszystkie te nieszczęścia zewnętrznego wroga, w którego charakterze występuje Rosja. A co się tyczy incydentu z udziałem kierownika łotewskiej edycji Sputnika, to zwrócę się z tym do Rady Europy i Komisarza do spraw Praw Człowieka. Jestem pewna, że tego rodzaju incydenty należy ukracać" — powiedziała Jelena Sutormina z rosyjskiej Izby Społecznej.

    Służba prasowa Sputnika skomentowała zatrzymanie w Rydze redaktora naczelnego, zauważając, że presja na dziennikarzy przeszła do porządku dziennego na Łotwie, Litwie i w Estonii, zaniepokojonych rosnącą popularnością Sputnika, który przedstawia odmienny punkt widzenia od tego, jaki władze tych krajów uważają za jedyny słuszny.

    Rada Narodowa ds. Mediów Elektronicznych Łotwy wystąpiła wcześniej przeciwko korzystaniu przez media finansowane z budżetu państwa z materiałów Sputnika, zauważając, że „wydawanie pieniędzy podatników na umacnianie Sputnika i popularyzację jego marki nie leży w interesie łotewskiego społeczeństwa". Łotewska Rada Narodowa ds. Mediów Elektronicznych jest organem nadzorczym, uprawnionym do pozbawiania mediów licencji za rozmaite naruszenia. Rada jest też uprawniona do wydawania rekomendacji mediom, choć zgodnie z prawem polityka redakcyjna pozostaje w gestii redakcji.

    Zobacz również:

    Łotwa „odcina się" od języka rosyjskiego
    Łotwa: rosyjska flaga wzburzyła internautów
    „Ręce precz od rosyjskich szkół!”
    Tagi:
    język rosyjski, media, Sputnik, Rosja, Łotwa
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz