07:09 20 Lipiec 2018
Na żywo
    Turecka fregata Barbaross

    „Turcja już nigdy nie będzie żandarmem Zachodu” (wywiad na wyłączność)

    © Sputnik . Vitaliy Timkiv
    Opinie
    Krótki link
    2591

    Dyrektor Centrum Badań nad Bezpieczeństwem i Strategiami Obronnymi (GÜVSAM) przy Koç University w Stambule, współprzewodniczący Turecko-Rosyjskiego Forum Społecznego Ismail Safi w wywiadzie dla Sputnika skomentował aktywnie rozwijające się stosunki między Turcją a Rosją.

    Minister obrony Rosji Siergiej Szojgu
    © Sputnik . Bolat Shaikhinov
    Wspomniał też o wzroście napięcia na linii Turcja – NATO wywołanym przez spory wokół dostaw S-400 i samolotów F-35.

    Mówiąc o tym, że istnieją siły, które chcą przeszkodzić aktywnej współpracy między Ankarą a Moskwą, Safi wskazał na potrzebę dobrze przemyślanych i wyważonych kroków ze strony obu państw.

    Istnieją siły niezadowolone z szybko rozwijającej się turecko-rosyjskiej współpracy, które będą starały się na wszelkie sposoby zapobiec tej interakcji. Dlatego nie powinniśmy być spokojni, liczyć na to, że sytuacja będzie się rozwijać w pozytywnym kluczu, ja to się mówi, „jak po maśle”. Musimy być czujni, działać ostrożnie i zrównoważenie, aby utrzymać nasze relacje na odpowiednio wysokim poziomie – podkreślił ekspert.

    Jak dodał, Turcja przez 50 lat nie otrzymała realnego wsparcia ze strony sojuszników w ramach NATO.

    — Turcja należy do NATO od 50 lat, ale w tym czasie nie otrzymała realnego wsparcia ze strony swoich sojuszników w ramach bloku. Co więcej, zapadła decyzja o udzieleniu pomocy organizacji terrorystycznej, która stwarza bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Turcji (chodzi o kurdyjskie oddziały YPG – red.). Przekazano jej 5 tys. ciężarówek z bronią i pojazdami opancerzonymi. To niedopuszczalne zarówno dla tureckich władz, jak i całego naszego narodu. Jednak dzięki współpracy z Rosją Turcja zdołała znaleźć dla siebie pole działania, które odpowiada jej interesom w Syrii. Oczywiście Rosja, zdobywając takiego sojusznika jak Turcja, również otrzymała możliwość wzmocnienia swojej pozycji w kwestii syryjskiej. Przypuszczam, że ta współpraca będzie pożyteczna i korzystna w długoterminowej perspektywie – podkreślił Safi.

    Pytany o potrzebę zachowania przez Turcję równowagi w stosunkach ze Wschodem i Zachodem, Safi powiedział:

    Nie oznacza to jednak, że relacje z NATO muszą zostać rozerwane. Takie podejście też jest błędne. Z jednej strony, istnieje projekt myśliwców F-35. Dla Turcji ogromnym plusem jest to, że w tym dużym projekcie jest jednocześnie partnerem, dostawcą i klientem. Jednak Turcja nie koncentruje się na jednym kierunku, musi szukać możliwości rozwoju krajowego sektora obronnego, co obserwujemy na przykładzie porozumienia w sprawie zakupu rosyjskich systemów S-400. S-400 to projekt zdolny do wsparcia systemu obrony powietrznej kraju należącego do NATO. Może też bronić interesów sojuszników NATO. Widzimy to w ten sposób – wyjaśnił.

    Jego zdaniem obecnie Turcja nadal jest platformą, gdzie dochodzi do konfrontacji między Wschodem i Zachodem. – Położenie geograficzne w dużej mierze decyduje o losach państwa. Turcja położona jest na linii konfrontacji między Zachodem a Wschodem. Jednak więcej nie zgodzi się na bycie „żandarmem Zachodu”. Kraj z 80-milionową populacją jest zdeterminowany, aby iść dalej po wybranej przez siebie drodze. Tutaj pojawia się problem, bo Zachód i nasi dawni partnerzy mają trudności ze zrozumieniem nowego stanowiska Turcji, budzi to w nich obawy i rozdrażnienie. Ale nie mają innego wyjścia, jak tylko zaakceptować to stanowisko. Zachód uważa, że jeśli dojdzie do zmiany władz, partii rządzącej, stanowisko Turcji zmieni się. Jednak tak nie jest. Chodzi o to, że powstało ono nie pod wpływem działań podejmowanych przez jej lidera i rządzącej partii, a w wyniku dynamiki społecznej oraz potrzeb społeczeństwa. Nie da się powstrzymać tego procesu lub skierować go na inny tor – powiedział.

    Turcja nie odwróci się ani od Zachodu, ani od Wschodu, bo jeśli nawiąże zamkniętą współpracę z jedną ze stron, popełni historyczny błąd. Turcja musi zacieśniać z Rosją, Chinami i Iranem stosunki w sferze wojskowej, gospodarczej i socjalnej, ale też nie odwracać się od Zachodu – podsumował ekspert.

    Zobacz również:

    Kijów protestuje (foto, wideo)
    Grecja o wydaleniu rosyjskich dyplomatów: „Nie tolerujemy braku szacunku"
    Trump: Niemcy są zakładnikiem Rosji
    Tagi:
    F-35, S-400 Triumf, NATO, Russia, Syria, Turcja, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz