17:06 15 Sierpień 2018
Na żywo
    Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan

    „Rosjanie i Turcy jedzą ryby z jednego morza”

    © AP Photo / Yasin Bulbul
    Opinie
    Krótki link
    2164

    Wybory powszechne w Turcji 24 czerwca zakończyły się zwycięstwem prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana i jego Partii Sprawiedliwości i Rozwoju. Po inauguracji Erdogana 9 lipca kraj przeszedł na system prezydencki.

    Wiceprzewodniczący partii rządzącej ds. międzynarodowych Mehmet Mehdi Eker powiedział w wywiadzie dla Sputnika, jak po wyborach będą rozwijać się relacje Ankary z Rosją, USA i UE.

    —  Jaki będzie wpływ zwycięstwa Erdogana na rozwój turecko-rosyjskich stosunków, zwłaszcza na duże projekty energetyczne, np. gazociąg Turecki Strumień i elektrownię jądrową Akkuyu?

    — Rosjanie i Turcy są dwoma narodami, które jedzą ryby z jednego morza. Od wieków mają wspólną historię i geografię. Oba kraje mają wspólne interesy w wielu kwestiach regionalnych i globalnych. Przed wyborami stosunki między Turcją a Rosją szybko się rozwijały w wielu sferach, tj. politycznej, gospodarczej, obronnej. Tak samo w nowym okresie będziemy nadal rozwijać i pogłębiać nasze stosunki z Rosją we wszystkich dziedzinach.

    Oba kraje dokładają wszelkich starań, aby zbudować „energetyczny Szlak Jedwabny”. W związku z tym Turecki Strumień i elektrownia atomowa Akkuyu są najważniejszymi projektami infrastruktury energetycznej. W tych i podobnych projektach energetycznych Turcja i Rosja będą nadal wykorzystywać wspólny rozum i dokładać wszelkich starań.

    — Czy współpraca między Rosją i Turcją będzie kontynuowana w Syrii?

    — Jeśli chodzi o aspekt wojskowy turecko-rosyjskich stosunków, to Turcja i Rosja są świadome swojej wspólnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo regionalne. Syryjski problem jest też z nim bezpośrednio związany. Pomimo tego, że czasami nie wszystkie kwestie można koordynować, negatywne aspekty są szybko eliminowane przez wspólne wysiłki polityczne i dyplomatyczne. Obie strony zdają sobie sprawę z odpowiedzialności za bezpieczeństwo i stabilność Syrii. Dlatego Turcja będzie nadal współpracować z Rosją, aby ją stworzyć. (…).

    — Stany Zjednoczone nadal grożą Turcja sankcjami związanymi z zakupem przez Ankarę rosyjskich systemów  rakietowych S-400. Jaka będzie odpowiedź Turcji, jeśli USA nałożą na nią ograniczenia?

    — Turcja i USA mogą podejmować ogólne decyzje odnośnie niektórych kwestii regionalnych i globalnych. Nasze stosunki w związku z tym są strategiczne, a groźba zamrożenia dostaw F-35 jest polityczną sprzecznością. Taka reakcja ze strony USA na zakup od Rosji S-400 nie przyczynia się do poprawy stosunków między obu krajami. Szanujemy preferencje innych krajów w zakresie obrony. Dlatego oczekujemy, że również inne państwa będą szanować nasz wybór. Ceremonia przekazania Turcji pierwszych F-35 miała miejsce 21 czerwca. Jeśli w tej kwestii pojawi się niekorzystna sytuacja, to Turcja podejmie niezbędne kroki.

    — Jak Pan ocenia turecko-amerykańskie relacje po uzgodnieniu mapy drogowej w sprawie syryjskiego Manbidżu? Pana zdaniem Waszyngton faktycznie ograniczy swoje wsparcie dla kurdyjskich formacji, które Ankara uważa za terrorystyczne?

    — (…) Manbidż jest jedną z tych kwestii, jest to dla nas bardzo delikatny temat, bezpośrednio związany z przyszłością i stabilnością Syrii. Stworzenie nowego zagrożenia regionalnego przez Manbidż jest nie do przyjęcia. Dlatego ważne jest, aby Stany Zjednoczone wykazały się odpowiedzialnością polityczną w stosunku do Manbidżu. W rzeczywistości uregulowanie sytuacji w Manbidżu jest bardzo ważne dla normalizacji naszych stosunków z USA i przywrócenia wzajemnego zaufania. Brak poszanowania dla wspólnych decyzji podjętych w tej sprawie oraz przejawy słabości w ich realizacji mogą znowu podważyć  podstawę wzajemnego zaufania politycznego.

    — Czy Turcja nadal będzie starać się wejść do Unii Europejskiej, mimo tego że Bruksela zamroziła rozmowy na ten temat?

    — Członkini niemieckiej Unii Chrześcijańsko-Demokratyczna i europosłanka Renate Sommer domagała się zawieszenia negocjacji w sprawie wejścia Turcji do Unii Europejskiej w przypadku wygranej prezydenta Erdogana w wyborach 24 czerwca. Jest to przykład politycznej nieodpowiedzialności i niedbalstwa. Stosunki między Turcją a UE nie są rodzajem tych relacji, które można określać za pomocą populistycznych haseł. Mają one dość głębokie korzenie. Turcja posiada sieć wieloaspektowych powiązań z UE w takich sferach, jak gospodarka, finanse, kultura, obrona. Dlatego stosunki między Turcją a UE nie mogą być oceniane za pomocą populistycznych i radykalnych sloganów pozbawionych politycznej dalekowzroczności.

    — Na jakich warunkach Turcja może wrócić do procesu porozumienia kurdyjskiego, który został przerwany w 2015 roku? 

    — Nie ma kurdyjskiego procesu, który byłby rozpoczęty lub zatrzymany… W Turcji nie ma problemu kurdyjskiego, a istnieje problem terroryzmu. Ma miejsce nieprzerwany proces walki z nim. I Turcja z wielką determinacją dąży do tego, aby kontynuować tę walkę zarówno wewnątrz swoich granic, jak i poza nimi. Od 2002 roku (po przejęciu władzy w kraju przez rządzącą partię) do dziś w ramach demokratyzacji i społeczeństwa obywatelskiego toczy się proces, który dotyczy też naszych kurdyjskich rodaków. 

    Zobacz również:

    Prezydent Chorwacji przemówiła po rosyjsku (wideo)
    Kuba: istotne zmiany w konstytucji
    Puszkow komentuje słowa Tuska o Trumpie i Ukrainie
    Tagi:
    Kurdowie, terroryzm, Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (PSR), Unia Europejska, Recep Tayyip Erdogan, Russia, Turcja, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz