15:00 16 Grudzień 2018
Na żywo
    Pracownik na budowie

    Polska - koszmar pracownika

    © Sputnik . Igor Zarembo
    Opinie
    Krótki link
    Antonina Świst
    3233

    Praca, która dosłownie leży na ulicy? Trzy razy wyższe stawki niż na Ukrainie? To tylko jedna strona medalu. Jest tez druga: pracownicy porzucani przez pracodawców, kiedy zdarzy się wypadek i wykręcanie się od odpowiedzialności.

    Czarna porzeczka
    © Depositphotos / Valentyn_Volkov
    Media właśnie nagłośniły kolejną bulwersująca sprawę łamania praw pracowniczych. Zajmuje się nią prokuratura w Piekarach Śląskich. Mężczyzna zatrudniony przy budowie domu 8 czerwca miał spaść z wysokości pierwszego piętra. Wypadek wyglądał poważnie. Ale zamiast od razu wezwać pomoc, kierowniczka firmy budowlanej, która zatrudniała 33-latka kazała grupie robotników wynieść rannego kolegę nieopodal poza teren budowy.

    Następnie wezwano pogotowie. Dyspozytorka usłyszała, że znaleziono przypadkowego mężczyznę, prawdopodobnie pobitego. Dodać należy, że mężczyzna nie przeżył reanimacji. Zmarł w ciągu pół godziny od przyjazdu karetki.

    Sekcja zwłok wykazała złamanie kości czaszki, krwotok i stłuczenie mózgu, złamania żeber, stłuczenie płuc, urazy wątroby i nerki. Lekarze doskonale wiedzieli, że to nie było pobicie, a wypadek przy pracy. W tej chwili trwa śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci oraz niedopełnienia obowiązków wynikających z bezpieczeństwa i higieny pracy, które mogły narazić pracownika budowy na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

    Koledzy zmarłego zeznają, że to szefowa kazała im ukryć wypadek i przenieść mężczyznę.

    Zmarły był Polakiem, ale kiedy zdarza się wypadek, nie ma znaczenia narodowość. Zwłaszcza w przypadku tych zatrudniających „na czarno". Nie zniknęły jeszcze nagłówki na temat Ukrainki, która w pracy dostała wylewu — a szef porzucił ją na przystanku.

    Sprawa miała miejsce w styczniu 2018 i wywołała oburzenie w całej Polsce, a Jędrzej C., właściciel wielkopolskiej firmy, otrzymał zarzut nielegalnego zatrudniania pracowników.

    „Niewykluczone, że mężczyźnie przedstawione będą kolejne zarzuty. Prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Środzie Wielkopolskiej postępowanie dotyczy też bezpośredniego narażenia na utratę życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu"- poinformował rzecznik prokuratury. Kobieta długo dochodziła do siebie w poznańskim szpitalu. Pikanterii dodaje sprawie fakt, że Jędrzej C. promował się jako sprawdzony dostawca warzyw i solidny partner biznesowy. Znalazł się nawet w kampanii reklamowej współpracowników Lidla.

    W pralni w Luboniu Alona Romanenko, ukraińska pracownica, w grudniu 2017 w wyniku wypadku przy pracy straciła rękę. Do zakładu weszli kontrolerzy Państwowej Inspekcji Pracy. I się zaczęło. Inspektorzy strzegący warunków pracy sformułowali pod adresem właściciela pralni cały szereg zarzutów. Nie działało między innymi awaryjne wyłączanie magla, zasady BHP nie były przestrzegane. PIP zawnioskowała do sądu o ukaranie właściciela.

    Mieszkańcy Wrocławia fotografują się z żołnierzami NATO, 27 marca 2017
    © REUTERS / Agencja Gazeta/Mieczyslaw Michalak
    Podobnych historii z pewnością dostarczą jeszcze media po sezonie na zbiory, kiedy będzie już wiadomo, ilu rolników zawarło nowy typ umowy „o pomoc". Zatrudnieni na jej podstawie pomocnicy zbierający warzywa i owoce nie mają zagwarantowanej płacy minimalnej ani odpowiednich warunków pracy. To w zasadzie wolna amerykanka dla przedsiębiorców rolnych.

    Kiedy Polak wyczuje, że może bezkarnie wykorzystać pracownika — robi to. Dlatego nasz „socjalny" rzekomo rząd, zamiast dawać nowe narzędzia do gnębienia najsłabszych, powinien najpierw postawić na polepszenie warunków zatrudnienia sezonowego i na budowach. Inaczej nadal będziemy w czołówce europejskich wyzyskiwaczy.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Chorwatka, która elektryzuje Polaków
    Wadowice: „tort niezgody” z portretem Jana Pawła II
    Współpraca polsko-rosyjska: „Widzimy bardziej szanse niż zagrożenia”
    Tagi:
    pracownicy tymczasowi, praca, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz