19:38 17 Sierpień 2018
Na żywo
    Afgańscy Talibowie z bronią. Zdjęcie archiwalne

    Talibowie vs PI. Terroryści demolują Afganistan

    © AP Photo / Rahmat Gul
    Opinie
    Krótki link
    Igor Gaszkow
    431

    W Afganistanie powstało nowe ognisko konfrontacji cywilnej: walczą ugrupowania dżihadystyczne Państwo Islamskie i Taliban.

    W działaniach zbrojnych, które nasiliły się w połowie lipca, zginęło ponad 100 osób. Wśród ofiar są osoby pochodzące z przestrzeni poradzieckiej, w tym kobiety, które przyjechały, by walczyć po stronie ISIS.

    Walki toczyły się w czterech prowincjach: Dżauzdżan, Kunar, Sar-e Pol i Laghman.

    Talibowie, korzystając z przewagi liczebnej, przeprowadzają ofensywę na zwolenników halifa Al-Bagdadiego. Tamci odpowiadają atakami terrorystycznymi na meczety i procesje pogrzebowe. Taliban ma 72 zabitych, pododdziały PI straciły 52 osoby. Konflikt zaostrza się w miarę tego, jak zwolennicy pokonanego w Syrii i Iraku „kalifatu" wzmacniają pozycje na Środkowym Wschodzie. Po osiedleniu się w granicznych rejonach dżihadyści przejmują kontrolę nad przemytem broni i narkotyków, pozbawiając Talibów dochodów. 

    Najważniejsza w konfrontacji jest walka o umysły. Talibowie przez dziesięciolecia reprezentowali jedyny w Afganistanie rodzaj radykalnego islamu. Po pojawieniu się PI sytuacja się zmieniła. Zamiast koncepcji muzułmańskiego emiratu na ograniczonym terytorium przybysze z Syrii i Iraku promują globalny „kalifat". Ich kazanie spotyka się z uznaniem wśród wykształconych Afgańczyków: udaje się ich przekonać, że wiejskie tradycje promowane przez Talibów nie zgadzają się z duchem Koranu.

    To, co się dzieje na granicy, grozi także bezpieczeństwu Rosji. Przedostanie się dżihadystycznych ugrupowań do Turkmenii lub Uzbekistanu doprowadzi do destabilizacji całego regionu środkowoazjatyckiego. Jednak na razie islamiści są skupieni na wewnętrznych waśniach i nie mają głowy do byłych republik radzieckich. Jak podkreślili w wywiadzie dla Sputnika eksperci, „gdyby islamiści chcieli przedostać się do Azji Środkowej, już by to zrobili".

    Logika ataków terrorystycznych podpowiada inny kierunek głównego uderzenia. Jedni i drudzy dążą do udaremnienia wyborów, które mają odbyć się w kraju w październiku. Jedni i drudzy realizują politykę zastraszania wyborców: wysadzają w powietrze komisariaty, zabijają członków komisji wyborczych. Dla PI udaremnienie wyborów to zasadnicze zadanie: zwolennicy kalifatu uważają demokrację za rodzaj politeizmu. Karzą za poparcie władzy narodu według średniowiecznego prawa: odcinają ręce.

    Oba ugrupowania dążą do stworzenia państwa na podstawie średniowiecznego prawa muzułmańskiego. Wzmacniając pozycje na tym bądź innym terytorium, głoszą przywrócenie tradycyjnego prawa islamskiego, zapraszają innych wyznawców, i wielu podąża za nimi.

    W rzeczywistości przeciwstawianie różnych islamistów jest krótkowzroczne. „Talibowie mają za sobą międzynarodową organizację terrorystyczną — Al Kaidę" — podkreśla Andriej Sierienko, czołowy ekspert rosyjskiego Centrum Badania współczesnego Afganistanu. — Dążenie do sprzymierzenia się z Talibami, by uderzyć w PI, nie jest najlepszą taktyką".

    Zobacz również:

    Talibowie przejęli kontrolę nad granicą z Tadżykistanem
    Afganistan wycofał się z zawieszenia broni z talibami
    Afganistan - Polską Wschodu?
    Amerykanie przegrali walkę z narkohandlem w Afganistanie
    Tagi:
    terroryści, bezpieczeństwo, Taliban, Daesh (Państwo Islamskie), Afganistan
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz