04:47 21 Sierpień 2018
Na żywo
    Donald Tusk

    Tusk na prezydenta?

    © Sputnik . Алексей Витвицкий
    Opinie
    Krótki link
    Irina Czajko
    8228

    „Tusku, musisz? Sondaż o wyborach w 2020 roku" - pod takim tytułem opublikowano na portalu rp.pl wyniki sondażu opinii publicznej przeprowadzonego przez agencję badawczą Sw Research.

    „Z najnowszego sondażu portalu rp.pl wynika, że pomysł, aby Donald Tusk został w 2020 roku prezydentem Polski ma więcej przeciwników niż zwolenników — Czy Donald Tusk powinien startować w wyborach prezydenckich w 2020 roku?— tak brzmiało pytanie zadane Polakom. 43% respondentów odpowiedziało negatywnie. Co ciekawe najwięcej przeciwników były premier ma wśród ludzi młodych. Aż 51% spośród osób, które nie chcą, aby Tusk został prezydentem jest poniżej 25 roku życia. Sam przewodniczący Rady Europejskiej został kilkanaście dni temu zapytany o powrót do polskiej polityki. Tusk nie chciał jednak mówić o konkretach. — Gdyby Jarosław Kaczyński zdecydował się kandydować w wyborach prezydenckich, to stanąłbym do takiego pojedynku — podkreślił»".

    Korespondentka radia Sputnik Irina Czajko porozmawiała na ten temat z niezależnym publicystą Adamem Śmiechem.

    — Z najnowszego sondażu portalu rp.pl wynika, że pomysł, aby Donald Tusk został w 2020 roku prezydentem Polski ma dziś więcej przeciwników niż zwolenników. O czym to Pana zdaniem świadczy i czy w nowych sondażach opinii publicznej będą inne wyniki?

    — Wyniki mogą być inne w innych sondażach, to jest typowe dla polskich sondażowni, które sprzyjają poszczególnym stronom sceny politycznej i za tym idą również wyniki. Niemniej jednak jest to obiektywny problem, jeśli chodzi o Donalda Tuska i jego kandydaturę, że posiada bardzo silny elektorat negatywny, który wytworzył się na skutek kojarzenia jego nazwiska i osoby z wszystkimi negatywami sprawy Smoleńska oczywiście w perspektywie Prawa i Sprawiedliwości oraz zwolenników tej partii.

    Prezydent Polski Andrzej Duda
    © REUTERS / Slawomir Kaminski/Agencja Gazeta
    Także zarówno sam Donald Tusk, jak i ewentualne partie polityczne, które chciałyby wesprzeć jego kandydaturę muszą się z tym liczyć. Natomiast generalnie uważam, że jest to jedyna kandydatura, która może podjąć walkę z kandydatem PiS-u, czyli najprawdopodobniej obecnym prezydentem panem Andrzejem Dudą, z tego względu, że Donald Tusk jest z kolei dla tych ludzi spoza tego swojego negatywnego elektoratu osobą bardziej do przyjęcia, niż pewni inni kandydaci, którzy są skrajni z innych powodów — idą na przykład za bardzo na lewo, zbyt daleko posuwają się w liberalizmie. I z tego punktu widzenia 

    Donald Tusk jest nieporównywalnie lepszą kandydaturą niż ktokolwiek inny z Grzegorzem Schetyną na czele.

    — Redaktor Michał Krzymowski napisał na łamach czasopisma Newsweek, że Donald Tusk postawił krzyżyk na Platformie Obywatelskiej i czeka teraz na zjednoczenie antypisowskiej opozycji, ponieważ jego zdaniem tylko taki obóz może odsunąć Jarosława Kaczyńskiego od władzy, a jego samego wynieść do prezydentury. Jak Pan ocenia taki plan i taką perspektywę?

    Donald Trump i Donald Tusk
    © Sputnik . Alexey Vitvitsky
    — Myślę, że tak — zjednoczenie tego obozu jeżeli w ogóle miałoby nastąpić, będzie mieć miejsce właśnie pod kątem wyborów. Tusk jest bardziej kandydatem środka, raczej widziałby taką koalicję centrową, omijającą sprawy najbardziej drażniące i radykalne, które przede wszystkim odbierają elektorat, a nie go pomnażają.

    — W Pekinie podczas szczytu UE-Chiny Donald Tusk zaapelował do trzech krajów: Chin, Stanów Zjednoczonych i Rosji i stwierdził: jest jeszcze czas, aby zapobiec konfliktom oraz chaosowi. Czy Pana zdaniem Donald Tusk miał tylko na myśli wojny handlowe i chaos gospodarczy, czy może coś więcej?

    — Niewątpliwie jedno i drugie. Jeśli chodzi o wojny handlowe i chaos  to myślę, że zwracał się przede wszystkim do Stanów Zjednoczonych i do Chin, bo wiemy, że w tej chwili trwa dość nieprzyjemna sytuacja na linii jednych i drugich — Chiny prowadzą politykę wedle interesów własnego państwa, to samo Stany Zjednoczone, które zaczynają wprowadzać cła — narzędzie polityki ekonomicznej i międzynarodowej, które w zamyśle WTO — Światowej Organizacji Handlu miało być likwidowane. Ta polityka ochrony rynku wewnętrznego Stanów Zjednoczonych poprzez cła wraca. Rozwiązanie będzie na pewno bardzo trudne.

    Natomiast wydaje mi się, że Tusk mógł również w pewnym sensie odnosić się do innego rodzaju napięć — są one generowane przede wszystkim przez Zachód, a z kolei celem i tym partnerem, który jest atakowany i uważany za wywołującego te napięcia jest Rosja.

    Nie sądzę, żeby Donald Tusk był osobiście za zniesieniem sankcji, a to przecież też jest element polityki gospodarczej, skierowanej przeciwko Rosji — czyli trwa polityka sankcji, wprowadzona po 2014 roku, która jest cały czas przedłużana — chociażby przez Unię Europejską. No więc tutaj Donald Tusk powinien powiedzieć to do samego siebie, jakiego wysokiego reprezentanta UE.

    Zobacz również:

    Polskie bociany nie mają lekko
    Czy Rosja chce zająć Polskę?
    „Inwazja" rosyjskich maszyn rolniczych na Polskę
    Polska coraz większa
    Emigrujesz z Polski? Zapłacisz podatek!
    "Na normalizacji stosunków z Polską zależy nam nie bardziej niż stronie polskiej"
    Tagi:
    sondaż, polityka, wybory prezydenckie, Grzegorz Schetyna, Jarosław Kaczyński, Donald Tusk, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz