19:55 13 Listopad 2018
Na żywo
    Donald Trump i Kim Dzong Un

    „USA usiłują pogrzebać proces pokojowy z KRLD"

    © AP Photo / Ahn Young-joon
    Opinie
    Krótki link
    1319

    Amerykański wywiad informuje, że znalazł na terytorium KRLD oznaki działalności, która przypomina prace nad nowymi rakietami balistycznymi, a to kłóci się z ustaleniami osiągniętymi na czerwcowym szczycie z udziałem Donalda Trumpa i Kim Dzong Una.

    Dyrektor programów koreańskich instytutu gospodarki RAN Georgij Tołopaja skomentował dla Sputnika te oświadczenia.

    Istnieje zmowa w tej części administracji, która występuje przeciwko polityce zbliżenia z Pjongjangiem i rozwiązania kwestii Korei Północnej realizowanej przez Trumpa. Aby przeszkodzić temu procesowi, do wiadomości publicznej docierają wiadomości o tym, że KRLD rzekomo kontynuuje swoje prace nad bronią jądrową, a także nad udoskonalaniem swoich systemów rakietowych — wyjaśnił ekspert.

    Jak mówi Tołopaja, po bliższym przyjrzeniu się „okazuje się, że toczy się normalna działalność rozpoczęta przed podjęciem rozmów", i że strona północnokoreańska nie dopuszcza żadnych naruszeń.

    „Żadnych wiążących ustaleń póki co nie osiągnięto, Pjongjang ma więc prawo niczego nie robić. A mimo to podejmuje już konkretne kroki, między innymi zaczął likwidować swój poligon rakietowy i kosmodrom, a także wstrzymał aktywność wojskową" — dodał Tołopaja.

    Jego zdaniem mamy do czynienia z klasycznym przykładem wojny informacyjnej i prowokacji, która ma na celu sparaliżowanie procesu normalizacji stosunków między USA i Koreą Północną.

    Tymczasem Pjongjang podejmuje realne kroki w kierunku osiągnięcia pokoju z USA. KRLD zabrała się na przykład do demontażu kosmodromu Sohe.

    To demonstracyjny krok, który z jednej strony jest potwierdzeniem słów Kim Dzong Una o tym, że nie ma już potrzeby rozwijania takiego programu, gdyż został zakończony. Strona północnokoreańska twierdzi, iż dysponuje już wszystkimi niezbędnymi technologiami i nie musi niczego testować — przypomniał rozmówca agencji.

    Dana sytuacja wydaje się jednak ekspertowi dziwna, dlatego że jego zdaniem właśnie północnokoreańskie technologie, z pomocą których wystrzeliwane są satelity i rakiety nośne, mogłyby w przyszłości stać się konkurencyjnym towarem na międzynarodowym rynku usług.

    Położenie geograficzne Korei Północnej jest bardzo udane i ma ona określone doświadczenie w danej sferze, dlatego mogłaby z powodzeniem konkurować na rynku technologii kosmicznych.

    Byłoby dobrze, gdyby po uregulowaniu sytuacji na półwyspie KRLD zaczęła współpracować z Rosją w ramach wspólnej korporacji. Właśnie dlatego z żalem przyjmuję wiadomość, że kosmodrom ulega likwidacji — powiedział Tołopaja.

    Zdaniem eksperta za wcześnie snuć rozważania na temat tego, czy uda się przeprowadzić pełną denuklearyzację Korei Północnej.

    Prace rolnicze w Korei Północnej. Zdjęcie archiwalne
    © AP Photo / David Guttenfelder
    „To tak jakby narzeczony przyparty do muru przez ojca ukochanej powiedziałby: „Ożenię się z pana córką, jeśli da mi Pan milion", a miliona ojciec nie ma. Jeśli nie ożeni się, a ojciec miliona nie da, to czy mamy tu do czynienia z naruszeniem zobowiązań? Wydaje mi się, że nie" — zauważył Tołopaja.

    Mniej więcej taka sama sytuacja ma miejsce między Koreą Północną i Ameryką — dodał rozmówca.

    Ekspert przypomniał, że Pjongjang poprosił o udzielenie mu żelaznych, namacalnych gwarancji bezpieczeństwa, ale Amerykanie raczej nie zdołają ich udzielić, tym bardziej że wraz z nadejściem nowej władzy w USA „wszystkie te gwarancje mogą trafić na śmietnik".

    Korea Północna byłaby gotowa pójść na określone ustępstwa, ale świadoma, że jeszcze do tego bardzo daleko, woli stopniowe podejście: stopniową normalizację relacji i redukcję programu jądrowego. Nikt nie potrafi powiedzieć, ile ten proces może potrwać — zauważył Tołopaja.

    Pjongjang rzeczywiście podejmuje wyraźne kroki w kierunku normalizacji stosunków z USA — powiedział Tołopaja i wymienił uruchomienie procesu zwrotu szczątków amerykańskich żołnierzy poległych na froncie Wojny Koreańskiej z lat 1950-1953. Ekspert podkreśla, że ten krok jest bardzo ważny dla strony amerykańskiej i ona przyjmuje go z wdzięcznością.

    W przyszłości, jeśli normalizacja będzie szła zgodnie z planem, niewykluczone, że prezydent USA i lider KRLD spotkają się ponownie. Prawdopodobieństwo tego, że się spotkają, wynosiło 30-50%, a mimo wszystko do spotkania doszło — zakończył Tołopaja.

    Zobacz również:

    Wojna handlowa z USA to rozgrzewka dla Chin
    Iran: negocjacje z USA byłyby dla nas poniżające
    Czy kraje BRICS mogą coś wygrać na wojnie handlowej Trumpa?
    Tagi:
    denuklearyzacja, Korea Północna, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz