07:11 20 Listopad 2018
Na żywo
    Artystka Aleksandra IwliewaArtystka Aleksandra Iwliewa

    Rosyjska „Iron Lady" rusza na podbój świata (foto, wideo)

    © Zdjęcie: Weld Queen © Zdjęcie: Official site of Weld Queen
    1 / 2
    Opinie
    Krótki link
    0 250

    „Królowa spawania" Aleksandra Iwliewa zamienia metal w prawdziwe dzieła sztuki. W wywiadzie dla Sputnika opowiedziała o swojej pasji.

    „Od 4 do 6 sierpnia będę na wystawie w Monako, zostałam tam zaproszona w ramach imprezy kulturowej From Russia with Love! Wybieram się tam w tradycyjnym rosyjskim ubraniu spawalniczym. W głowie mam bardzo dużo pomysłów na rzeźbę. Pracy więc starczy mi na lata wprzód".

    „Karierę zaczęłam trzy lata temu. Moją pierwszą rzeźbą był „Medytujący kot", po nim przyszedł czas na rzeźby interaktywne, właśnie w taki sposób pojawił się Weld Queen (marka Aleksandry Iwliewy — red.). Obudziłam się i usiadłam na łóżku w pozie lotosu. I wyobraziłam sobie, że jestem dużym medytującym kotem. Tak jakbym poczuła go w sobie. Wyobraziłam sobie, że przychodzą do mnie ludzie, siadają obok mnie i robi im się tak spokojnie. I pomknęłam, żeby zacząć nad nim prace. Po dwóch miesiącach medytujący kot Tichwami po raz pierwszy udał się na wystawę".

    Dzielę swoją twórczość na dwa kierunki: społeczny, który opowiada o życiu w społeczeństwie, stereotypach, i duchowy. Ten, z którego ludzie mogą czerpać energię życiową. I ta rzeźba odnosi się do drugiego bloku, dlatego jest dla mnie taka ważna.

    „Z boku cała moja twórczość może wydać się nierozważną awanturą. Trzy lata temu rzuciłam swoje główne zajęcie i poświęciłam się sztuce. Wycofałam się w kosztowne przedsięwzięcie, nie mając praktycznie pieniędzy. Ale wierzyłam w swoje prace, dlatego że czułam, że to nie tylko idee, lecz pewna koncepcja wszechświata, którą dane jest mi zrealizować. Upłynęło trochę czasu i rzeczywistość zaczęła przystawać do moich odczuć. Teraz bardziej uświadamiam sobie, przez co musiałam przejść, żeby dać życie Weld Queen. Najważniejsze jest to, że nigdy się nie bałam, dlatego że każda moja praca to dziecko, w którym jak matka dostrzegam tylko miłość".

    „Jestem zapraszana na wystawy sztuki współczesnej, do galerii sztuk. Moje rzeźby kupują kolekcjonerzy, muzea".

    Bliscy nigdy nie byli przeciw, bo wystarczało ze mną chwilę porozmawiać i posłuchać, jak mówię o metalu, żeby ludzie zrozumieli, że nie należy mi tego odradzać. Moi bliscy wiedzieli, że to dla mnie bardzo ważne i zawsze mnie wspierali.

    „Idee powstają z kosmosu. Nic nie wymyślam, idee przychodzą same. Od razu widzę rzeźbę taką, jaka być powinna, jak ludzie mają się przy niej czuć i jak z nią współdziałać".

    „Na utworzenie pracy potrzeba miesiąca, dwóch-trzech miesięcy, czasem pół roku".

    „Mam swój warsztat (w Moskwie — red.), w którym pracuję. Dwa piętra, wieża. Mieszkam tam i pracuję".

    „Jeśli chodzi o plany, zaczęłam pracować nad dużą trzymetrową rzeźbą. Nazwałam ją „Matka".

     

     

    Zobacz również:

    Dziewczyna 2 w 1: Spawaczka i artystka
    Sztuka tworzona na... czaszkach
    Artystyczny zawrót głowy w 3D
    Tagi:
    rzeźba, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz