14:15 19 Listopad 2018
Na żywo
    Republika ŚrodkowoafrykańskaZdjęcia dziennikarzy zabitych w RŚA

    Zabójstwo Rosjan w Afryce: „Musieliby mieć dużo szczęścia, żeby stamtąd wrócić"

    © AP Photo / Jerome Delay © Sputnik . Evgeniya Novozhenina
    1 / 2
    Opinie
    Krótki link
    Zabójstwo rosyjskich dziennikarzy w Republice Środkowoafrykańskiej (7)
    127

    Komitet Śledczy Rosji zamierza wysłać do Republiki Środkowoafrykańskiej grupę specjalistów w celu ustalenia wszystkich okoliczności śmierci trzech Rosjan - dziennikarza Orhana Dżemala, reżysera Aleksandra Rastorgujewa i kamerzysty Kiriłła Radczenki.

    Prezydent USA Donald Trump przy oknie w Gabinecie Owalnym
    © AP Photo / Andrew Harnik
    Wcześniej Komitet Śledczy Rosji wszczął sprawę karną w sprawie zabójstwa i ogłosił zamiar bezpośredniego zaangażowania się w gromadzenie dowodów — poinformowała rzeczniczka Komitetu Swietłana Petrenko.

    Jak poinformowano w MSZ Rosji, miejscowi lekarze, którzy prowadzili ekspertyzę, nie wykryli na ciałach ofiar żadnych śladów tortur, są tylko rany postrzałowe. Dementuje to oświadczenie jednej ze środkowoafrykańskich gazet o tym, że Rosjanie byli torturowani.

    Zgodnie z jedną z wersji związek z tą zbrodnią mogą mieć islamiści. Inna głosi, że celem napadu był rabunek. Zwłoki znaleziono na początku tego tygodnia, przy nich znajdowały się nieważne już legitymacje prasowe.

    Według sprawozdawcy Sputnika Wiktora Marachowskiego morderstwo Rosjan w Republice Środkowoafrykańskiej, mimo całej tragiczności tego faktu, nie będzie aferą międzynarodową. Trudno znaleźć na naszym globie bardziej niebezpieczne miejsce, niż to. Już piąty rok trwa tam wojna domowa, a poziom nędzy jest rekordowy nawet jak na warunki afrykańskie, rząd z kolei kontroluje najwyżej jedną czwartą terytorium. Trzech bezbronnych Europejczyków bez ochroniarzy musiałoby mieć dużo szczęścia, aby wrócić całymi i zdrowymi z takiego miejsca. Ponadto, jak okazało się później, Rosjanie wjechali do kraju jako turyści, zamierzali kręcić film dokumentalny, jednak nie powiadomili ambasady o swych planach. Niedługo przed śmiercią zostali zatrzymani za sprzeczne z prawem robienie zdjęć, a także ostrzeżono ich o tym, że opuszczają bezpieczną strefę kontrolowaną przez legalne władze kraju.

    Starszy pracownik naukowy Centrum Badań Afrykańskich Instytutu Historii Powszechnej Rosyjskiej Akademii Nauk, profesor Wyższej Szkoły Gospodarki Nikołaj Szczerbakow w wywiadzie dla radia Sputnik skomentował dane napływające z Republiki Środkowoafrykańskiej:

    Start rakiety Iskander-M
    © Zdjęcie : Press service of the Central Military District
    „Zakładam, że obecnie za wcześnie jest na mówienie o realnym podłożu tej zbrodni. Jednak już teraz można z całym przekonaniem stwierdzić, że Republika Środkowoafrykańska, tak samo jak strefa Sahela na południe od Sahary — jest miejscem, gdzie panują bardzo duże napięcia, gdzie działa mnóstwo walczących ze sobą ugrupowań. Oczywiście korespondenci pracujący w takich rejonach narażają się na szczególne ryzyko. Należy pamiętać, że walczące tam ugrupowania nie uznają żadnych przepisów, praw czy ograniczeń. Łatwo można je przekupić, czy też zmusić do wykonywania jakichś czynności. Równocześnie, mówiąc o tym konkretnym przypadku, nie można wykluczać prawdopodobieństwa zwykłego napadu rabunkowego. W takich miejscach jak Republika Środkowoafrykańska zwiększone środki bezpieczeństwa nie będą przesadą" — powiedział Nikołaj Szczerbakow.

    Tematy:
    Zabójstwo rosyjskich dziennikarzy w Republice Środkowoafrykańskiej (7)

    Zobacz również:

    „Polski teatr wojny” potrzebuje amerykańskich żołnierzy?
    Padła ostatnia twierdza PI na południowym zachodzie Al-Kunajtiry
    Świat się topi, a zużycie gazu szybuje w górę. Piekielny 2018 rok
    Szczegóły incydentu nad Morzem Czarnym
    Tagi:
    morderstwo, dziennikarz, Republika Środkowoafrykańska, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz