07:30 15 Grudzień 2018
Na żywo
    Wystrzelenie rakiety Atlas V z satelitą amerykańskich sił zbrojnych z przylądka Canaveral na Florydzie

    „Świat stoi na krawędzi kosmicznej wojny"

    © Zdjęcie: NASA/Mike Deep
    Opinie
    Krótki link
    1172

    Do 2021 roku Wielka Brytania zamierza wynieść na orbitę swojego pierwszego satelitę komercyjnego. Tymczasem Waszyngton tworzy wojska kosmiczne - nowy pododdział amerykańskich sił zbrojnych, którego celem jest zapewnienie Stanom Zjednoczonym przewagi w kosmosie.

    Dzień Gwiezdnych Wojen w moskiewskim metrze
    © Sputnik . Jewgenija Nowożenina
    Korespondent agencji Sputnik omówił globalne konsekwencje militaryzacji kosmosu ze specjalistą w sferze prawa, doktorem Gbengiem Oduntanem.

    —  Co Pan uważa na temat współpracy USA i Wielkiej Brytanii, mając na uwadze amerykańskie plany utworzenia wojsk kosmicznych?

    — Wojska kosmiczne Trumpa mogą być wykorzystywane w celach wojskowych i z amerykańskiego punktu widzenia należy im się uwaga. Ja jednak uważam, że z międzynarodowego punktu widzenia utworzenie takiego rodzaju wojsk to rzecz negatywna, dlatego że w danym przypadku zderzamy się z nikomu nie potrzebną militaryzacją przestrzeni kosmicznej, która jest dobrem ogólnoludzkim. Podpisano kilkadziesiąt porozumień, żeby uczynić z kosmosu strefę pokoju. Rozumiem narodowe znaczenie utworzenia tych wojsk, ale z międzynarodowego punktu widzenia to zła wiadomość.

    —  Jakie instrumenty prawne należy wprawić w ruch, żeby przestrzeń kosmiczna była wykorzystywana w celach pokojowych?

    — Najlepszym mechanizmem prawnym byłoby pełne wstrzymanie się przed tworzeniem tego rodzaju wojsk. Prawo kosmiczne nie zakazuje wykorzystywania przestrzeni komicznej w celach wojskowych, dlatego że satelity mogą być pomocą dla sił zbrojnych, a także wojsk lądowych rozmaitych państw w osiągnięciu swoich celów. To swego rodzaju podstawa wykorzystywania przez państwa przestrzeni kosmicznej.

    Ale wszystko wskazuje na to, że prezydent Trump robi coś innego — rozważa pomysł utworzenia czynnych wojsk kosmicznych, rozmieszczenia w kosmosie broni i przewagi Stanów Zjednoczonych w przestrzeni kosmicznej. Te pomysły są jawnym naruszeniem prawa międzynarodowego.

    —  Wielka Brytania planuje wystrzelić w kosmos nieduże rakiety. Jak Pan uważa, czy z czasem Wielka Brytania może zacząć korzystać ze sprzętu ciężkiego lub nawet sprzętu wojskowego w kosmosie? Jakie jest prawdopodobieństwo ucieleśnienia tego zamysłu?

    — Wielka Brytania ma pełne prawo, a nawet obowiązek, mając na uwadze trudności związane z wyjściem państwa z UE, wkładać duże środki w wykorzystanie przestrzeni kosmicznej, zwłaszcza w technologie kosmiczne i satelitarne. Mamy już bardzo jawną przewagę — Wielka Brytania kontroluje już 6% przemysłu kosmicznego w zakresie startów rakiet. W tym sensie Wielkiej Brytanii pozostało do zrobienia niewiele — państwo zawsze brało udział w zagospodarowaniu przestrzeni kosmicznej i teraz musi tylko kontynuować prace w tej sferze.

    Współpraca ze Stanami Zjednoczonymi i wszystkimi, którzy zdołają udzielić wsparcia finansowego, będzie bardzo przydatna, jeśli chodzi o pozyskanie środków koniecznych do wystrzelenia satelity. Nie jestem pewien, czy Wielka Brytania zdoła wydzielić na to pieniądze, biorąc pod uwagę ogromną ilość kwestii, jakimi trzeba się będzie zająć po wyjściu z UE. W tym momencie dla Wielkiej Brytanii rzeczą wskazaną będzie rozwijanie swojej przewagi w danej sferze.

    —  Co Pan sądzi o ambicjach USA, jeśli chodzi o utworzenie wojsk kosmicznych? Jakie jest prawdopodobieństwo tego, że przyśpieszy to wyścig w kosmosie?

    — Te ambicje na pewno go przyśpieszą. Jeśli dobrze rozumiem, Rosja powiedziała już, że traktuje amerykański plan utworzenia wojsk kosmicznych jako prowokację i odbiera go bardzo poważnie. To oznacza, że Rosja także aktywizuje swoją działalność w danej sferze. Nie jest nam to teraz potrzebne. Nie powinniśmy w żadnym razie powtarzać w kosmosie błędów popełnionych na Ziemi.

    W prawie kosmicznym jest furtka pozwalająca państwom i prywatnym firmom na rozmieszczanie satelitów w kosmosie. Ale w prawie kosmicznym nie ma zapisu o wykorzystywaniu broni w przestrzeni kosmicznej.

    Obecnie trwają prace nad nowym porozumieniem, które pozwala to zrobić, ale USA wystąpiły z niego, nie są nim zainteresowane. Jeśli obecne lub przyszłe władze USA nie zmienią swojego zdania w tej kwestii, jest całkiem prawdopodobne, że możemy stać się świadkami nowego wyścigu kosmicznego.

    Zobacz również:

    Nowy silnik dla misji kosmicznych przyszłości
    Amerykanie wróżą rosyjskiej kosmonautyce „trudną przyszłość"
    W kosmosie dryfuje gigantyczny „magnes”
    Tagi:
    wyścigi, kosmos, broń, wojna, III wojna światowa, Wielka Brytania, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz