05:50 14 Listopad 2018
Na żywo
    Mistrzostwa Świata 2018

    Rosja - wróg, sojusznik, partner? Cz.2

    © Sputnik . Nikołaj Seredin
    Opinie
    Krótki link
    Zbigniew Lipiński
    7342

    Rosja wróg śmiertelny Polski od co najmniej 300 lat. Dąży ona do podporządkowania sobie naszego kraju (w wersji optymistycznej) lub wręcz przyłączenie do Federacji Rosyjskiej (w wersji pesymistycznej). Natomiast prezydent Władimir Putin to wróg ludzkości, a przy tym wyjątkowo zajadły przeciwnik Polski.

    WSPÓLNE KORZENIE CHRZEŚCIJAŃSKIE

    Jedynym bodaj politykiem, który już od dłuższego czasu głosi potrzebę porozumienia z Rosja jest Kornel Morawiecki, Marszałek senior Sejmu, szef Koła Poselskiego Wolni i Solidarni. Ostatnio udzielił on wywiadu agencji RIA Nowosti na temat relacji Warszawa — Moskwa.

    Polska obchodzi Święto niepodległości
    © AP Photo / Alik Keplicz
    Już za sam fakt kontaktu z rosyjskim medium można zostać oplutym i mianowanym agentem Kremla. Trudno to jednak uczynić aktywnemu w latach PRL-u antykomuniście i, bądź co bądź, ojcu samego premiera.

    Już na samym wstępie rozmowy Morawiecki senior wyraził żal z powodu kreowania przez rząd i większość elit politycznych antyrosyjskiego nastawienia polskiego społeczeństwa. Stwierdzając złożony charakter historii obu narodów, podkreślił jednak wspólną walkę Polaków i Rosjan z Niemcami.

    Jego zdaniem zarówno w interesie obu narodów jak i w interesie Europy oraz całego świata leży porozumienie polsko-rosyjskie. Przyznał uczciwie: „Nie wiem jak to zrobić, ale wydaje mi się, że ważny tu jest każdy krok i każdy gest". 

    Kornel Morawiecki
    CC BY-SA 3.0 / Konrad Wereszczyński / Kornel Morawiecki
    Kornel Morawiecki
    Rozmówca RIA Nowosti wyraził żal z powodu braku gratulacji polskich władz dla prezydenta Putina po jego ponownym wyborze, co powinien uczynić prezydent Andrzej Duda.

    Dodał również: „Myślę, że my Polacy, jak również wy Rosjanie nie chcemy pozostawać w stanie wrogości, a chcemy przyjaznych stosunków".

    Rozmówca Morawieckiego poprosił o wyjaśnienie czemu to nowo powołany premier w obszernym expose szczegółowo odnosząc się do różnych krajów i organizacji międzynarodowych ani razu nie wymienił Rosji. Ojciec premiera uznał to za błąd, tym bardziej, że wielu partnerów Polski uznaje wagę Rosji w świecie.

    Wyraził zdziwienie, że Trump może się spotkać z Putinem, a prezydent Duda nawet nie próbuje do takiego spotkania doprowadzić.

    Morawiecki wprawdzie docenia wagę wymiany gospodarczej, ale za jeszcze ważniejszy uznaje fakt wspólnych chrześcijańskich korzeni Polaków i Rosjan. Jako jeden z nielicznych Morawiecki głosował w Sejmie przeciwko poprawce w ustawie o IPN przewidującą likwidację pomników pamięci żołnierzy sowieckich poległych w Polsce.

    Skomentował to tak: „Uważam, że popełniono błąd. To małostkowość. Byłem temu przeciwny. To bardzo ważna kwestia w stosunkach Polski i Rosji. Kwestia wręcz symboliczna".

    Mateusz Morawiecki
    © AFP 2018 / Ben STANSALL
    Morawiecki podjął również sprawy ukraińskie. Ciążenie ludności wschodniej Ukrainy bardziej ku Moskwie niż Kijowowi czy Warszawie uznał za rzecz normalną. Potępił też władze ukraińskie za ograniczanie w życiu publicznym języka rosyjskiego, którym przecież mówi połowa Ukraińców.

    „To jest sprzeczne z wolnym duchem europejskim. Powinniśmy to głośno krytykować, ale nie słyszałem krytyki tych ukraińskich decyzji ze strony Polski". Za równie szkodliwe uznał decyzje władz ukraińskich dotyczących heroizacji UPA.

    Orzekł on jednoznacznie: „W tym przypadku absolutnie nie zgadzam się z linią władz ukraińskich, które wznoszą pomniki tym przestępcom. Kto stawie pomniki przestępcom ten sam likwiduje swoją przyszłość. Nie tylko przeszłość, ale właśnie i przyszłość".

    ROSJA NIE JEST AGRESYWNA

    Kontynuacją opinii, a niekiedy i powtórzeń poglądów prezentowanym Agencji RIA Nowosti o relacjach polsko-rosyjskich stał się wywiad udzielony „Do Rzeczy".

    Marszałek senior tak uzasadniał swój sprzeciw wobec burzenia pomników żołnierzy sowieckich: „Armia Czerwona uratowała nas przed zagładą biologiczną. Niemcy chcieli Polaków unicestwić, Rosjanie — „tylko" zniewolić. To jednak zasadnicza różnica".

    Miejsce, w którym stał pomnik generała Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie
    © Zdjęcie : Diliara Sedowa
    Morawiecki stanowczo odciął się od zarzutu agresywności polityki rosyjskiej: „Rosja nie prowadzi agresywnej polityki".

    Odpowiadając na opinie prowadzącego wywiad o napadzie Rosji na Ukrainę i przyłączenie Krymu, ojciec premiera odparł: „Na Krymie kamieniem rzucili Rosjanie, ale wcześniej w Kijowie obalono demokratycznie wybranego prezydenta Janukowycza (…) Odbieranie sąsiedniemu państwu jego terytorium to łamanie prawa międzynarodowego, ale oprócz tego jest też prawo ludów do samostanowienia"…

    Wracając do tematyki polskiej Morawiecki zauważył: „Rosja nie ma żadnego interesu w tym żeby użyć siły militarnej przeciwko Polsce. Rosjanie od czterech lat bronią się rękami i nogami, żeby tylko nie zająć Doniecka, to cóż dopiero mówić o agresji na Polskę!".

    W sposób jednoznaczny przypomniał genezę Nord Stream 1: „Rosjanie chcieli przeprowadzić drugą nitkę Jamału przez Polskę. Myśmy się na to nie zgodzili, bo gazociąg miał iść nie przez Ukrainę, tylko przez Białoruś. Gdybyśmy nie postawili interesów Kijowa ponad naszymi Rosjanie nie musieliby się dogadywać z Niemcami. A teraz będziemy przepłacać za amerykański gaz".

    Przypomniał ponadto, że jeszcze rok temu Chińczycy chcieli prowadzić Jedwabny Szlak przez Polskę, a teraz „dogadują się z Rosjanami i Niemcami, by to Kaliningrad stał się głównym węzłem przesyłowym na Zachód".

    Morawiecki domaga się odważnej i realistycznej polityki zagranicznej Polski, by „Niemcy nie zdominowali nas gospodarczo, a Rosjanie politycznie" i dodaje: „Niestety na relacje z Rosją nie mamy żadnego pomysłu. Ukraińcom natomiast pozwoliliśmy stawiać pomniki gloryfikujące morderców". Mówił też: „Jeśli Rosja chce nas sobie podporządkować, to tym bardziej powinniśmy starać się utrzymać z nią jak najlepsze relacje, by nie dopuścić do konfliktu. Tymczasem nasza polityka zagraniczna sprowadza się niestety do odgrywania roli marionetki Waszyngtonu".

    Znajduje jeszcze szersze uzasadnienie dla polepszenia stosunków z Kremlem: „Europa traci swoją moc. Mogłaby ją odzyskać, gdyby połączyła się z Rosją. Jeśli do tego nie dojdzie, to wielki potencjał Syberii wpadnie w ręce Chin". Innymi słowy — chodzi mu o Rosję w składzie Unii Europejskiej.

    Przypomniał próbę nawiązania w 2006 r. kontaktu z nową władzą przez Putina, który na jednej z konferencji prasowych wyraził pełen podziw i szacunek dla Polaków za ich umiłowanie wolności, czego dowodem była Solidarność. „To był wyraźny gest że Putin chce nawiązać kontakt…, że chce podjąć konstruktywny dialog z Lechem Kaczyńskim" — skomentował rozmówca „Do Rzeczy". W tej sprawie rozmawiał z bliskim współpracownikiem Kaczyńskich, ale rozmowa nie przyniosła żadnego efektu.

    Za credo Kornela Morawieckiego można uznać następujący passus z jego wywiadu, nawiązujący ewentualnych zysków, gdyby doszło do spotkania Duda-Putin: „Uzyskamy polepszenie relacji z Rosją, a to jest nam bardzo potrzebne zarówno pod względem gospodarczym, jak i politycznym. A jeśli to jest zbyt ryzykowne, to powinniśmy chociażby przestać burzyć pomniki sowieckich żołnierzy. Już to byłby wielki gest wobec Rosji".

    Zbigniew Lipiński, polski publicysta

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Tekst jest publikowany za zgodą Redakcji tygodnika opinii Myśl Polska. Oryginał pierwotnie ukazał się na stornie Myśl Polska.

    Zobacz również:

    Kornel Morawiecki marzy o lepszych stosunkach Polski i Rosji
    Ławrow: Stosunki z Polską należy traktować filozoficznie
    ABW strzela w tył głowy. Bez sądu i śledztwa
    Putin: Rusofobia wylewa się uszami
    Sławomir Dębski w Moskwie: „Śnieg pada"
    Marek Belka - specjalnie dla Sputnik Polska
    Morawiecki: Nord Stream 2 pozwoli Rosji sterować światową polityką
    „Warszawy nie widać z kremlowskiego gabinetu Putina"
    Morawiecki senior: polityczne samobójstwo roku
    Leszek Miller: Rusofobia w Polsce stała się doktryną państwową
    Centrum Nie-Porozumienia: Rusofob, bo mu kazali
    Tagi:
    wyzwolenie, Nord Stream, Nord Stream 2, polityka, II wojna światowa, Armia Czerwona, pomnik, rusofobia, Instytut Pamięci Narodowej, MSZ Rosji, Rząd RP, MSZ RP, Do Rzeczy, ABW, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, UPA, Kornel Morawiecki, Donald Trump, Andrzej Duda, Wiktor Janukowycz, Władimir Putin, PRL, Kreml, Unia Europejska, Chiny, Europa, Białoruś, USA, Rosja, Kijów, Ukraina, Warszawa, Moskwa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz