20:36 19 Wrzesień 2018
Na żywo
    Beata Tyszkiewicz

    „Pozdrowienia z Moskwy dla pierwszej damy polskiego kina"

    CC BY-SA 4.0 / Cezary Piwowarski / Beata Tyszkiewicz (cropped photo)
    Opinie
    Krótki link
    Irina Czajko
    6510

    2018 to dla Beaty Tyszkiewicz rok jubileuszowy. Jedna z najbardziej utalentowanych polskich aktorek skończyła 80 lat. W Rosji widzowie pamiętają ją z takich filmów jak „Lalka" Wojciecha Jerzego Hasa, „Wszystko na sprzedaż" Andrzeja Wajdy, „Marysia i Napoleon" Leonarda Buczkowskiego, czy „Seksmisji" Juliusza Machulskiego i wielu innych.

    Na rosyjskim ekranie Beata Tyszkiewicz zagrała wspaniale rolę księżnej Warwary Pawłownej w filmie fabularnym Andrieja Konczałowskiego „Dworiańskie gniazdo" na motywach powieści Iwana Turgieniewa. Kiedy dzieło z odległego 1969 roku jest pokazywane w rosyjskiej telewizji, specjaliści techniczni zawsze odnotowują wysoką oglądalność.

    Na dniach naszą redakcję odwiedził dziennikarz Walerij Masterow, publicysta „Niezawisimej Gaziety", wydawanej w Moskwie. Przez wiele lat pracował w Polsce jako korespondent tygodnika „Moskowskije Novosti ".

    — Praca w Polsce była dla mnie związana nie tylko z wyborem i przekazywaniem do Moskwy najciekawszych i najpilniejszych informacji o procesach społecznych w sąsiednim kraju. Bez reszty pochłonął mnie również świat polskiej kultury, spotykałem się często z artystami, reżyserami, muzykami, pisarzami i była to chyba najciekawsza część mojego ówczesnego życia.

    Niejednokrotnie spotykałem Beatę Tyszkiewicz, to na festiwalach filmowych i premierowych spektaklach, to w gościach u wspólnych znajomych. Za każdym razem byłem porażony jej zadziwiającą urodą i inteligencją.

    Beata Tyszkiewicz
    © Sputnik . V. Uvarov
    Beata Tyszkiewicz

    Pewnego razu zadzwonił do mnie z Moskwy nowy redaktor naczelny „Moskowskich Novosti" Wiktor Trietiakow i poprosił o nagranie wywiadu na wyłączność z Beatą Tyszkiewicz. Wkrótce się spotkaliśmy i porozmawialiśmy — byłem zachwycony jej szczerością, serdecznością i poczuciem humoru. Kiedy się żegnaliśmy, powiedziałem: „Dziękuję za wywiad i za czas, który mi Pani poświęciła…".

    A ona z uśmiechem odpowiedziała: „Ale przecież Pan też poświęcił mi swój czas, tak więc i ja dziękuję, jest jeden do jednego!". Od tej pory ze szczególną uwagę śledziłem twórczość aktorki, która lubiła powtarzać: „Czasu nie ma tylko ten, kto nie jest niczym zajęty!".

    Sama Beata Tyszkiewicz nie tylko z powodzeniem grała w wielu filmach, zarówno w Polsce, jak i za granicą, ale zasiadała w jury programu „Taniec z gwiazdami", wychowywała córki, potem wnuków, a w dodatku pisała książki! Mi spodobały się jej wspomnienia „Kocha, lubi, żartuje", a także książka kucharska „Bajaderka" z przepisami wszystkich ulubionych dań artystki, które, jak się okazało, są naprawdę łatwe do zrobienia.

    Od czasu do czasu wymienialiśmy się krótkimi listami. Pamiętam, jak z humorem i optymizmem napisała: „Mam niską emeryturę, ale stabilne zdrowie!". A w ubiegłym roku Beata miała zawał i trafiła do szpitala. Całe szczęście wyszła z tego. I teraz życzę jej z całego serca stabilnego zdrowia i mnóstwo radości. I powtórzę raz jeszcze: „Dziękuję za ten czas, który mi Pani poświęciła…".

    Zobacz również:

    Obchody Święta Wojska Polskiego w Warszawie
    Amerykańska wojna handlowa - co oznacza dla Polski?
    Kiedy polskie jabłka powrócą na rosyjskie stoły?
    Tagi:
    kino, Rosja, Moskwa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz