10:27 21 Wrzesień 2018
Na żywo
    Mecz Ukraina-Polska, Euro 2016

    Serial „Dramat Ludmiły", produkcja polsko-ukraińska, sezon pierwszy

    © Sputnik . Wladimir Piesnia
    Opinie
    Krótki link
    Dawid Blum
    1241

    Ten sezon z pewnością na pilotażowym odcinku się nie skończy. W najnowszym odcinku Ludmiła tłumaczy światu, jak to spodziewała się represji za działalność męża, a europejscy oficjele przytakują: to ofiara brutalnego reżimu!

    Odcinek pilotażowy już widzieliśmy. Teraz przedstawimy streszczenie kolejnych:

    Odcinek 1, sezon 1:

    W zeszłym tygodniu dzielna Ludmiła przyleciała do Brukseli. Oto jej relacja:

    — Dałam paszport policjantowi, a on, kiedy sprawdził go w systemie, zapytał, jakie przestępstwo popełniłam. Powiedziałam, że żadnego, a on: „To dlaczego Polska pani poszukują?". Już wiedziałam, o co chodzi. Powiedziałam, że jestem żoną aktywisty obywatelskiego i spodziewałam się, że w końcu mnie deportują za jego działalność.

    Cóż się okazało? Rzecznik prasowy Ministra Koordynatora Służb Specjalnych Stanisław Żaryn poinformował, że szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wydał negatywną opinię dotyczącą wniosku Ludmiły Kozłowskiej o udzielenie zezwolenia na pobyt rezydenta długoterminowego w UE. Czyli mówiąc wprost, Ukrainka nie może wjechać do strefy Schengen.

    Polska kibicka na Mistrzostwach Europy w piłce nożnej we Francji.
    © REUTERS / Darren Staples
    Jak uzasadniły to służby? „Negatywna opinia przygotowana przez Departament Kontrwywiadu ABW związana jest m.in. z poważnymi wątpliwościami dotyczącymi finansowania kierowanej przez Ludmiłę Kozłowską Fundacji Otwarty Dialog, które mogą mieć dalsze skutki prawne. Z uwagi na ograniczenia ustawowe, a także trwającą kontrolę skarbową, obecnie szczegółowe informacje w tej sprawie nie mogą zostać przekazane opinii publicznej".

    Ani słowa o wywrotowej działalności męża! Czy to możliwe?

    „Kiedy reżym nie ma żadnych dowodów by oskarżyć, nie może zastraszyć, zaczyna nadużywać międzynarodowe prawo. Tak robi Rosja/Turcja/Kazachstan wobec opozycji/ich rodzin. Tak zrobiła Polska z moja rodzina. Nie damy się" — skomentowała działaczka.

    Odcinek 2, sezon 1: Przejęty Guy Verhofstadt, przewodniczący Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy w PE stwierdził: — Czarne listy dla demokratycznych działaczy są godne autorytarnych reżimów, a nie państw członkowskich UE. Trzeba znieść zakaz wydawania wiz Schengen Ludmyle Kozlowskiej — lub zrewidować rolę Polski w Schengen!

    Polecam Panu, Panie przewodniczący, zapoznanie się z aktami sprawy Leonida Swiridowa. Może przynajmniej Pan dowie się, co zarzucało mu polskie państwo i go o tym poinformuje. Zgoda? Człowiek czeka ponad cztery lata, żeby się wreszcie tego dowiedzieć.

    Odcinek 3, sezon 1: Za dzielną Ludmiłą ujmuje się równie dzielny Michał Szczerba z Platformy Obywatelskiej, który zapowiedział złożenie interpelacji do MSWiA: „Wpisanie pani Kozłowskiej do SIS (Schengen Information System) może być urzędniczym nadużyciem uprawnień i do czasu uzyskania szczegółowych powodów takiego działania i przedstawienia wyjaśnień, może być traktowane jako forma represji wobec aktywności w organizacji pozarządowej. Takie działania mogą mieć na celu zastraszenie i wywołanie efektu mrożącego wobec innych osób i organizacji, które decydują się na krytyczne oceny naruszeń praworządności w Polsce".

    Odcinek 4, sezon 1: Dzielna Ludmiła zapewnia, że nie zakończy swoje działalności: „Dalej będę robiła swoje. Nie ważne skąd!". The end.

    Ale nie miejcie złudzeń, z pewnością scenarzyści nakręcą jeszcze sezon drugi i trzeci, co do tego nie ma wątpliwości.

    A teraz zupełnie na poważnie: metody, którymi służby państwa polskiego posłużyły się, by pozbyć się ze swojego terytorium i Kozłowskiej i Swiridowa, są obiektywnie skandaliczne. Co jednak razi najbardziej, to różnica w odbiorze sytuacji. O Ukrainkę jest w stanie bić się europejski urzędnik wysokiego szczebla, za Swiridowa żaden polityk nie był chętny nadstawiać karku. Zwłaszcza, że Ludmiła Kozłowska cynicznie buduje wokół siebie atmosferę bojowniczki o piękno, dobro i prawdę, szykanowanej partnerki wielkiego męża stanu. Tymczasem akurat w jej przypadku służby wprost powiedziały, o co chodzi: o podejrzane źródła finansowania fundacji. Zaś o nich można sobie przeczytać tutaj.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Grecja występuje z programu zewnętrznej pomocy
    Jak idą prace nad „Pancyrem"
    Rosja dała Indiom zniżkę na S-400
    Tagi:
    deportacja, strefa Schengen, Ludmiła Kozłowska, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz