09:40 21 Wrzesień 2018
Na żywo
    Jeden z uczestników XVIII Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego

    Rajd Katyński: Po to się pamięta, żeby to się nie powtórzyło

    © Sputnik . Nikołaj Seredin
    Opinie
    Krótki link
    Redakcja Sputnik Polska
    5222

    XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński idzie „pełną parą”.

    Jego uczestnicy odwiedzili już miejsca związane z polską historią na Litwie, Łotwie, Białorusi, w Rosji. Będąc w Katyniu, wzięli udział we mszy, a w Moskwie na poligonie strzeleckim NKWD w Butowie oddali hołd ludziom, którzy zostali zamordowani wskutek represji politycznych. Dokładnie w tym miejscu szefowa XVIII rajdu, wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego Katarzyna Wróblewska udzieliła wywiadu korespondentce Sputnika Polska.

    Szefowa XVIII rajdu, wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego Katarzyna Wróblewska
    © Sputnik . Nikołaj Seredin
    Szefowa XVIII rajdu, wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego Katarzyna Wróblewska

    — Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński jest organizowany już po raz osiemnasty. Kiedy dokładnie Pani do niego dołączyła?

    — Pierwszy raz wyjechałam na Rajd w 2008 roku i teraz na rajdzie jestem po raz jedenasty. W 2005 zrobiłam prawo jazdy i zaczęłam się przygotowywać, żeby na taki rajd pojechać.

     — Co znaczy dla Pani uczestnictwo w tym rajdzie?

    — Na przestrzeni lat to się zmieniało. Najpierw chciałam pojechać na rajd, żeby zobaczyć kresy, czyli te nasze bardzo stare tereny, bo kiedyś, w XVI-XVII wieku, spora część należała do Polski. Chciałam pojechać do Katynia i w miejsca związane z naszą historią, martyrologią, naszymi klęskami i zwycięstwami. Dotknąć tych miejsc, poznać. I kiedyś rajd jechał tak, że na przykład w jednym roku wjeżdżał przez Litwę, potem jechał na Białoruś, do Rosji (obowiązkowo do Katynia), Ukrainy i wyjeżdżał do Polski. Na następny rok mógł jechać odwrotnie. I ja po powrocie z tego mojego pierwszego rajdu pomyślałam sobie, żeby było takie dopełnienie, pojadę i w drugą stronę. Będzie wtedy całość. Ale tak naprawdę na tym drugim rajdzie tak mnie wciągnęło, połknęłam takiego bakcyla rajdowego, że od następnego rajdu bardzo mocno współpracowałam z komandorem Wiktorem Węgrzynem. Pomagałam mu w organizacji, chociaż byłam uczestniczką. I potem już rajdem żyłam cały rok.

    XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
    © Sputnik . Nikołaj Seredin
    XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński

    I tak było kolejne parę lat aż Wiktor zachorował. On ostatni raz na rajdzie był w 2015 roku, kiedy rajd był do Tobolska. Wtedy jeszcze nie było wiadomo, że jest poważnie chory — trochę zaczął kuleć, trochę go noga bolała…  A potem po całej diagnostyce okazało się, że ma duży guz mózgu, który w zasadzie jest nieoperacyjny i bardzo agresywny. Rajd 2016 roku trzeba było praktycznie samemu przygotowywać. Ja robiłam różne rzeczy, będąc jeszcze z Wiktorem na telefonie.

    Jego córka i wnuczka zabrały go do Stanów Zjednoczonych na leczenie. Była nadzieja, że tam oni coś poradzą. Ale nie poradzili. I 17 stycznia 2017 roku Wiktor zmarł. Potem już sama wszystkim zaczęłam się zajmować.

    — Jeżeli chodzi o tegoroczny Rajd Katyński, czy może były jakieś trudności?

    — Jedna nasza grupa pomyliła drogę, bo nawigacja poprowadziła ich najkrótszą i się za późno zorientowali. I zamiast pojechać z granicy z Łotwą na Nevel-Smoleńsk, wjechali na terytorium Białorusi. Wiadomo, że Polacy potrzebują wizy na Białoruś, a oni wiz nie mieli. I trzeba było wszystkie formalności załatwiać, żeby zalegalizować ich pobyt.

    XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
    © Sputnik . Nikołaj Seredin
    XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński

    — Czy mieszkańcy Warszawy ciepło „odprowadzają" uczestników Rajdu?

    — Startujemy w centrum miasta, spod Grobu Nieznanego Żołnierza. Każdy rajd ma uroczysty start i swój scenariusz, jest śpiewany hymn, modlitwa, są przemówienia. Oprócz mieszkańców Warszawy, naszych rodzin, przyjaciół, odprowadzają nas motocykliści, którzy nie mogą pojechać na cały rajd, ale chcą nam chwilę potowarzyszyć.

    — Szlak Rajdu Katyńskiego przechodzi przez kilka państw. Oprócz Rosji to Łotwa, Litwa, Białoruś. Jak zwykle witają motocyklistów ich mieszkańcy?

     — Na Litwie bardzo serdecznie witają nas Polacy, którzy tam od dawna mieszkają. Bo po II wojnie światowej przesunięto granice i część ludzi została na swojej ojcowiźnie, tam gdzie są groby ich bliskich, przodków. Sami Litwini zachowują się obojętnie, nie ma żadnych wrogich zachowań, tak żeby chcieli nas przegonić, nie wpuścić. Na Łotwie podobnie. Ale mimo wszystko emocje budzi taka ilość motocyklów, wtedy oczywiście jest machanie, witanie.

    Natomiast jak wjeżdżamy na teren Białorusi, Rosji, Ukrainy, to automatycznie zaczyna się robić przyjemniej. Ludzie są bardziej nami zainteresowani, podchodzą, pytają, oglądają motocykle, rozmawiają.

    Kompleks memorialny Katyń
    © Sputnik . Iliya Pitalev
     — A jak dokładnie powitano uczestników rajdu w Rosji?

    — W Rosji są miejsca, do których staramy się jeździć co roku, gdzie na nas czekają. Jednym z takich miejsc jest Centrum Rehabilitacyjne dla Dzieci i Młodzieży z Ograniczonymi Możliwościami „Wiszenki" w Smoleńsku. Tam zawsze nas przyjmują z otwartymi ramionami. Dyrekcja bardzo się cieszy, kiedy przyjeżdżamy. Zawsze to spotkanie ma pewien scenariusz: jest powitanie, odśpiewany hymn Rosji, hymn Polski. Ponadto mają dla nas taki program artystyczny, śpiewają nam piosenki, też jest trochę tańca, trochę zabawy i z dziećmi, i dorosłymi. A po tej części artystycznej wozimy dzieciaki na motocyklach, potem idziemy na herbatę, jest jakiś poczęstunek, pieką ciasto dla nas albo przygotowują inne bardzo smaczne miejscowe potrawy.

    Dla nas to jest bardzo ważny element rajdu, żeby motocykliści spotykali się z dziećmi. Nie ma różnicy, jakie są te dzieci — z Polski, Rosji, Ukrainy. Bo najważniejszy jest uśmiech dziecka, radość, żeby dzieci były szczęśliwe. I dla takiej chwili naprawdę warto przejeżdżać tysiące kilometrów. Pozytywne emocje mogą pomóc tym dzieciom szybciej wyzdrowieć. Gdzie możemy, zostawiamy jakieś podarunki, maskotki dla dzieci. Czasami gdzieś zostawiamy inne rzeczy, które się przydadzą, na przykład proszki do prania, „chemię". Oczywiście świata nie zbawimy, ale troszeczkę pomóc możemy.

     — Czy Pani normalnie czuje się w Rosji? Czy nie przeszkadza taka „historyczna pamięć", o której niektórzy mówią?

    — Proszę Pani, zasadnicza rzecz jest taka: odróżniać system od ludzi. Ja mam zaszłości rodzinne. Mój dziadek był w łagrze w Workucie, został zesłany, ponieważ był w AK, był aresztowany i wywieziony do obozu. Taka jest historia mojej rodziny. Natomiast to nie znaczy, że ja mam pretensje do Rosji. Ponieważ waszych w tamtych czasach zginęło zdecydowanie więcej niż naszych. I to wy jesteście pierwszą ofiarą systemu komunistycznego. W mojej ocenie komunizm był systemem bardzo złym, mordował bardzo wielu ważnych, inteligentnych, kulturalnych ludzi. Do którego kraju wszedł, tam to robił. U was był pierwszy i wam wyrządził najwięcej szkody.

    Uczestnicy XVIII Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego na poligonie strzeleckim NKWD w Butowie, Moskwa
    © Sputnik . Nikołaj Seredin
    Uczestnicy XVIII Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego na poligonie strzeleckim NKWD w Butowie, Moskwa

    Nas, jako rajd, ze strony zwykłych Rosjan nie spotkała żadna krzywda. Rosyjscy motocykliści pomagają nam w trakcie wszystkich naszych rajdów. Pomaga też rosyjska policja. Kiedy my jedziemy, oni są na trasie. Jeżeli jesteśmy w Smoleńsku, policjanci nas prowadzą, pomagają się przemieszczać. Tak że do zwykłego Rosjanina nie mamy o nic pretensji. Dlatego możemy spokojnie tu przyjeżdżać, rozmawiać z wami, przyjaźnić się. Jesteśmy Słowianami. Swego rodzaju przesłaniem naszego rajdu jest to, żeby był pokój, żeby się komunizm nie powtórzył, żeby żaden system totalitarny się nie powtórzył, żeby się hitleryzm, nazizm nie powtórzyły, żeby ludzie mogli ze sobą żyć w bardzo przyjaznych i pokojowych stosunkach, bo wtedy można więcej.

     — Czy nawiązano jakąś współpracę z motocyklistami z klubu Nocne Wilki?

    — W tym roku nie ma żadnej współpracy z Nocnymi Wilkami. Zawsze nam pomagają rosyjscy motocykliści. Bywało tak, że Nocne Wilki spotykały się z nami i przyjeżdżały na różne miejsca trasy. Ale trudno to nazwać współpracą. Bo my spotykamy po drodze mnóstwo motocyklistów i jeżeli trzeba nam pomóc — pomagają. Najistotniejsze jest to, że łączy nas solidarność motocyklowa. Jeżeli nasi motocykliści spotykają na terenie Polski motocyklistów z innych krajów, w tym z Rosji, to też im pomagają. I to jest najważniejsze. Żeby nie dać sobie odebrać tego ludzkiego zachowania.

    W naszym rajdzie w ogóle nie chodzi o politykę. To nie ma z tym nic wspólnego. To są sprawy historyczne, religijne, przeżycia, związane tak naprawdę z polskością, ale nie z polityką.

    Aleksandr Załdostanow Chirurg, Nocne Wilki
    © Sputnik . Jewgienij Bijatow
     — Czy uczestnicy Rajdu Katyńskiego zwykle odwiedzają cmentarze?

    — Ten rajd jest poświęcony pamięci, żeby złożyć hołd ludziom, którzy zginęli, tym, dzięki którym dzisiaj żyjemy w wolnym kraju, mówimy po polsku, dzięki którym istnieje nasza kultura i tożsamość. Ci ludzie, tak jak w Katyniu, w Miednoje, innych miejscach, oddawali życie za to, że byli Polakami, za to, że byli wierni swoim ideałom i ojczyźnie. I ponieważ my też byśmy chcieli być takimi przyzwoitymi ludźmi, to jeździmy i pamiętamy o nich. A przy okazji też jeździmy w takie miejsca jak na przykład poligon strzelecki NKWD w Butowie, czy będąc w Katyniu, odprawiamy mszę po stronie polskiej i składamy więcej kwiatów po stronie rosyjskiej. Hołd należy oddawać też tym, którzy zginęli zamordowani przez system komunistyczny, a niczemu nie byli winni.

    Po to się pamięta, żeby to się nie powtórzyło. Nie po to, żeby się zemścić. Jeżeli człowiek wie, jak było, jeżeli ma to doświadczenie, to wtedy może unikać błędów.

    Jeden z uczestników XVIII Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego
    © Sputnik . Nikołaj Seredin
    Jeden z uczestników XVIII Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego

     — Z jakich krajów pochodzą uczestnicy tegorocznego Rajdu Katyńskiego?

    — W tym roku w rajdzie uczestniczą tylko Polacy, mieszkający nie tylko w Polsce, ale też w innych krajach, np. w Niemczech, Wielkiej Brytanii. Zarówno w ubiegłym roku, jak i w tym do Rosji wjechało 120 osób.

     — Rajd Katyński trwa prawie miesiąc. Warunki nie zawsze są komfortowe, czy to trudne doświadczenie?

    — Rajd ma być trudny, bo ma być nie dla każdego. Żeby tylko ludzie prawego, dobrego charakteru mogli uczestniczyć w tym rajdzie. Żeby dotknąć tego kraju i tej ziemi, żeby być bliżej. Co to jest za problem kupić sobie wycieczkę w jakieś firmie turystycznej i pojechać, ale to nie o to chodzi. Motocykl ma właściwość. Człowiek jedzie, czuje zapach, owiewa go powietrze, widzi wszystko, nie jest za szybą, nie jest w żadnej puszce, tylko po prostu jest wewnątrz tego. I to jest fajne.

     — Czy trzeba być doświadczonym motocyklistą?

    — Każdy, kto ma prawo jazdy, może pojechać na rajd Katyński. Najsłabsi, którzy mają najmniejsze umiejętności, są w jednej konkretnej grupie pod opieką bardziej doświadczonych.

     — Kiedy motocykliści opuszczą rosyjski Władykaukaz, pojadą do Tbilisi. Dlaczego to tak ważne, by przyjechać do Gruzji?

    Marihuana
    © AFP 2018 / Josh Edelson
     — W Gruzji też są Polacy. Bo ich przodkowie zostali zesłani po powstaniach w XIX wieku.  Nie mogli wrócić, tam zakładali rodziny, mieszkali. Chcemy się z nimi spotkać. Chcemy pojechać na cmentarz zesłańców i potomków zesłańców w Tbilisi, zrobić tam trochę prac porządkowych, po prostu chcemy się przydać.

     — W jakim wieku zaczęła Pani jeździć na motocyklu?

    — Zaczęłam jeździć na motocyklu, mając 35 lat, czyli bardzo późno, i jeżdżę dopiero od 13 lat. Ale zrobiłam już 300 tys. kilometrów na motocyklu. Więc jeżdżę krótko, ale doświadczenie mam bardzo duże. Jak pojechałam pierwszy raz na rajd, to byłam siódmą kobietą w historii rajdu za kierownicą. A teraz po dziesięciu latach jest ich 15.

     — Motocykle to Pani hobby czy styl życia?

    — To jest w ogóle moje hobby. Jestem doradcą, pomagam ludziom w prowadzeniu działalności gospodarczej. Mam prywatną firmę.

    • XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • Uczestnicy XVIII Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego
      Uczestnicy XVIII Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • Uczestnicy XVIII Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego
      Uczestnicy XVIII Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • Jeden z uczestników XVIII Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego
      Jeden z uczestników XVIII Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • Uczestnicy XVIII Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego na poligonie strzeleckim NKWD w Butowie, Moskwa
      Uczestnicy XVIII Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego na poligonie strzeleckim NKWD w Butowie, Moskwa
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • Jeden z uczestników XVIII Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego
      Jeden z uczestników XVIII Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • Szefowa XVIII rajdu, wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego Katarzyna Wróblewska
      Szefowa XVIII rajdu, wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego Katarzyna Wróblewska
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    • XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński
      © Sputnik . Nikołaj Seredin
    1 / 24
    © Sputnik . Nikołaj Seredin
    XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński

    Zobacz również:

    Polski drób pojedzie do Rosji
    Mauzoleum Brata Prezesa
    Prokuratura: zbadamy, czy w Sahryniu doszło do znieważenia narodu polskiego
    Tagi:
    XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński, Katyń, Łotwa, Litwa, Białoruś, Rosja, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz