01:22 19 Czerwiec 2019
Rosyjski pisarz Zachar Prilepin

Czy rosyjski pisarz zagraża bezpieczeństwu Bośni i Hercegowiny?

© Sputnik . Evgenya Novozhenina
Opinie
Krótki link
Tanja Trikic
4425

23 sierpnia popularny rosyjski pisarz Zachar Prilepin udał się z Belgradu do stolicy Republiki Serbskiej Banji Luki, gdzie miał zaplanowane spotkanie ze studentami w Narodowej Bibliotece Uniwersyteckiej.

Został jednak zatrzymany w punkcie granicznym Raca i na mocy decyzji Ministerstwa Bezpieczeństwa Bośni i Hercegowiny z 26 marca 2018 roku, zgodnie z którą nie może on odwiedzać tego państwa, ponieważ „stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa i stosunków międzynarodowych BiH" — nie wpuszczono go do kraju (Republika Serbska stanowi część Bośni). 

W wywiadzie na wyłączność dla Sputnik Serbia pisarz opowiedział o całej sytuacji. 

„Wszystko odbyło się maksymalnie kulturalnie. Pogranicznicy powiedzieli po prostu, że mnie nie wpuszczą. Oczywiście jest to dla mnie dziwne. I chociaż w ostatnim czasie nie jeździłem zbyt często za granicę, to w tym i ubiegłym roku byłem w Niemczech, we Włoszech, w Szwajcarii i we Francji, i nigdzie nie miałem żadnych problemów. Wszystko było w porządku. Tak więc jest to dla mnie precedens, po raz pierwszy europejski kraj zakazał mi wjazdu na swoje terytorium" — podkreślił Prilepin, dodając, że na spotkaniu w Banji Luce „chciał rozmawiać tylko o literaturze" i nie miał zamiaru wdawać się w jakieś „rozmowy polityczne". W Serbii twórczość pisarza jest bardzo znana, wiele jego książek, m.in. powieści „Sańka", „Klasztor" „Patologie", „Czarna Małpa", „Grzech" i „Buty pełne gorącej wódki" zostały przetłumaczone na język serbski. 

Na pytanie, czy nie przychodzi mu do głowy, dlaczego zdaniem władz w Sarajewie może stanowić zagrożenie, odpowiedział:  

„Myślę, że przyczyny są dość proste i banalne. Chodzi o to, że do niedawna byłem wojskowym i brałem udział w konflikcie na terytorium Ukrainy, w Donbasie. Może to wszystko jest związane właśnie z tym, trudno powiedzieć. Być może chodzi o coś jeszcze innego, np. ktoś napisał po prostu jakiś donos. Nie wiem. Jedno jest pewne — w innych krajach europejskich wszystko było w porządku".

Pisarz i były uczestnik działań bojowych powiedział ponadto, że wcześniej wiele razy jeździł do Serbii i sąsiednich krajów, bywał w gościach u Emira Kusturicy i osobiście rozmawiał z prezydentem Republiki Serbskiej Miloradem Dodikiem. „Byłem jakieś 20, a nawet 30 razy w tym regionie. Jak by nie było, jest to dla mnie ogromne zaskoczenie" — podkreślił.

Zachar Prilepin nie wyklucza też możliwości, że dostał zakaz wjazdu do Bośni i Hercegowiny w związku z walką z rosyjskim wpływem na Bałkanach, prowadzoną przez lokalne władze.

„Ludzie, z którymi rozmawiałem, uczciwie przyznali, że nie jestem jedyny na tej liście osób objętych zakazem wjazdu, że są tam jeszcze pewni rosyjscy biznesmeni" — powiedział. 

Pod koniec wywiadu rosyjski autor podzielił się swoimi planami i oczekiwaniami w związku z incydentem, do którego doszło na bośniackiej granicy. 

Wrócimy do Belgradu. Chcę zobaczyć, co się z tym dalej będzie dziać, jak zareagują media, jak zareagują rosyjskie ambasady. Sytuacja jest dziwna, chciałbym, żeby wywołała jakąś reakcję.  

I oczekiwana przez Prilepina reakcja rzeczywiście nastąpiła.

Ambasada Rosji w Sarajewie wyraziła zaniepokojenie i głębokie ubolewanie w związku z tą sytuacją. „Zwróciliśmy się o wyjaśnienia do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Bośni i Hercegowiny" — poinformowała rosyjska placówka dyplomatyczna. 

Tymczasem prezydent Serbii Milorad Dodik powiedział, że decyzja Ministerstwa Bezpieczeństwa kraju wymierzona jest przeciwko przyjaciołom Republiki Serbskiej, tego typu działania są niedopuszczalne i stanowią powód do wstydu — zaznaczył. 

Jak to możliwe, że jeden rosyjski pisarz jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa Bośni i Hercegowiny, a tysiące migrantów czy terrorystów, którzy wracają ze strefy działań bojowych w Syrii — nie?— powiedział polityk, dodając, że ma zamiar wręczyć Prilepinowi Order Republiki Serbskiej.

Przypomnijmy — na 17 września zaplanowana jest wizyta w Sarajewie i Banji Luce Siergieja Ławrowa — lokalne media przypuszczają, że może on podjąć kwestię rosyjskich obywateli, którym wydano zakaz wjazdu do kraju.

Zobacz również:

USA wskrzeszają flotę do powstrzymywania Rosji
Na wakacje do Peru czy San Escobar? A może do Słupska?
McCain odmówił leczenia raka mózgu
Tagi:
Siergiej Ławrow, Milorad Dodik, Bośnia i Hercegowina, Serbia, Republika Serbska, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz