03:55 21 Wrzesień 2018
Na żywo
    Prezydent USA Donald Trump w Gabinecie Owalnym w Waszyngtonie

    Kto czeka na impeachment Trumpa

    © AP Photo / Andrew Harnik
    Opinie
    Krótki link
    3191

    Sankcje Stanów Zjednoczonych przeciwko Rosji w związku ze „sprawą Skripalów" mają nabrać mocy prawnej 27 sierpnia, po pojawieniu się oficjalnej publikacji w Rejestrze Federalnym. Wcześniej oczekiwano, że pierwszy pakiet sankcji w związku ze sprawą Skripalów nabierze mocy 22 sierpnia.

    „Termin publikacji zawiadomienia, uwzględniony przez prawo… upłynął 22 sierpnia. Podpisaliśmy zawiadomienie w federalnym rejestrze, które wprowadza sankcje w życie, i oczekujemy, że zostanie ono opublikowane 27 sierpnia" —  powiedział rzecznik rządu.

    Należy zauważyć, że nowe sankcje przeciwko Rosji ze względu na domniemane zastosowanie przez nią broni chemicznej w Salisbury władze Stanów Zjednoczonych zapowiedziały 8 sierpnia. Czyli ostatni wpis, w którym jest wzmianka o Rosji, pojawił się prawie miesiąc temu. Trump, jak można zakładać, do tej pory nie podpisał tego dokumentu. Jego uwaga skupia się obecnie na czymś innym, mianowicie na walce wewnątrzpolitycznej. Oskarżenia wobec niego padają zarówno ze strony sprzymierzeńców, jak i przeciwników.

    Dziennikarze mają powody, aby zostawić prezydenta Stanów Zjednoczonych w takim oto stanie — zawieszonym. W listopadzie w Stanach Zjednoczonych odbędą się wybory, po których skład kongresu może bardzo się zmienić. Jeśli większość stanowić będą demokraci, to Donald Trump znajdzie się w trudnej sytuacji. Sam już wspomniał o prawdopodobieństwie impeachmentu (podczas audycji kanału telewizyjnego Fox News).

    Przeciwnicy Trumpa nie marnują ani dnia bez kolejnej dawki materiałów kompromitujących prezydenta. Oskarżenia zaczęły gromadzić się od chwili jego zwycięstwa w wyborach. Dotychczas głównym oskarżeniem w stosunku do Trumpa jest to, że jest on agentem Kremla. Trump z kolei oskarża amerykańskie media.

    „Moje spotkanie z Putinem było olbrzymim sukcesem, jednak wykończyły mnie nasze fałszywe wiadomości. Czego oni chcieli — abym wstał i uderzył go w twarz? Powiedziałem, że pragnę żyć w zgodzie z Rosją. Pragnę żyć w zgodzie ze wszystkimi" — podkreślił Trump w trakcie tego wywiadu.

    W audycji radia Sputnik politolog Igor Szatrow, wicedyrektor Narodowego Instytutu Rozwoju Ideologii Współczesnej skomentował zwłokę z wprowadzeniem sankcji:

    „W administracji Białego Domu da się zauważyć niezgodność działań. Już przyzwyczailiśmy się do tego, że u nich prawa ręka nie wie, co robi lewa, w związku z czym takie pogmatwanie spraw nie zaskakuje, lecz jedynie potwierdza założenia odnośnie niezdolności administracji do działania, braku możliwości podejmowania uzgodnionych decyzji. Niepokoi to już cały świat. Widzimy, w jaki sposób na sankcje wprowadzone w związku z budową Nord Stream 2 reagują sojusznicy i przyjaciele Stanów Zjednoczonych — Europejczycy. Już zastanawiają się nad utworzeniem niemal własnego systemu finansowego, własnego banku europejskiego i innych instytucji, które umożliwią uwolnienie się od tak bardzo uciążliwej kontroli ze strony Stanów Zjednoczonych. Dlatego zakładam, że z czymś podobnym będziemy mieli do czynienia również później. Poczekajmy na wybory do kongresu, aby zobaczyć, czy Donald Trump, jeśli będą one udane dla jego partii, potrafi należycie zorganizować pracę Białego Domu" — powiedział Igor Szatrow.

    Prezydent Rosji Władimir Putin na świętowaniu Dnia Marynarki Wojennej Rosji w Petersburgu
    © Sputnik . Sergey Guneev
    W ostatnich dniach pod adresem Trumpa wysuwane są oskarżenia poważniejsze niż zarzut przyjaźni z Rosją. Na razie pośrednio, lecz jest on oskarżany o manipulacje finansowe. Były adwokat Trumpa Michael Cohen, któremu grozi obecnie kara 65 lat pozbawienia wolności, poinformował o rzekomym nadużyciu funduszu wyborczego. Trump na razie się broni, starając się udowodnić, że za jego rządów życie stało się lepsze.

    Adwokat prezydenta USA Donalda Trumpa i były burmistrz Nowego Jorku Rudolph Giuliani w wywiadzie dla kanału telewizyjnego Sky News mówili o możliwości wybuchu powstania w Stanach Zjednoczonych, jeśli szef Białego Domu zostanie usunięty ze stanowiska w wyniku impeachmentu.

    Według Giulianiego usunięcie rządzącego prezydenta Stanów Zjednoczonych ze stanowiska jest możliwe jedynie na podstawie względów natury politycznej, w tym przypadku „naród amerykański zorganizuje powstanie".

    Wcześniej Trump oświadczył, że jeśli demokraci uzyskają większość miejsc w kongresie na podstawie wyników wyborów w listopadzie i przeprowadzą procedurę impeachmentu, to dojdzie do krachu na rynkach międzynarodowych.

    Profesor Akademii Dyplomatycznej MSZ Federacji Rosyjskiej Lew Klepacki uważa, że obecnie nie ma żadnych podstaw do impeachmentu:

    S-500
    © Zdjęcie : The Ministry of Defence of the Russian Federation
    „Z prawniczego punktu widzenia na razie nie ma żadnych powodów do impeachmentu. Istnieje aspekt moralny, jednak podstaw prawnych brak. Obecnie rzeczą najważniejszą są zbliżające się wybory, i przed nimi raczej nie należy oczekiwać czegoś podobnego. Oczywiście, jeśli nagle impeachment stanie się faktem dokonanym, wyniknie silne niezadowolenie, będą manifestacje. Jednak nie sądzę, że w Stanach Zjednoczonych wybuchnie powstanie. Trump nie aż tak zadomowił się w amerykańskiej polityce. Konsekwencje dla Stanów Zjednoczonych będą polegać na wielkim podziale w społeczeństwie amerykańskim, w pierwszej kolejności wewnątrz elit politycznych. Co się tyczy konsekwencji w polityce zagranicznej, to ktoś się ucieszy, ktoś zasmuci. W Europie na pewno zapanowałaby radość" — powiedział Lew Klepacki w audycji radia Sputnik.

    Zobacz również:

    Czy talibowie przyjadą do Moskwy na rozmowy?
    Delegacja OBWE spotkała się z załogą „Mechanika Pogodina”
    Chiny wezwały USA do „powściągnięcia mocarstwowego hegemonizmu”
    Tagi:
    sankcje, wybory, impeachment, Partia Demokratyczna, Partia Republikańska USA, Władimir Putin, Donald Trump, Europa, Rosja, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz