14:53 20 Wrzesień 2018
Na żywo
    Polscy czołgiści, obchody Dnia Wojska Polskiego, 2016 rok

    Czy Polska będzie modernizować własne czołgi?

    © AP Photo / Alik Keplicz
    Opinie
    Krótki link
    Anna Sokołowa
    2196

    Obecnie na stanie wojsk lądowych Polski znajduje się wiele radzieckiej lub wyemitowanej według radzieckiej licencji broni. Szczególnie interesująca jest sytuacja z czołgami.

    Czołg T-72 podczas eliminacji do konkursu Biathlon pancerny 2016 w obwodzie czelabińskim
    © Sputnik . Aleksander Kondratiuk
    Według portalu Generacja Smart w polskiej armii jest ich około 1000, a ponad połowa tych maszyn to radzieckie czołgi T-72 produkowane w latach 70. XX wieku. Kolejne 230 pojazdów to czołgi PT-91 Twardy, licencjonowany wariant T-72 z lat 90., których produkcja została zatrzymana po roku 2000. O tym, czy Polska będzie starać się modernizować własne czołgi, a także czy kraje europejskie będą brać udział w projekcie stworzenia całkowicie nowych odpowiedników bojowych, korespondentka Sputnik Polska rozmawiała z ekspertem wojskowym w Centrum Strategicznych Ocen i Prognoz Olegiem Ponomarenko.

    Oleg Ponomarenko
    © Sputnik .
    Oleg Ponomarenko
     

    —  Dlaczego, Pana zdaniem, Polska nie spieszy się z modernizacją swoich czołgów?

    — Musimy zacząć od dwóch podstawowych czynników: strategicznej wizji sytuacji w kraju z zapewnieniem własnego bezpieczeństwa i możliwości gospodarczych dla realizacji programów zbrojeniowych. Większość krajów europejskich, w tym Polska, ma dość ograniczony budżet wojskowy, poza tym udział w PKB nie jest wysoki, chociaż jest jednym z pierwszych wśród państw członkowskich NATO. Ale to znacznie mniej niż w samych Stanach Zjednoczonych (dotyczy to jednak wszystkich europejskich członków NATO). Na tym poziomie budżetu wojskowego raczej trudno jest zmodernizować siły zbrojne we wszystkich kierunkach i zaopatrzyć je w nowe systemy w dużej liczbie.

    Opracowanie nowoczesnego czołgu bojowego jest bardzo kosztownym i czasochłonnym projektem, chociaż prawdopodobnie wcześniej czy później wiodące kraje europejskie je wdrożą, sądząc po intencjach Francji i Niemiec. Inną kwestią jest to, że do obrony kraju można wybrać inną ścieżkę zamiast masowego pozyskiwania nowych modeli. Myślę, że Polska będzie starać się przestrzegać pewnych racjonalnych linii i nie postawi na pierwszym miejscu totalnego przezbrojenia armii, wybierając ten lub inny wariant modernizacji, w tym modeli radzieckich i ich pochodnych. W przeciwnym razie może to doprowadzić do przekroczenia militarnego budżetu i ciągłego poszukiwania kompromisów w procesie rozdzielania funduszy między różne programy, które mają tendencję rozrastania się w trakcie realizacji.

    —  A co z niemieckimi czołgami Leopard, które Polska kupiła od Niemiec?

    — Niemiecki „Leopard”, a także francuski „Leclerc” i amerykański „Abrams”, a jeśli mówimy o Rosji, to zmodernizowane czołgi T-72 (taki sam jak T-72B3), czołgi T-90, to wszystko są współczesne modele o wysokiej jakości. W najbliższej przyszłości nie ma dla nich stuprocentowego zastępstwa. Można to zauważyć nawet w sytuacji z „Armatą”. A jeśli pojawi się zastępstwo, będzie ono bardzo drogie i przyzwoicie wydłużone w czasie (cecha charakterystyczna współczesnych programów rozwoju systemów uzbrojenia), a jego celowość będzie przedmiotem dyskusji. Niemniej jednak wiele zależy od konkretnych modyfikacji i ulepszeń powyższych czołgów. Ważne jest, aby wziąć pod uwagę stan czołgów wcześniejszych typów, czy one były modernizowane i jak, czy są wyposażone w nowoczesne systemy celownicze, aktywne systemy ochronne i nowoczesną amunicję. Od tego zależy, jaki jest ich prawdziwy potencjał na polu bitwy, czy armia potrzebuje teraz nowego czołgu czy modernizowanego, który przez pewien czas spełnia potrzeby sił zbrojnych.

    —  W jakich innych krajach, poza Polską, jest radziecka (rosyjska) broń?

    — Oczywiście Europa będzie stopniowo z niej rezygnować, choć jest to znaczna ilość w armiach byłych krajów Układu Warszawskiego. Inne pytanie, na ile ten sprzęt jest gotowy do walki i spełnia współczesne wymagania? Należy również pamiętać, że sprzedano znaczące ilości tego sprzętu. Jeśli spojrzymy na stan armii krajów Europy Wschodniej, nie zobaczymy nic znaczącego, co wskazywałoby na radykalne zwiększenie potencjału militarnego lub agresywne zachowania. W rzeczywistości nie tylko Polska, ale także inni europejscy członkowie NATO, pomimo pewnej retoryki, spróbują uniknąć konfrontacji militarnej z Rosją. Nie leży to w strategicznych interesach Europy jako całości i nie potrzebują tego poszczególne kraje, jak też i Rosja.

    Zatem powtórzę, wszystkie te kraje, mam nadzieję, będą dość ostrożne, wyważone w rozbudowie wojskowej, która nie wyklucza stopniowej aktualizacji arsenałów oraz nabycia nowoczesnej techniki, jak na przykład niedawno zrobiła Słowacja, zamawiając od Stanów Zjednoczonych najnowsze myśliwce F-16. Pozwolę sobie przypomnieć, że podobne 48 maszyn, tylko wcześniejsze modyfikacje, zostało zakupionych przez Polskę w przeszłości. W przyszłości ten sprzęt ostatecznie zastąpi przestarzałą technikę radziecką i stanie się główną w Europie. Jest to polityka blokowa i jest to proces obiektywny.

    —  Zatem utrzymanie radzieckiego sprzętu stopniowo traci na znaczeniu?

    — Myślę, że jego czas, jeśli mówimy o krajach Europy Wschodniej, w zasadzie zakończył się. Samoloty i nowoczesne pojazdy bojowe piechoty, wozy opancerzone, systemy obrony powietrznej, mimo że są teraz kupowane w niewielkich ilościach, nabywane są w drodze umów z krajami zachodnimi. Zatem utrzymanie gotowości bojowej sprzętu produkcji radzieckiej — to kwestia konieczności: jeśli nie można kupić nowoczesnego zamiennika w określonej ilości, trzeba utrzymać akceptowalny stan dostępnej techniki.

    —  Czy ktoś w Europie wyraził chęć kupienia rosyjskich czołgów?

    — Ze względów wojskowych i politycznych, biorąc pod uwagę listę krajów, które są członkami NATO, obecnie trudno jest o tym mówić. Myślę, że tak się nie stanie. Rynek broni jest jednak dość specyficzny i bardzo upolityczniony — w niektórych regionach świata bardziej, w innych w mniejszym stopniu. Serbia w tym względzie oczywiście jest nadal wyjątkiem w Europie, ale wciąż jest poza blokiem.

    —  Jakie są perspektywy dla nowego rosyjskiego czołgu „Armata”? Na przykład dziennikarz „Gazety Wyborczej” dochodzi do wniosku, że jest to kosztowny projekt, nieprzeznaczony do masowej produkcji.

    — Wszelkie nowe bronie, które się pojawią, biorąc pod uwagę obecny poziom rozwoju technologicznego, są bardzo drogie, a jeśli jest to naprawdę szczyt technologiczny, to jest mało prawdopodobne, że będzie on produkowany w dużych ilościach. Wszystko zależy od tego, z jakimi zadaniami będzie musiała zmierzyć się ta technika, jak kraj, w tym przypadku Rosja, ustala własne ryzyko związane z bezpieczeństwem i ile czołgów „Armata” będzie jej potrzebnych.

    Z drugiej strony nie powinniśmy zapominać o skuteczności bojowej i o tym, że te złożone systemy będą używane wraz z tańszym i prostszym sprzętem, który został wyprodukowany pokolenie, a nawet więcej, wcześniej. Pragnienie, aby mieć bardziej wydajne urządzenia, co w naszych warunkach z reguły oznacza wyższe koszty, nie jest celem samym w sobie, ale chęcią uzyskania znaczącej przewagi nad wrogiem na polu bitwy i zapewnienia sobie ostatecznego zwycięstwa. W ten sposób jego jakościowa przewaga może stać się kluczowa w określonych okolicznościach, w konkretnych operacjach, w konkretnym teatrze operacji wojskowych. W tym przypadku nie ma sensu mówienie o nieopłacalności i moim zdaniem nie powinno się tego mówić w odniesieniu do sfery militarnej. Nawet w przypadku awarii jakiegokolwiek konkretnego programu rozwojowego. Każdy kraj, który chce odnieść sukces w rozwoju zaawansowanego sprzętu wojskowego, w pewnym sensie pracuje ze stratą. Ale w końcu dostaje coś więcej.

    Zobacz również:

    "Armia 2018": nowe czołgi, samoloty i śmigłowce
    Nowy rosyjski czołg T-90M „Proryw-3”
    Świadek „Praskiej Wiosny": Ludzie rzucali się na czołgi
    Tagi:
    czołg, modernizacja, wojsko, Oleg Ponomarenko, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz