09:18 22 Wrzesień 2018
Na żywo
    Kosowo

    Czy Trump jest gotowy na „transakcję ws. Kosowa”?

    CC0 / Pixabay
    Opinie
    Krótki link
    Tanja Trikic
    11297

    Co spowodowało, że Angela Merkel zmieniła zdanie o nienaruszalności granic na Bałkanach? Dlaczego to, co jest możliwe w Kosowie, w Serbii już nie? Jak „ostrożność” Niemiec i umiejętność zawierania przez Trumpa skomplikowanych transakcji pomogą Serbii i dlaczego Belgradowi są na rękę waśnie na linii Berlin – Waszyngton?

    Jak poinformowały serbskie i chorwackie media, we wtorek na konferencji prasowej, która odbyła się po spotkaniu z premierem Chorwacji Andrejem Plenkovicem, kanclerz Niemiec Angela Merkel mówiła o możliwości korekty granic na Bałkanach w sposób mniej kategoryczny niż wcześniej. Potwierdziła, że omawiała kwestię kosowską w trakcie poniedziałkowej rozmowy telefonicznej z Donaldem Trumpem. Jak dodała, zarówno ona, jak i amerykański prezydent poprą każdą inicjatywę prowadzącą do głównego celu – rozwiązania problemu Kosowa.

    13 sierpnia po spotkaniu z premierem Bośni i Hercegowiny Denisem Zvizdiciem powiedziała, że „integralność terytorialna państw Bałkanów Zachodnich jest ustalona i nienaruszalna”.

    Merkel podkreśliła, że „należy być niezwykle ostrożnym, aby korekty na jednym terytorium nie doprowadziły do zmian na innych”. Jednocześnie jej stanowisko w kwestii rozgraniczenia między Serbią a Kosowem wyraźnie stało się bardziej elastyczne po rozmowie z prezydentem USA.

    Predrag Rajic z belgradzkiego Centrum Stabilności Obywatelskiej uważa, że, choć Niemcy są kluczowym partnerem gospodarczym Serbii, w przypadku Kosowa i Metochii nie posiadają wystarczająco silnych narzędzi, aby wpłynąć na ostateczną decyzję Belgradu i Prisztiny. Jego zdaniem znacznie ważniejsze jest to, co Stany Zjednoczone o tym myślą.

    Ekspert ocenił wypowiedz kanclerz Niemiec jako oznakę „znacznego złagodzenia stanowiska”.

    — To, że mówi teraz o ostrożności, przypomina raczej rekomendacje niż twarde stanowisko. Czyli Merkel bardziej nie wypowiada się, a zwraca uwagę na to, że ostrożność nie zaszkodzi. Brakuje tylko na końcu dopisku: „Cóż, jeśli się dogadacie, nic nie mogę z tym zrobić” – powiedział Rajic. W jego rozumieniu oznacza to, że Niemcy nie będą przeciwstawiać się historycznemu traktatowi między Serbami a Albańczykami.

    Rajic powiedział też, że złagodzenie stanowiska przez Merkel po rozmowie z Trumpem da Serbom nadzieję na to, że właśnie amerykański prezydent wpłynął na kanclerz, czyli „ma poważne plany związane z kreatywnym rozwiązaniem problemu, który uwzględnia serbski czynnik i stanowisko”.

    Ekspert z Instytutu Studiów Europejskich Slobodan Zecevic wyraził przekonanie, że kluczową rolę w rozwiązaniu kosowskiego sporu odgrywa Waszyngton.

    — Na pierwszy rzut oka wydaje się, że Niemcy mówią: „Dobrze, jeśli Ameryka chce właśnie takiej umowy między Serbami a Albańczykami, nie mamy nic przeciwko, ale uważajcie, aby to wszystko nie rozprzestrzeniło się na Serbię lub gdziekolwiek indziej, bo nie zachowujemy istniejących granic – powiedział.

    Jego zdaniem, zgodnie z kursem niemieckiej polityki zagranicznej, Berlin przychylnie patrzy na współpracę gospodarczą z Serbią, ale nie jest gotów, by zobaczyć w mniej istotny czynnik polityczny na Bałkanach, który ma potencjał wzmocnienia terytorialnego i wzrostu wpływów.

    Zecevic zwraca uwagę na nowe podejście Trumpa, który przenosi do polityki międzynarodowej modele negocjacji biznesowych.

    — Trump działa jak biznesmen. Najpierw mówi: „Nic nie dostaniecie”, a potem proponuje: „Dobrze, podpiszmy umowę. Kosowo ma problem z kilkoma serbskimi społecznościami. Jeśli możemy to rozwiązać i zaprowadzić pokój w domu, dogadaliśmy się” – wyjaśnił ekspert.

    Jak podkreślił, właśnie Stany Zjednoczone, które mają największy kontyngent wojskowy na Bałkanach i największe wpływy w regionie, prawdopodobnie określą warunki ewentualnej „transakcji kosowskiej”.

    Jednocześnie – zdaniem Zecevica – pogłębianie się różnic między Berlinem a Waszyngtonem może przyczynić się do tego, że pod względem geopolitycznym „cena” Serbii wzrośnie zarówno dla jednej, jak i drugiej strony, a Belgrad skorzysta jedynie na negocjacjach w sprawie Kosowa.

    Zecevic przypomina: Bruksela pokazała, że nie ma wystarczających środków, by rozwiązywać problemy samodzielnie – najpierw kryzys jugosłowiański zakończył się w Dayton (porozumienie pokojowe, które zakończyło wojnę bośniacką w latach 1992-1995, zostało podpisane w USA, w bazie wojskowej w Dayton – red.), a potem UE nie udało się zmusić Albańczyków do wywiązania się ze zobowiązań wynikających z umowy o powołaniu do życia Stowarzyszenia Serbskich  Społeczności (prawo do autonomii społeczności z przewagą ludności serbskiej – red.).

    — A teraz pojawił się Trump, który będzie głównym graczem, doprowadzi do porozumienia między Serbami a Albańczykami i zamknie ten rozdział – podsumował Slobodan Zecevic.

    Zobacz również:

    CNN: Stany Zjednoczone sporządziły listę celów ewentualnych ataków na Syrię
    Aż otworzył usta. Clintona wyśmiano za reakcję na Arianę Grande w odważnej kreacji
    „Dyskusje o polityce zagranicznej powróciły do domów Rosjan”
    Tagi:
    Unia Europejska, Donald Trump, Angela Merkel, Kosowo, Niemcy, USA, Serbia
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz