06:01 19 Wrzesień 2018
Na żywo
    Prezydent Francji Emmanuel Macron

    W co gra Macron?

    © AP Photo / Claude Paris
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    4198

    W zaciszu gabinetów polityków europejskich i nie tylko głowią się teraz nad wypowiedziami prezydenta Francji Emmanuela Macrona, że bezpieczeństwo Europy nie powinno więcej opierać się tylko na USA.

    Macron jest zdania, że we współpracy z europejskimi partnerami należy dokonać przeglądu obronnej polityki naszego kontynentu i współpraca w tym zakresie powinna obejmować również Rosję.

    Na ten temat z korespondentem Sputnika Leonidem Siganem rozmawiał publicysta, prof. Adam Wielomski.

    — Czy według Pana profesora Macron zostanie usłyszany?

    Prezydent Francji Emmanuel Macron przemawia na corocznym spotkaniu z francuskimi ambasadorami w Paryżu
    © AFP 2018 / Philippe Wojazer/Pool
    — Tak, oczywiście Macron zostanie usłyszany, choćby z tego powodu, że Francja jest jednym z najważniejszych krajów w konstrukcji europejskiej, szczególnie pod względem militarnym, więc trudno, żeby to zignorować. Ja zresztą uważam, że wypowiedzi Macrona, dotyczące stosunków europejsko-rosyjskich i europejsko-amerykańskich wpisują się w dwie tendencje. To znaczy pierwszą tendencją jest ogólna polityka zagraniczna w powojennej Francji, rozpoczęta już w epoce de Gaulle'a. To znaczy jest to koncepcja zdecydowanie nieuznająca amerykańskiej hegemonii nad światem.

    Można powiedzieć, że Francja od kilkudziesięciu lat pracuje nad stworzeniem świata wielobiegunowego, jest to kierunek, który łączy właściwie wszystkie tamtejsze partie polityczne, zaczynając od Marine Le Pen, a kończąc na Macronie czy socjalistach. Z drugiej strony jest to element szerszej europejskiej refleksji dotyczącej obronności, wiążącej się z napięciami, które powstały na linii UE — USA wraz z początkiem prezydentury Donalda Trumpa. Także jakby te dwa elementy się układają.

    Te wypowiedzi Macrona są o tyle istotne, że jest to chyba najważniejszy w hierarchii, można powiedzieć oficjalnej polityk europejski. Prezydent Francji zaczyna coraz głośniej artykułować chęć wybrnięcia z tego zwarcia rosyjsko-amerykańskiego Europy.

    Władimir Putin, Emmanuel Macron
    © Sputnik . Sergei Guneev
    — Na konferencji prasowej w Helsinkach Macron uściślił swoje poglądy: Nie forsujmy w Europie projektów, niezgodnych z NATO. I podkreślił, że Sojusz Północnoatlantycki pozostaje ważnym sojusznikiem, ale tuż po tym dodał, iż we współczesnej polityce obronnej potrzebna jest współpraca z sąsiadami, zarówno z Rosją, jak i Turcją. Jak to się da pogodzić, Panie profesorze?

    — To się da pogodzić bardzo łatwo na dwa różne sposoby: moim zdaniem można tę wypowiedź zinterpretować po pierwsze tak, że jest to jakby kontynuacja tej wielobiegunowej polityki, prowadzonej przez Francję od czasów de Gaulle'a. I oczywiście wielobiegunowość wymaga niepodporządkowywania się Waszyngtonowi i znalezienia własnych relacji z Moskwą, jak również z Turcją.

    Tę wypowiedź możemy też potraktować jako pewnego rodzaju chęć skłonienia Donalda Trumpa do ustępstw w negocjacjach z państwami europejskimi, poprzez pokazanie alternatyw, jakie dla Francji, jak również Niemiec, czyli tego „jądra" Starej Europy rysują się na świecie. Myślę, że należy te wypowiedzi Macrona traktować raczej w kategoriach tej polityki wielobiegunowości, łączą się one również z wypowiedziami, płynącymi z Niemiec i widać wyraźnie, że stare jądro Unii Europejskiej zaczyna przechylać się do decyzji o budowaniu własnej geopolityki, własnej polityki obronnej, która będzie powoli emancypować się od Stanów Zjednoczonych.

    Władimir Putin wręcza bukiet kwiatów żonie Emmanuela Macrona Briggite Macron
    © Sputnik . Michaił Klimentiew
    — Prezydent Macron wybrał sobie północ Europy na miejsce ważnych wypowiedzi. W wywiadzie dla szwedzkiej telewizji podkreślił, że dyskusje z Federacją Rosyjską są konieczne, że jest pełen szacunku dla rosyjskiego prezydenta Władimira Putina, który według niego marzy jednak o rozpadzie UE. Czy nie jest to pewien brak konsekwencji w wypowiedziach prezydenta Francji?

    — Ja nie odbieram tego jako brak konsekwencji, myślę, że te wypowiedzi mają na pewno na celu przygotowanie gruntu pod różne rozwiązania, po to, żeby zobaczyć jakie będą reakcje. Ja się przychylam do zdania, że polityka niemiecka i polityka francuska są w tej chwili na rozdrożu pomiędzy tradycyjnymi sojuszami, a wyborem nowych rozwiązań. Jedyne, co mnie zastanawia to to, czy takie decyzje zostały tam podjęte, czy dalej są rozważane. Można powiedzieć, że te decyzje dalej dojrzewają i w związku z tym będziemy mieli przez dłuższy czas, myślę, że nawet przez rok czy dwa różnego rodzaju wypowiedzi, które będą raz bardziej radykalne, a potem wycofujące się z tego.

    Prezydent Rosji Władimir Putin i prezydent Francji Emmanuel Macron z żoną Brigitte w czasie spotkania na marginesie forum w Petersburgu
    © Sputnik . Mikhael Klimentyev
    Jest to wzajemne badanie się dyplomatów i pewna gra dyplomatyczna, którą trzeba śledzić w szczegółach, żeby zobaczyć, jaka jest tendencja dominująca, i w którym kierunku te wypowiedzi będą się powoli, powoli zmieniać. Bo jest to kwestia reakcji zarówno partnerów na ten ewentualny zwrot dyplomatyczny, jak i oczywiście reakcji Stanów Zjednoczonych, Rosji, jak i innych krajów — trzeba zobaczyć, kto jest zainteresowany nowym rozdaniem na scenie politycznej w Europie, a kto nie jest. Nie ma tutaj centralnego ośrodka kierowniczego, dlatego moim zdaniem nastąpi pewien okres wzajemnego sondowania pozycji i różnego rodzaju wypowiedzi, które mogą sobie nawet wzajemnie przeczyć.

    Zobacz również:

    Suchy Putin i mokry Macron - zachodnie media o ulewnym zakończeniu MŚ 2018
    Macron poleci do Rosji kibicować francuskiej reprezentacji
    Trump do Macrona: „A może byście wyszli z UE?”
    Macron o kryzysie politycznym w Europie
    Macron chce zmienić główny język UE
    Żelazny uścisk Trumpa i Macrona
    Bukiet od Putina: Angela Merkel vs. Brigitte Macron (foto)
    Tagi:
    obrona, dyplomacja, polityka, Unia Europejska, Władimir Putin, Emmanuel Macron, Szwecja, Helsinki, USA, Rosja, Francja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz