08:41 19 Grudzień 2018
Na żywo
    Szczyt NATO w Warszawie, Antoni Macierewicz

    Raz, dwa, trzy, Antek kontroler patrzy

    © Sputnik . Алексей Витвицкий
    Opinie
    Krótki link
    Julia Baranowska
    3170

    Media huczą od plotek, że Antoni Macierewicz ma zostać nowym szefem Naczelnej Izby Kontroli. Tam go jeszcze nie było. Jeżeli to szefowanie pójdzie mu tak samo świetnie, jak szefowanie ministerstwu obrony czy podkomisji smoleńskiej, to lepiej już dziś zacząć szukać dla siebie przyjaznego miejsca na emigrację.

    Sprzątacz podczas pracy
    © Fotolia / Andriej Popow
    Jako pierwsza niusa-petardę puściła w eter „Gazeta Wyborcza", które od swojego źródła dowiedziała się, iż pan prezes raczył udzielić zgody na przejęcie NIK przez Antoniego Macierewicza. Pozostaje co prawda problem odsunięcia obecnego szefa Izby, Krzysztofa Kwiatkowskiego, ale co to dla PiS. Zwłaszcza, że Kwiatkowski już ma uchylony immunitet i toczy się przeciwko niemu postępowanie: jest oskarżony o korupcję.

    Trzeba przyznać, że ta kandydatura wywołuje poczucie dogłębnego absurdu i generuje potencjał na miliony memów. Wyobraźmy sobie Macierewicza, który kontroluje przekazanie część budżetu MON na sprzęt dla MSWiA, albo Macierewicza, który zarządza sprawdzenie okoliczności zakupienia trzech samolotów dla VIP-ów za 2 miliardy złotych w specjalnym, bezprzetargowym trybie (choć trafniejsze byłoby tu określenie „bez żadnego trybu").

    Wyobraźmy sobie, że Macierewicz bada sprawę przeciągających się w czasie negocjacji ws. zakupu rakiet Patriot. Albo z tylnego siedzenia jako szef NIK bada przyczyny, dla których rozbił się w Smoleńsku samolot… ale zaraz, zaraz…

    Jak na razie jako szef legendarnej już podkomisji pan Antoni spisuje się tak świetnie, że polscy prokuratorzy, który dopiero co pojechali do Smoleńska, nie pomyśleli nawet, aby zabrać go ze sobą.

    Zresztą wiedzieli, co robią. Przewodniczący podkomisji nie był na miejscu, ale już wie swoje: dziś ogłosił nową sensacyjną teorię o podmianie przez Rosjan czarnych skrzynek z Tu-154.

    Minister obrony Polski Antoni Macierewicz
    © AP Photo / Czarek Sokolowski
    Z kolei informatorzy Wirtualnej Polski nie potwierdzają doniesień „Wyborczej". — On bardziej chciałby wrócić do rządu. Mógłby zostać pełnomocnikiem ds. obronności albo sekretarzem w KPRM zajmującym się wojskowością — powiedziało inne źródło znajdujące się blisko PiS.

    Wicemarszałek Senatu Adam Bielan również nie słyszał o tym, aby w partii ktoś optował za „Antkiem Kontrolerem". — Media uwielbiają polityczne spekulacje — uciął krótko rozmowę w radiu Plus. Nie mógł sobie przy tym odmówić złośliwości: — Nie sądzę, aby „Gazeta Wyborcza" była najlepiej poinformowaną gazetą.

    Pytany o proces Kwiatkowskiego, uspokoił: — Ta sprawa musiałaby zakończyć się prawomocnym wyrokiem, żeby doszło do usunięcia obecnego prezesa NIK. To się raczej w ciągu roku nie zdarzy, wiec mówimy o 10, 11, 12 miesiącach.

    No chyba, że Prezes zarządzi inaczej.

    Macierewicz w tym roku skończył okrągłe 70 lat. Szefem NIK byłby przez kolejnych 6.

    — Pewnie na dzień dobry skontrolowane byłyby BBN i Kancelaria Prezydenta — stwierdziła nie bez racji współautorka książki „Antoni Macierewicz: biografia nieautoryzowana" Anna Gielewska z „Wprost".

    A być może i dla złotych dzieciaków: Misiewicza i Jannigera gdzieś w Izbie znalazłoby się miejsce. Mając takich padawanów, żaden mistrz nie powinien zbyt długo pozostawać bezrobotny.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Cud nad Wisłą
    Polskę oskarżono o chęć zniszczenia UE
    Oględziny Tu-154: Polska ma nadzieję, że jej wersja się potwierdzi
    II wojna światowa i Polska: prawda jest jedna
    Na polskich jabłkach zarobią Chińczycy?
    Polskie MiG-i uziemione, cała nadzieja w F-16
    Tagi:
    polityka, NIK, Antoni Macierewicz, Warszawa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz