14:22 19 Grudzień 2018
Na żywo
    Donald Trump

    Donald Trump „nie ma lekko"

    © AP Photo / Jae C. Hong
    Opinie
    Krótki link
    1160

    Zagrożenie impeachmentu nie słabnie, a wisi nad Trumpem jak Miecz Damoklesa - po to, żeby zmusić go do trzymania się określonego kierunku politycznego - uważa doktor politologii Natalia Jeriomina.

    Prezydent USA Donald Trump
    © REUTERS / Joshua Roberts
    Wiodące amerykańskie gazety już od dawna atakują Trumpa. Oprócz publikacji fragmentów książki pt. „Strach. Trump w Białym Domu" Boba Woodwarda do ogromnego wzrostu napięcia na amerykańskiej scenie politycznej przyczynił się też anonimowy artykuł wysoko postawionego pracownika z administracji prezydenta. Opublikowała go The NewYorkTimes.

    „Istota dylematu, którego sensu on nie rozumie polega na tym, że wielu wysoko postawionych urzędników w jego administracji aktywnie pracuje nad tym, żeby rozczarować jego zwolenników, pokazując jego najgorsze cechy. Ja jestem jednym z nich" — pisze autor anonimowego artykułu.
    Ponieważ autor publikacji nie chce ujawniać swojej tożsamości, w Białym Domu wszyscy usilnie szukają zdrajcy. A niektórzy pracownicy administracji odżegnują się już od autorstwa, jak na przykład wiceprezydent Mike Pence i sekretarz stanu Pompeo.

    Inauguracja 45. prezydenta USA Donalda Trumpa
    © REUTERS / Jim Bourg
    „Nikomu jeszcze nie udało się zrobić przez 2 lata tak dużo, ile zrobiliśmy my. Dlatego kiedy mówicie mi o jakimś anonimowym źródle, które jest tu rzekomo z nami, to mogę powiedzieć, że The New York Times po prostu kłamie — zareagował Donald Trump.

    Publikacja gazety pojawiła się na tle burzy medialnej, którą wywołała stołeczna Washington Post, zamieszczając fragmenty książki Boba Woodwarda. Oto, co jak twierdzi dziennikarz mówi o swoim szefie John Kelly, kierownik personelu Białego Domu: „On całkiem oszalał. Jesteśmy w domu wariatów. Nie wiem nawet, dlaczego ktokolwiek z nas tu jest. To najgorsza praca, jaką kiedykolwiek wykonywałem".

    W USA tak wytrwale szukano rosyjskich związków Trumpa, że wykryto całą podziemną organizację w Białym Domu, której członkowie prowadzą prawdziwą działalność wywrotową. Tylko że z Rosjanami nie ma ona nic wspólnego.

    Jak tylko Trump został prezydentem, ze wszystkich stron zaczęto grozić impeachmentem. I teraz, w przededniu wyborów do Kongresu jego przeciwnicy zaktywizowali wysiłki i jak tylko mogą rozpalają wrogie nastroje w społeczeństwie. Zresztą sterować Trumpem jest tak nawet łatwiej — uważa doktor politologii Natalia Jeriomina.

    Prezydent USA Donald Trump
    © AFP 2018 / Brendan Smialowski
    „Zagrożenie impeachmentu nie słabnie, a wisi nad Trumpem jak Miecz Damoklesa — po to, żeby zmusić go do trzymania się określonego kierunku politycznego — mówi politolog.

    Nie należy oczekiwać, że amerykańska prasa na tym poprzestanie — Trump będzie stale dawać powody do coraz to nowych sensacji. Kolejną z nich jest np. to, co powiedział na wiecu w mieście Billings w stanie Montana. Prezydent USA nazwał spotkanie z rosyjskim liderem Władimirem Putinem w Helsinkach jednym z najlepszych w swoim życiu.

    „Chcieli, żebym przeprowadził walkę bokserką. To było wspaniałe spotkanie" — oznajmił Trump.

    Przypomnijmy — 16 lipca w Helsinkach odbyły się pierwsze pełnowymiarowe negocjacje prezydentów USA i Rosji. Liderzy dwóch państw przez dwie godziny rozmawiali w cztery oczy, po czym zjedli obiad w rozszerzonym składzie i odpowiadali następnie na pytania dziennikarzy.

    Docent Katedry Badań Amerykańskich Petersburskiego Uniwersytetu Państwowego Grigorij Jarygin  w wywiadzie dla radia Sputnik przypuścił, że po tych wypowiedziach Trumpa znowu zacznie się na niego atak medialny w USA.

    Trump chce zbudować stosunki z prezydentem Putinem przede wszystkim dlatego, że to wpływowy przywódca, a Trump chce stworzyć swój własny wizerunek takiego lidera. Już od dwóch lat mówi, że trzeba współpracować z Rosją. Zwykle takie wypowiedzi wywołują odwrotną reakcję w USA i musi potem to „odkręcać", manewrować, gdyż znajduje się pod naciskiem Kongresu i innych kręgów politycznych. Właśnie dlatego można odnieść wrażenie, że jest niekonsekwentny. Wydaje mi się jednak, że Trump nie ma tak naprawdę tak chwiejnych poglądów. Najwyraźniej brak doświadczenia politycznego potęguje to wrażenie niekonsekwencji w jego wystąpieniach — powiedział Grigorij Jarygin.

    Zobacz również:

    Trump chciał zabić Asada?
    WP: Trump w 2017 roku chciał zlikwidować Asada, powstrzymał go Mattis
    Trump do Rosji: Lepiej nie popełniajcie tego błędu
    Po co Trumpowi „samochodowa" umowa z Meksykiem
    Czy Trump jest gotowy na „transakcję ws. Kosowa”?
    Tagi:
    polityka, impeachment, wybory, Biały Dom, Donald Trump, Władimir Putin, Helsinki, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz