04:19 23 Wrzesień 2018
Na żywo
    DubajWarszawa

    Warszawa - Dubaj Północy. By Patryk Jaki

    © Sputnik . Vladimir Vyatkin © AP Photo / Czarek Sokolowski
    1 / 2
    Opinie
    Krótki link
    Antonina Świst
    168

    „Dość już tej bylejakości, najwyższy czas na Warszawę wielkich projektów!" - oświadczył Patryk Jaki podczas konferencji w warszawskim klubie Palladium. I rzeczywiście przedstawił taki projekt, że nie powstydziłyby się go Zjednoczone Emiraty Arabskie. Ewentualnie bohaterowie kreskówki „Jetsonowie".

    Patryk Jaki, w przeciwieństwie do konkurentów, do tej pory odpowiadał na potrzeby tych warszawiaków, którzy niekoniecznie zbawienie świata widzą w budowaniu ścieżek rowerowych, bo dojeżdżają z peryferii miasta. Był głosem tych, którzy do pracy jeżdżą samochodami i po prostu nie wyobrażają sobie innej opcji na życie. Oni nowe miejskie parkingi witaliby ze łzami wzruszenia w oczach.

    Jaki był głosem tych, którzy na własnej skórze doświadczyli jak to jest, kiedy w okolicy jeździ jeden autobus na 40 minut, więc dwie nowe linie metra byłyby dla nich kuszące, nawet jeśli miałoby to oznaczać rozkopanie miasta na długie miesiące.

    Jest to niewątpliwie pewna nisza, którą kandydat PiS nieźle zagospodarował. Swoją ofertę kierował do młodej aspirującej klasy średniej, a w zasadzie do wszelkiej maści „słoików", czyli napływowej ludności Warszawy, której pragnieniem jest cieszyć się możliwościami, jakie daje wielkie miasto. I świetnie, wielu wyborców było już zmęczonych bezustannym ględzeniem o ścieżkach, stojakach na rowery i biciem się w pierś tylko dlatego, że ma się samochód. Szkoda tylko, że w pewnym momencie Jaki przesadził. Ludzie lubią marzycieli, ale kiedy ktoś obiecuje im gruszki na wierzbie, w pewnym momencie zapala im się czerwona lampka.

    Comic Con Russia 2016
    © Sputnik . Evgeny Biyatov
    Wszyscy pamiętamy bajkę dla dzieci „Jetsonowie" z wczesnych lat 90. Rozgrywała się ona w cywilizacji przyszłości, gdzie zamiast stołków mamy pole siłowe, zamiast samochodów — statki kosmiczne, a zamiast jedzenia — radioaktywne kapsułki. Tak właśnie wygląda na wizualizacjach dziewiętnasta dzielnica Warszawy, którą zamierza wybudować Patryk Jaki. To „Dzielnica Przyszłość", spełnienie mokrych snów technokratów. I na takim etapie pozostanie: w sferze marzeń.

    Niestety to, co zaproponował kandydat PiS:

    * po pierwsze: dość mocno rozmija się z „socjalnym" obliczem partii. To de facto raj podatkowy dla korporacji wzdłuż Wisły. Bo Jaki chce zrobić specjalna strefę ekonomiczną w sercu miasta.

     — Miasto będzie pełnić rolę anioła biznesu. To się wszystkim będzie opłacało. Niskooprocentowany miejski fundusz pożyczkowy dla przedsiębiorców — obiecywał na konferencji prasowej. W nowej dzielnicy ma też znaleźć się „biurowiec, w którym każdy biznesmen dostanie gabinet, a miejscy urzędnicy będą gotowi udzielać mu wszelkiej pomocy. Także finansowej, na start interesu". Czyli nic tylko zakładać firmy i cieszyć się ulgami…

    *…aż do momentu, kiedy rzeka wyleje, bo o ile w starożytnym Egipcie pola uprawne wzdłuż terenów zalewowych miały sens, to w XXI-wiecznej Warszawie stawianie tam biurowców to nienajlepszy pomysł. No chyba że od razu będą miały wbudowaną funkcję statku.

    Swoje zastrzeżenia do pomysłu 19. dzielnicy zgłosili również ekolodzy: Jaki zamierza postawić budynki na terenach objętych obszarem Natura 2000.

    * Ulgi dla inwestorów oznaczają wzrost opłat dla pozostałych mieszkańców, na przykład za bilety. Komunikację miejską i szkoły nadal trzeba będzie z czegoś utrzymywać.

    Szkoda. Bo propozycja Jakiego podana z rozmysłem i we właściwych proporcjach miałaby szansę przyciągnąć do Warszawy więcej inwestycji. A tak skończy się na memach z motorówkami zacumowanymi obok Stadionu Narodowego…

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Udzielił wywiadu Sputnikowi i wyleciał z partii
    „Polska liczy na wejście Ukrainy do UE"
    Absurdy dekomunizacji
    Tagi:
    Prawo i Sprawiedliwość, Patryk Jaki, Warszawa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz