03:23 22 Wrzesień 2018
Na żywo
    Wojskowy w ukraińskim punkcie kontrolnym na ukraińsko-rosyjskiej granicy

    Kijów celowo zamyka przejścia graniczne z Krymem

    © Depositphotos / E.kryzhanivsky
    Opinie
    Krótki link
    5104

    Władze w Kijowie celowo zamknęły dwa przejścia graniczne na rosyjsko-ukraińskim odcinku granicy, żeby zatrzymać potok turystów na Krym - oświadczył szef komisji ds. sanatoryjno-kurortowego kompleksu i turystyki parlamentu Krymu Aleksiej Czerniak.

    Masyw Kamienne Mogiły w rejonie melitopolskim na Ukrainie
    © Zdjęcie : Press Service of the National Reserve "Stone Grave"
    Wieczorem 6 września Państwowa Straż Graniczna Ukrainy całkowicie zamknęła w trybie jednostronnym przejścia graniczne „Kałanczak" i „Czaplinka" na krymskim odcinku granicy. Według informacji przewodniczącego chersońskiej obwodowej administracji państwowej Andrija Gordiejewa dana decyzja została podyktowana pogorszeniem sytuacji ekologicznej w obwodzie chersońskim w związku z emisją szkodliwych substancji chemicznych na terytorium zakładu „Krymski Tytan". Jednocześnie funkcjonariusze straży granicznej pozostają na swoich miejscach służbowych. Ministerstwo zdrowia Ukrainy poinformowało przy tym, że koncentracja szkodliwych substancji na terytorium obwodu pozostaje w granicach normy i lokalni mieszkańcy nie zgłaszali się po pomoc medyczną.

    „Swoją antykrymską propagandą i tworzeniem sztucznych kolejek na granicy władze w Kijowie nie zdołały powstrzymać strumienia turystów na Krym. Teraz, zasłaniając się złą sytuacją w krymskiej fabryce „Tytan", celowo zamknęły dwa przejścia graniczne. Całkowicie im się to nie udało, bo mają w tym też własny interes. Dobrze o tym wiemy. Dlatego usiłują przynajmniej w przededniu wyborów nie dopuścić do tego, byśmy powiedzieli, że Krym pobił rekord, przyjmując w tym roku ponad milion ukraińskich turystów" — powiedział Czerniak.

    Nord Stream 2
    © Sputnik . Aleksandr Kondratyuk
    Według jego słów chemiczne związki, które przedostały się wraz z parą do powietrza na północy Krymu, nie niosły zagrożenia dla życia ludzi, posłużyły tylko za formalny powód dla władz w Kijowie.

    „Jeśli by faktycznie doszło do czegoś poważnego w zakładzie „Tytan", to ucierpiałby sąsiedni obwód chersoński, a wówczas, proszę mi uwierzyć, Ukraina ściągnęłaby do siebie wszystkie możliwe organizacje, żeby oskarżyć Rosję o katastrofę ekologiczną. Ponieważ nie znalazła jednak realnego powodu, postanowiła po prostu zamknąć granicę" — powiedział Czerniak.

    Sytuacja z odstojnikiem chemicznych ścieków należącym do zakładu „Krymski Tytan" zaostrzyła się pod koniec sierpnia, kiedy to na skutek chemicznych wyziewów na dachach domów i liściach drzew w Armiańsku i sąsiednich wioskach pojawił się tłusty żółty nalot.

    Zobacz również:

    „Krymski Tytan zanieczyszcza ukraińskie powietrze”
    Broń chemiczna na Krymie? Ukraina „zbiera materiały”
    Londyn: atak z użyciem substancji chemicznej
    Tagi:
    Krymski Tytan, Ukraina, Rosja, Krym
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz