03:20 21 Październik 2018
Na żywo
    Węgierki w tradycyjnych strojach ludowych

    Dlaczego Węgry zacieśniają współpracę z Rosją

    © REUTERS / Bernadett Szabo
    Opinie
    Krótki link
    Irina Czajko
    6620

    Na Kremlu odbyły się negocjacje prezydenta Rosji Władimira Putina i premiera Węgier Victora Orbana. To już ich drugie spotkanie w ciągu dwóch miesięcy.

    Rosyjski prezydent oświadczył, że Węgry są jednym z kluczowych partnerów Rosji w Europie, zwracając przy tym uwagę na pozytywną dynamikę wymiany handlowo-gospodarczej między obydwoma krajami — skala wzajemnych inwestycji sięga około miliarda dolarów. Victor Orban podkreślił z kolei, że Węgry i Rosja już od wielu lat rozwijają wyważone i przewidywalne relacje, dodając co prawda, że do rozwoju wzajemnej współpracy nie zawsze istnieją sprzyjające warunki na płaszczyźnie międzynarodowej. Jednak zdaniem premiera Węgier, wszystkie trudności istnieją właśnie po to, aby je można było wspólnie przezwyciężać. Węgry i Rosja posiadają potencjał do rozwoju współdziałania w energetyce, rolnictwie i w dziedzinie kulturalnej.

    O relacjach rosyjsko-węgierskich korespondentka radia Sputnik Irina Czajko rozmawiała z politologiem, profesorem Adamem Wielomskim z Instytutu Nauk Społecznych i Bezpieczeństwa Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach.

    — Tego typu częste spotkania i częste rozmowy w języku politycznym świadczą o zacieśnianiu współpracy między obydwoma krajami. Obydwa kraje są w pewien sposób izolowane na międzynarodowej scenie politycznej przez wielu największych graczy światowych. Mam tu na myśli zarówno Rosję, która jest przez niektóre kraje zachodnioeuropejskie, a także USA traktowana jako partner, z którym się nie prowadzi negocjacji dyplomatycznych. Ale podobny status w polityce, szczególnie europejskiej, mają w tej chwili Węgry, w stosunku do których Unia Europejska rozpoczęła różnego rodzaju kroki, mające wymusić przestrzeganie ustaleń wprowadzonych przez UE. Tego typu zacieśnienie stosunków między dwoma krajami, które są na cenzurowanym na Zachodzie, jest jak najbardziej naturalne.

    Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, prezydent Ukrainy Petro Poroszenko i szef Rady Europejskiej Donald Tusk na konferencji prasowej podczas szczytu „Ukraina - UE” w Kijowie
    © AP Photo / Efrem Lukatsky
    Ja nawet spodziewam się, że niedługo może okazać się, że będzie rosła liczba krajów, które będą tę współpracę zawiązywały. Nie wykluczam tego, że zdecydowanie polepszą się stosunki Rosji i Węgier z takimi krajami jak na przykład Austria, czy też Włochy. Będzie to naturalne zjawisko sojuszu krajów, które nie są dobrze oceniane przez elity polityczne zachodnioeuropejskie i amerykańskie.

    —  Podczas spotkania Putina i Orbana został omówiony stan międzynarodowych inwestycji energetycznych i wpływ na gospodarkę Europy ze szczególnym uwzględnieniem gazociągu Turecki Potok, który jest bardzo ważny dla Węgier i dla państw na Południu Europy. Jak Pan ocenia stosunki rosyjsko-węgierskie?

    Europa stacza się w otchłań
    © AP Photo / Giannis Papanikos
    — Myślę, że negocjacje dotyczące gazociągu i energetyki nieprzypadkowo mają miejsce dzisiaj, ponieważ równocześnie odbywa się spotkanie Trójmorza organizowane pod auspicjami USA. Donald Trump, który sam na to spotkanie się nie pofatygował, wysłał swojego ministra do spraw energetyki Perrego, który odczytał posłanie Trumpa mówiące o tym, że Trójmorze powinno być przede wszystkim sojuszem energetycznym kupującym amerykański gaz. Tymczasem tutaj mamy projekt alternatywny —projekt sojuszu energetycznego rosyjsko-węgierskiego. Te dwa spotkania odbywają się praktycznie jednocześnie. Nie jest to przypadkowe i świadczy o wyraźnej niezgodzie Węgier przy usamodzielnianiu się ich w polityce zagranicznej w stosunku do Waszyngtonu.

    — Victor Orban niejednokrotnie podkreślał, że konsekwentnie krytykuje sankcje Zachodu wobec Rosji.  A pozycja Polski jest zupełnie inna…

    — Tak rzeczywiście jest. Nawet wczoraj było takie oświadczenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych Węgier, sceptycznie odnoszącego się do przedłużenia sankcji przez Unię Europejską w stosunku do Rosji. Polska prowadzi zupełnie inną politykę, chociaż wydawać by się mogło, że pewne wydarzenia geopolityczne powinny raczej Polskę ustosunkować inaczej — z tego powodu, żepodobnie jak Węgry również znajduje się na cenzurowanym w stolicach europejskich. Tymczasem Polska zdecydowała się na prowadzenie polityki jednotorowej ukierunkowanej na państwa zachodnie, podczas gdy Węgry tradycyjnie już od wielu lat prowadzą politykę wielotorową, realizując różne możliwe scenariusze, różne możliwe sojusze. Jest to moim zdaniem skuteczniejsze politycznie.

    —  A jak Pan widzi przyszłość relacji rosyjsko-węgierskich i polsko-rosyjskich?

    — To oczywiście zależy od takich uwarunkowań, jak na przykład wyniki wyborów. Gdyby na Węgrzech doszli do władzy opozycyjni socjaliści, to prawdopodobnie nastąpiłby zwrot w odwrotnym kierunku, w kierunku zachodnim. W tej chwili Węgry są wypychane z Unii Europejskiej, dlatego szukają owych alternatyw i znajdują je w Rosji. Polska w podobnej sytuacji widzi inną jedyną alternatywę — zacieśnianie sojuszu z Waszyngtonem. Ja powiem tak: oba kraje stoją przed podobnym problemami wewnątrz Unii Europejskiej, ale całkowicie odwrotnie identyfikują środki zaradcze. Są to dwie polityki, które są nie do pogodzenia To oczywiście powoduje, że wszelkie dywagacje i pomysły bliższych stosunków polsko-węgierskich również są pewną utopią, bo kraje te stoją na arenie międzynarodowej przed podobnymi problemami, ale w sposób skrajnie przeciwstawny postanowiły je rozwiązywać.

    Zobacz również:

    Węgry krytykują podejście UE do Nord Stream 2
    Węgry wezwały NATO do ponownego rozważenia wsparcia Ukrainy
    Zakarpacie: Węgrzy chcą, by NATO broniło mniejszości na Ukrainie
    Węgry nie wpuszczą Ukrainy do NATO
    Tagi:
    Sputnik, Viktor Orban, Władimir Putin, Węgry, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz