09:37 17 Styczeń 2019
Ulewa w Chinach

Chińscy turyści w centrum międzynarodowego skandalu (wideo)

© REUTERS / Jason Lee
Opinie
Krótki link
4250

Chiny domagają się od Szwecji przeprosin w związku z brutalnym zachowaniem policji w stosunku do chińskiej rodziny, która odwiedziła ten kraj. MSZ Chin oświadczyło, że działania funkcjonariuszy, wezwanych przez administrację hotelu w Sztokholmie po sporze z gośćmi, poważnie zagrażały życiu Chińczyków i naruszały prawa człowieka.

Sputnik analizuje sytuację z różnych punktów widzenia.

Dziecko pod parasolką w wózku w Pekinie
© AP Photo / Andy Wong
Najpierw – wersja samych uczestników sporu, czyli chińskich obywateli. Syn towarzyszył swoim rodzicom w podeszłym wieku w podróży po Europie. Jak sam twierdzi, przyjechali do zarezerwowanego hotelu w Sztokholmie na kilka godzin przed czasem. Turystom pozwolono, aby poczekali w westybulu, ale potem, gdy zbliżała się już noc, administracja zażądała, aby opuścili pomieszczenie. Według turystów zostali oni siłą wyproszeni na zewnątrz przez policję. W chińskich sieciach społecznościowych szeroko komentowane jest nagranie, na którym widać siedzących na ziemi i krzyczących Chińczyków. Ponadto policjanci za ręce i nogi wynieśli jednego z nich z budynku. Z kolei administracja hotelu twierdzi, że nie mogła zakwaterować chińskiej rodziny, bo zjawiła się dużo wcześniej, niż podała w rezerwacji. Chińczycy zaczęli się awanturować i grozić menadżerowi. Właśnie to spowodowało, że zadzwoniono na policję, co nie ma związku z dyskryminacją.

Historia znalazła szeroki oddźwięk społeczny w Chinach. Nawiasem mówiąc, nie wszyscy użytkownicy chińskiego internetu poparli swoich rodaków. Niektórzy podkreślają, że na nagraniu widać, że to właśnie chińscy turyści nie przestrzegali porządku publicznego, a policjanci zachowywali się spokojnie. Chińscy dyplomaci trzymają się innej wersji. Ich zdaniem wezwanie policji było nieuzasadnione. Chińska ambasada w Szwecji domaga się przeprowadzenia dochodzenia w tej sprawie i przeprosin. Pracownicy placówki dyplomatycznej oświadczyli, że „są głęboko wstrząśnięci i oburzeni tym, co się stało, oraz zdecydowanie potępiają działania szwedzkiej policji”.

Jaki jest powód incydentów z chińskimi turystami w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych, o których coraz częściej jest głośno? Sputnik poprosił o komentarz dyrektora Instytutu Globalizacji i Modernizacji Chin Instytutu Gospodarki i Handlu Zagranicznego Wanga Zhimina. Jego zdaniem jest to spowodowane kilkoma przyczynami.

— Po pierwsze, wraz z rozwojem chińskiego potencjału Chińczycy się wzbogacili i zaczęli częściej wyjeżdżać. Więcej wyjazdów to większa ilość negatywnych i pozytywnych przypadków. Jednak dobra wiadomość – jak wiadomo – to nie wiadomość, tylko złe wiadomości są newsami. Dlatego wzrost negatywnych informacji stał się szczególnie zauważalny – powiedział ekspert.

Owoce morza
© Depositphotos / Fotoall
— Po drugie, kraje rozwinięte historycznie miały pobłażliwy stosunek do Chin i do niektórych innych państw. Wybiórcze rozumienie i nieprzyjęcie kultury oraz systemu społecznego takiego kraju jak Chiny wpływa na relacje z Chińczykami. Ogólna analiza sytuacji świadczy o tym, że w różnych państwach rośnie liczba przypadków przemocy wobec ludzi o ciemnym odcieniu skóry. Jeśli chodzi o incydent w Szwecji, trudno mi to wytłumaczyć, bo Szwecja należy do stosunkowo cywilizowanych krajów. Szwecję trudno porównywać do Stanów Zjednoczonych, gdzie szacunek do praw człowieka ma powierzchowny charakter.

Obecnie w internecie trwa spór odnośnie incydentu w Szwecji. Trudno mi wyciągać wnioski, bo nie ma rezultatów śledztwa, którym można zaufać. Chiny zwracają uwagę na przestrzeganie praw człowieka. Przebywający poza granicami kraju Chińczycy mają prawo do sprawiedliwego traktowania. Obcokrajowców w Chinach traktujemy w podobny sposób. Mówiąc o cywilizacji i demokracji, często dochodzimy do wniosku, że obce państwa są przedstawicielami zarówno cywilizacji, jak i demokracji, ale widzimy, że wielu obcokrajowców w Chinach zachowuje się niecywilizowanie – kontynuuje.

— Trzeci problem, na których chciałbym zwrócić uwagę, to język. Problemy pojawiają się podczas komunikacji. Dlatego dochodzi do nieporozumień i niewłaściwej interpretacji. Systemy porządku publicznego innych państw różnią się od chińskiego, co też może być źródłem problemu – ocenił Wang Zhimin.

Jaka będzie reakcja Chin, jeśli zostaną złamane prawa ich obywateli poza granicami kraju?

— Chiny będą domagać się przeprowadzenia dochodzenia, nalegać na poszanowanie praw i interesów chińskich obywateli, zapewnienie im bezpieczeństwa – mówi ekspert.

Chiny niezmiennie podkreślają, że nie ingerują w wewnętrzne sprawy innych państw, dlatego w przypadku takich incydentów nasza ingerencja jest też ograniczona, ale obecnie podejmujemy pewne kroki. Na przykład we Włoszech chińscy policjanci patrolują ulice wraz z włoskimi kolegami, bo w tym kraju jest wielu chińskich turystów. Jeśli skonkretyzujemy: po pierwsze – państwo stara się osiągnąć pożądany efekt przy pomocy konsultacji za pośrednictwem kanałów międzyrządowych, po drugie – ambasady i konsulaty udzielą pomocy prawnej obywatelom, by rozwiązać pojawiające się problemy — podsumował Wang Zhimin.

Zobacz również:

Moda polityczna – sezon jesień/zima 2018: klasyka z nutką orientu
Nowy rosyjski sprzęt w Arktyce
Katastrofa Ił-20 podważa dialog z Izraelem
Tagi:
hotel, turystyka, skandal, policja, Szwecja, Chiny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz