12:43 16 Październik 2018
Na żywo
    Andrzej Duda i Donald Trump, Biały Dom, 18 września 2018

    Fort Trump: nowy rozdział w historii Polski?

    © REUTERS / Brian Snyder
    Opinie
    Krótki link
    Irina Czajko
    163010

    Prezydent Andrzej Duda po tym jak przemknął w kuluarach szczytu „Inicjatywy Trójmorza" w Bukareszcie, złożył pierwszą oficjalną wizytę w Białym Domu.

    Na konferencji prasowej Donald Trump powiedział: „Lubię wizyty Polaków w naszym kraju, współpracujemy. Nasze stosunki są dobre, a stają się jeszcze lepsze".

    Liderzy obu państw podpisali wspólną deklarację o partnerstwie w sferze bezpieczeństwa, współpracy wojskowej i handlu. Donald Trump wspomniał również swoją ubiegłoroczną wizytę w Warszawie, a Andrzej Duda wyraził zachwyt tym, że jego amerykański przyjaciel nazwał wówczas Polskę „odważnym krajem".

    W czasie negocjacji polski przywódca poprosił prezydenta USA o zbudowanie w Polsce stałej bazy wojskowej USA, dla której wymyślił już nawet wspaniałą nazwę — „Fort Trump".

    Negocjacjom prezydentów Polski i USA poświęcona jest rozmowa z doktorem politologii Marcinem Domagałą, którą przeprowadziła nasza korespondentka Irina Czajko.

    — „Wizyta polskiego prezydenta do Stanów Zjednoczonych poszła idealnie, to jest wielki sukces" — podkreślił w wywiadzie dla «TVN24» prezydencki minister Paweł Mucha. A politycy polskiej opozycji nie szczędzą słów krytyki po spotkaniu Andrzeja Dudy z prezydentem Trumpem. „Wizyta bez konkretów, ośmieszający Fort Trump" — napisał w swoim Twitterze Tomasz Siemoniak, poseł Platformy Obywatelskiej.

    Politycy opozycji również zauważyli, że Andrzej Duda nie wspominał w USA o Unii Europejskiej. O czym to według Pana świadczy?

    — To świadczy po prostu o postępującej amerykanizacji polskiej polityki. Tak naprawdę wszystko zmierza w tym kierunku, żeby Polska stała się terytorium, zależnym od USA. Proszę zwrócić uwagę, ze przede wszystkim głosy, płynące ze strony opozycji, nie zakładają jakiejś krytyki spotkania prezydenta Dudy z Donaldem Trumpem. I to jest najbardziej przerażające w tej samej, w cudzysłowie mówiąc, szopce, związanej z tą bardzo żałosną i haniebną w tym swoim całym kontekście wizytą prezydenta mojego kraju w USA.

    — Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zauważył, ze podczas rozmów prezydentów Polski i USA nie pojawiła się żadna kwota, którą Polska miałaby zapłacić za stałą bazę USA w Polsce. Ale wcześniej polskie władze sugerowały, że w zamian za stałą bazę Polska może zaoferować USA inwestycje wielkości 2 mld. dolarów. Jednak na konferencji prasowej Trump podkreślił, że polski prezydent zaoferował znacznie więcej. Co to wszystko może oznaczać?

    — To oznacza przede wszystkim proces, w ramach którego nie chodzi tylko o to, ze USA mają na terenie Polski swoje wpływy. Tak zwane polskie elity w tym momencie są tak zamerykanizowane, że są w stanie zapłacić absolutnie każdą kwotę, aby obecność amerykańską tutaj w Polsce zabezpieczyć, nie patrząc w ogóle na jakiekolwiek uwarunkowania międzynarodowe. To jest pierwszy aspekt.

    Proszę też zwrócić uwagę na Deklarację partnerstwa strategicznego, podpisaną przez obydwóch prezydentów. Ja bym w tym kontekście chciał się odwołać do przykładu, płynącego ze starożytności, do wojny peloponeskiej, o której jeden mądry autor napisał takie twierdzenie: „Równość i partnerstwo między stronami może być tylko i wyłącznie wtedy, kiedy siły obydwóch stron są równe". USA są w tym momencie najpotężniejszym mocarstwem na świecie. Siła i potencjał Polski przy USA są tak naprawdę żadne. Oznacza to de-facto dyktat rozwiązań USA nad Wisłą. O żadnym partnerstwie tutaj nie może być mowy. Prezydent mojego kraju stał jak uczniak przed prezydentem USA, podpisując tę Deklarację. Równie dobrze mógłby klęknąć. 

    — Prezydent Andrzej Duda przyznał, że największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski w tej chwili jest budowa gazociągu „Nord Stream 2". Ta inwestycja zagraża stabilności energetycznej Europy, bezpieczeństwu Polski, bo grozi dominacją rosyjską. A Donald Trump nazwał brak dywersyfikacji dostaw paliwa „żałosnym działaniem". Co właściwie miał na myśli?

    — Budowa gazociągu „Nord Sream 2" jest zagrożeniem przede wszystkim dla interesów USA w regionie Europy Środkowej i tworzy konkurencję dla amerykańskich dostaw nośników energii. Żadne inne kwestie tutaj nie wchodzą absolutnie w grę. Powiem w taki sposób: jeżeli Polska chciałaby sobie zapewnić rzeczywistą niezależność energetyczna, to znaczy dywersyfikować te kwestie, to zaczęłaby szukać nie tyle nowych kierunków dostaw gazu, ale przede wszystkim szukać nowych metod pozyskania energii. Niestety, to się tak naprawdę nie dzieje.

    — A jakie są perspektywy budowy gazociągu „Nord Stream 2"? Czy możemy oczekiwać, że ten projekt będzie zrealizowany?

    — Generalnie rzecz biorąc, jest to długoterminowa inwestycja, która zwiększa bezpieczeństwo dostaw gazu do UE. Mimo że jest to projekt realizowany faktycznie przez 2 kraje — przez Niemcy i Federację Rosyjskę — pozytywnie wpływa na stabilność energetyczną UE i tak naprawdę na bezpieczeństwo dla całego europejskiego związku. Mam nadzieję, że projekt ten zostanie w szybkim czasie dokończony. I że UE nie ugnie się przed dyktatem amerykańskim. Ten dyktat był przedstawiony z calą swoją siłą i mocą, ale trzeba go zwalczać.

    Zobacz również:

    Jak równy z równym czyli przed spotkaniem Duda-Trump
    Trump oszacował straty sondażowe po śledztwie w sprawie "ingerencji Rosji"
    Jasnowidz z Nigerii: Trump rozpęta III wojnę światową
    Trump podpisał dekret w sprawie sankcji za ingerencję w wybory
    Trump: Mam magiczną różdżkę
    Dlaczego amerykańska baza w Polsce jest niebezpieczna dla Trumpa?
    Tagi:
    Fort Trump, obrona, dyplomacja, baza wojskowa, wojsko, Biały Dom, Donald Trump, Andrzej Duda, Francja, Niemcy, USA, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz